„Latający p***ł... Skrzydlata świnia... Gówno lata...” – to jedyne słowa, jakie wiatr znad Oceanu Insulindiańskiego niesie w twoją stronę.
Rozmowa · Płaszcz policyjny
Mówcy · 18
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Ciało dominuje nad podwórzem, a jego smród przyprawia o mdłości, nawet tak daleko od jego epicentrum. Sprawia, że w oczach stają ci łzy.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Kiedy uderzasz o betonowe podłoże, dociera do ciebie, że dawno nie czułeś się tak bardzo żywy, czujny, zdolny. To chyba przez adrenalinę.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„O tak!” – woła porucznik. „Moje wspinanie się nie jest może takie disco jak twój skok, ale możemy przybić wysoką piątkę asów?”
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wiedziałem, że ci się uda!” – woła porucznik. „Moje wspinanie się nie jest może takie disco jak twój skok, ale teraz przynajmniej możemy rozejrzeć się w porcie”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Alternatywne kwestie · 4
„Za lud pracujący!!!”
„Revachol!!!”
„Wysokie obroty!!!”
„Pojemniki!”
Wcześniejsze kwestie · 1
Nikt nie słyszy twoich krzyków, czujesz jednak, jak rozbudzają w tobie wewnętrzną siłę. Teraz, kiedy stoisz już mocno na betonie, portowe hałasy znów docierają do twoich uszu.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- Nikt nie słyszy twoich krzyków, czujesz jednak, jak rozbudzają w tobie wewnętrzną siłę. Teraz, kiedy stoisz już mocno na betonie, portowe hałasy znów docierają do twoich uszu.
- Nikt nie słucha twoich słów, ale to bez znaczenia. Czujesz dumę. Teraz, kiedy stoisz już mocno na betonie, portowe hałasy znów docierają do twoich uszu.
Wcześniejsze kwestie · 1
Nikt nie słucha twoich słów, ale to bez znaczenia. Czujesz dumę. Teraz, kiedy stoisz już mocno na betonie, portowe hałasy znów docierają do twoich uszu.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Alternatywne kwestie · 2
O nie! Mowy nie ma. Wciąż za wysoko. Coś ty myślał? Nie jesteś gimnastykiem, tylko bokserem. A wspiąłeś się tu o WIELE za wysoko...
O rany, ale wysoko! „Nie wygląda to niebezpiecznie”… Porucznik chyba jest szurnięty, że to zaproponował! Toż to pewna śmierć. Zawroty głowy powodują nieomal twój upadek.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jasne”. Spogląda na ciebie zaniepokojony: „Tylko bądź ostrożny, dobrze? Wygląda na to, że prawie naciągnąłeś mięsień”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Mogłeś przecież umrzeć! W mordę, szlag, cholera... Zawodzę cię. Nie taka była umowa!
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Już pomagam, już pomagam, bratan. Pozwól, że trochę wyreguluję ci oddech... Proszę, chyba lepiej, co?
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
(Pociągnij za krawat). „Boże, teraz w ogóle nie mogę oddychać... Przestań mi to robić, krawacie, jesteś rzekomo przyjacielem!”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Spokojnie, masz tylko niewielki atak paniki. Postaraj się oddychać jak najwolniej, dobrze?” – potrząsa lekko twoje ramię.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Krawat odpuszcza nieco swój okrutny uścisk na twojej szyi. Świat wokół odzyskuje barwy.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Dobrze. Zawsze możemy tu wrócić, gdy poczujesz się lepiej. W końcu to tylko płaszcz” – stwierdza, rozglądając się wokół.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Łzy lecą ci po twarzy. Trzymasz się za klatkę piersiową i mamroczesz niezrozumiale. O ile gorzej może być?
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Smutek, stres, niepowodzenia przeszłości i teraźniejszości, ciężar bycia tobą. Wszystko to przeminęłoby bez śladu, gdyby nie mocny uścisk twojego krawata.
Wcześniejsze kwestie · 1
Krawat prowadzi cię niczym przewodnik. To twoje zwierzę totemiczne, twój wróg i przyjaciel jednocześnie. Nagle ogarnia cię poczucie rozluźnienia. Wszystko jest znów w porządku.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Rozumiem. Zawsze możemy tu wrócić, gdy poczujesz się lepiej. W końcu to tylko płaszcz”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Po chwili twoje pochlipywanie ustaje. Nikt nie widział tu, wysoko, twojego małego załamania, jest też ci nieco lżej na sercu. Czas ruszać dalej.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Przysiągłbyś, że to bardziej instynkt niż cokolwiek innego, ale wiesz, że to płaszcz policyjny.
Alternatywne kwestie · 1
Przysiągłbyś, że to bardziej instynkt niż cokolwiek innego, ale wiesz, że jest na nim rozpoznawczy prostokąt MOR-u. To płaszcz policyjny.
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak. Prawdopodobnie jest twój. W końcu znajdują się na nim oznaczenia MOR-u. Jak zamierzasz go odzyskać?” – pyta, sprawdzając wysokość, na której się znajdujecie.
Alternatywne kwestie · 1
„Tak. Prawdopodobnie jest twój. W końcu znajdują się na nim oznaczenia MOR-u, a ty masz w zwyczaju beztroskie obchodzenie się ze służbowym wyposażeniem...” – stwierdza, sprawdzając wysokość, na której się znajdujecie.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 3
„Pewnie mógłbyś tam zeskoczyć. Zdaje się, że za dawnych czasów trenowałeś lekkoatletykę”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Biorąc pod uwagę, jak niewielu jest policjantów w Martinaise, może dałoby się pominąć kilka kroków wnioskowania i uznać, że jest twój?
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Biały prostokąt, teraz dobrze widoczny na wietrze, zdaje się potwierdzać twoją hipotezę. Ale kto jest właścicielem?
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Kiedy wiatr porusza płaszczem, widzisz wyraźnie na jego plecach biały prostokąt.