„Hmm... Hmm... Hmm” – wciąż szuka książki, błądząc wzrokiem po kolorowej mozaice miękkich…
Mówcy: 20
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 3
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Może powinieneś? A jeśli kakadu to twoje astralne zwierzę? Albo ptak heraldyczny?
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 2
Odpowiedzi: 2
Wcześniejsze kwestie: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Alternatywne kwestie: 1
„Dziękuję. W takim razie już pójdę”. [Odejdź].
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
„Na litość boską, przecież już mówiłam, że mój mąż nie zaginął!” – zakłada ręce na piersiach.
Odpowiedzi: 3
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 1
„No dobrze. Gdzie on jest?” – zaczyna się niecierpliwić. Jej dłonie błądzą po losowych okładkach książek.
Odpowiedzi: 1
Odpowiedzi: 3
Wcześniejsze kwestie: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
„No tak, bo każda przedstawicielka klasy robotniczej ma męża alkoholika”. Zerka przez twoje ramię w kierunku pijaka. „I wie pan co?”
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 3
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 1
Odpowiedzi: 3
Wcześniejsze kwestie: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 2
„Nie, nie zaginął. A może i zaginął, nie wiem. Jest pewnie w parku albo gdzieś w Jamrock. Chleje ze swoimi kumplami” – odwraca wzrok.
Wcześniejsze kwestie: 1
„Nie widziałam go od... Do diabła z nim!” – zupełnie zapomniała o swoich książkach i wpatruje się tępym wzrokiem w dal.
Odpowiedzi: 1
Odpowiedzi: 1
Odpowiedzi: 3
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
„Nie byłbym tego taki pewien” – odpowiada, po czym przenosi spojrzenie na kobietę z klasy robotniczej.
Wcześniejsze kwestie: 1
„Co miałabym zgłaszać? Po prostu pije gdzieś z kumplami... Policja na pewno ma ważniejsze sprawy na głowie, niż uganianie się za miejscowymi przygłupami”.
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 3
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Wcześniejsze kwestie: 2
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Ma rację. Zaginięcia dotyczą zwykle nastolatków na gigancie i starców z demencją. Dzień czy dwa po zniknięciu powracają zwykle sami. Niewiele jest przy tym szukania.
Odpowiedzi: 2
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 1
„Bo ludzie wracają do domu sami albo nie wracają wcale – i nigdy się ich nie odnajduje” – dodaje, błyskając zębami.
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 3
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 2
Wcześniejsze kwestie: 1
Wcześniejsze kwestie: 2
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 2
Wcześniejsze kwestie: 1
Kobieta z klasy robotniczej nic nie mówi – jej wzrok jest utkwiony w czymś niewidzialnym w oddali. Nad jej głową przelatują mewy.
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
Odpowiedzi: 1
„Dobra, rozumiem. Są raczej nudne, nie? Bo koniec końców, każdy wraca samodzielnie do domu”.
Odpowiedzi: 1
Wcześniejsze kwestie: 1
„Racja, niestety, nasze zasoby ludzkie są ograniczone. Na pewno wróci w końcu sam”. (Nie przyjmuj sprawy).