„Niech będzie...” – stwierdza zawiedziony. „Poradzimy sobie. Przeniesienie naszych rzeczy do środka trochę potrwa. Pewnie kilka godzin. Niech pan zajrzy do nas za jakiś czas!” – zaprasza, po czym macha do swoich towarzyszy i woła: „Do roboty!”
„Niech będzie...” – stwierdza zawiedziony. „Poradzimy sobie. Przeniesienie naszych rzeczy do środka trochę potrwa. Pewnie kilka godzin. Niech pan zajrzy do nas za jakiś czas!” – zaprasza, po czym macha do swoich towarzyszy i woła: „Do roboty!”