Gazety
Gazety
POLICJANT REZYGNUJE Z ŻYCIA DETEKTYWA NA RZECZ SOCJALISTYCZNEGO REALIZMU
Kolejny funkcjonariusz policji zrezygnował ze służby w MOR-ze w następstwie załamania nerwowego. Mieszka teraz pod mostem, gdzie pije i od czasu do czasu rzuca odchodami w przechodniów, wykrzykując „Nigdy nie kochałem tej kobiety!”.
Poproszeni o komentarz dawni współpracownicy sprzeciwili się tezie, jakoby jego psychologiczny upadek został spowodowany porzuceniem przez żonę. „To przez to, że Furrowsi przegrali wtedy mecz” – powiedział kapitan Ptolemy Pryce, niegdyś przełożony policjanta. – „To dlatego, że nie dostał przydziału na dużą spluwę. Poza tym praca w policji jest naprawdę wypalająca” – skomentował funkcjonariusz satelicki Jean Vicquemare, dawny partner obecnego bezdomnego. Sierżant Mack Torson, inny dawny kolega, nie przedstawił żadnej tezy i powiedział tylko „Cokolwiek mu się stało, nie miało nic wspólnego z dziołchami. Po prostu go s****lili i tyle”.