No, mógłbyś oszukać Evrarta. Nakłonić do podpisania dokumentu kogoś przypadkowego. Zanim szef Związku się o tym dowie, ty zdążysz pozałatwiać tu wszystkie swoje sprawy.
Rozumność
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
1083 · Kwestie umiejętności
No, mógłbyś oszukać Evrarta. Nakłonić do podpisania dokumentu kogoś przypadkowego. Zanim szef Związku się o tym dowie, ty zdążysz pozałatwiać tu wszystkie swoje sprawy.
Nie ma żadnych. Podpisy pijaczków nie są nic warte i kiedy Evrart będzie gotowy do rozpoczęcia prac budowlanych, będzie musiał jeszcze faktycznie nakłonić Lilienne i Isobel do zatwierdzenia dokumentu.
Jakie to racjonalne z twojej strony. Ze strony Evrarta też – bez wątpienia skorzysta na tym, że wieś zostanie porzucona.
Nie ma żadnego kruczka. Prosta prawda jest taka, że obecni mieszkańcy stracą dostęp do ulicy i przez kolejnych 12 do 40 miesięcy ich życia zdominuje ciągły hałas budowy tuż obok ich domów.
Nie ma żadnego kruczka. Prosta prawda jest taka, że obecni mieszkańcy stracą dostęp do ulicy i przez kolejnych 12 do 40 miesięcy ich życia zdominuje ciągły hałas budowy tuż obok ich domów.
Jakie to racjonalne z twojej strony. Ze strony Evrarta też – bez wątpienia skorzysta na tym, że wieś zostanie porzucona.
Albo! Mógłbyś też spróbować oszukać Evrarta. Nakłonić do podpisania dokumentu kogoś przypadkowego. Zanim szef Związku się o tym dowie, ty zdążysz pozałatwiać tu wszystkie swoje sprawy.
Nie ma żadnego kruczka. Prosta prawda jest taka, że obecni mieszkańcy stracą dostęp do ulicy i przez kolejnych 12 do 40 miesięcy ich życia zdominuje ciągły hałas budowy tuż obok ich domów.
Stawiasz dobro innych ponad swoje... Jesteś dobrym człowiekiem, Harry. Dobrym i honorowym. A broń można zastąpić. Ludzi nie.
Nie ma żadnych. Podrobione przez ciebie podpisy nie są nic warte i kiedy Evrart będzie gotowy do rozpoczęcia prac budowlanych, będzie musiał jeszcze faktycznie nakłonić Lilienne i Isobel do zatwierdzenia dokumentu.
Nikt by cię źle nie ocenił. W końcu kim jest gliniarz bez broni? Można go w ogóle jeszcze nazwać gliniarzem?
Kiedy już zacznie się budowa, wystarczy pewnie kilka miesięcy, może rok, aż nawet najbardziej uparci mieszkańcy nie będą chcieli już tak dłużej żyć. Więc sprzedadzą tanio swoje domy i się wyprowadzą.
No, mógłbyś oszukać Evrarta. Nakłonić do podpisania dokumentu jakichś przypadkowych ludzi. Zanim szef Związku się o tym dowie, ty zdążysz pozałatwiać tu wszystkie swoje sprawy.
Nie ma żadnego kruczka. Prosta prawda jest taka, że obecni mieszkańcy stracą dostęp do ulicy i przez kolejnych 12 do 40 miesięcy ich życia zdominuje ciągły hałas budowy tuż obok ich domów.
Powtórzę raz jeszcze – nie wygląda na to, żeby dokument zawierał jakieś ukryte klauzule. Może faktycznie jest tak, że w przypadku Evrarta dostajesz dokładnie to, na co się godzisz?
Nie ma żadnego kruczka. Prosta prawda jest taka, że obecni mieszkańcy stracą dostęp do ulicy i przez kolejnych 12 do 40 miesięcy ich życia zdominuje ciągły hałas budowy tuż obok ich domów.