Średni · Encyklopedia ≥ 4
Większość historyków twierdzi, że pospieszne lądowanie Koalicji mogło w gruncie rzeczy ocalić posąg. Gdyby komunardzi mieli więcej czasu, rozwaliliby go na jeszcze mniejsze kawałeczki.
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
692 · Kwestie umiejętności
Większość historyków twierdzi, że pospieszne lądowanie Koalicji mogło w gruncie rzeczy ocalić posąg. Gdyby komunardzi mieli więcej czasu, rozwaliliby go na jeszcze mniejsze kawałeczki.
Kilka lat temu grupa liberalnych, artystycznie usposobionych osób (głównie projektantów) uznała, że ironicznie byłoby odnowić posąg najbardziej marnotrawnego władcy Revacholu w najbiedniejszej dzielnicy miasta...
Dworzanie jego wysokości twierdzili, że pomaga mu to porozumiewać się z wyższymi wymiarami rzeczywistości.
Oryginał został wysadzony przez komunardów, a później dodatkowo zniszczony podczas lądowania koalicyjnych statków powietrznych w trakcie Rewolucji Świtu Stulecia. Wtedy, kiedy Martinaise zostało zrównane z ziemią.
Widzisz, stary Filip nie był dobry tylko w marnowaniu pieniędzy państwowych na złoto i ceremonialną broń. Był też zapalonym wciągaczem łakoci do nosa.
Jak głoszą opowieści, zamienił swoją sypialnię w skarbiec i trzymał w niej niewyobrażalne wręcz bogactwa: krugerrandy, sztabki złota, ozdobną broń, pancerze i rozmaite kielichy.
Nazywał ją Sol Aurum. Była wręcz nieprzyzwoita. Krążyły plotki, że sypia na wielkiej górze obtaczanych w złocie piór, niczym jakiś otyły smok, zamiast na łóżku, jak normalny człowiek.
Im więcej zadajesz sobie pytań, tym mniej wiesz. Jedno jednak jest pewne: masz uszkodzony mózg. To poważna sprawa. I nieodwracalna.
Posąg ma rzekomo uwieczniać moment jego wysadzenia, być zatrzymaną w czasie chwilą, jak rzadki motyl uwięziony w bursztynie na dnie morza... gówna.
No cóż, opróżnił do cna skarbiec państwowy, rozpoczynając upadek jednej z największych superpotęg poprzedniego stulecia: Monarchii Revacholu...
Mieszkańcy Martinaise raczej by się nie zgodzili, podobnie jak wielu cenionych krytyków sztuki i myślicieli o nieco bardziej rozwiniętej niż u młodych ironistów świadomości społecznej.
Starego, wystawnie żyjącego Filipa cechowała ogromna nawet jak na standardy filipskich królów rozrzutność.
W zimnych odmętach Zatoki Insulindiańskiej. Wrzucili go tam rewolucjoniści po tym, jak opróżnili królewskie mauzoleum.
Co zrobił? Nie masz pojęcia, co ty robiłeś tydzień temu! Skąd masz wiedzieć, co ten facet robił kilka stuleci temu?
Kras Mazow (to pseudonim) był ekonomistą i historykiem teoretycznym. Stanowił ważną postać Rewolucji Świtu Stulecia po stronie Graadu – stał tam na czele Rządu Jedenastu Dni. Uważany jest za ojca naukowego komunizmu (myśli mazowskiej lub też mazowizmu).
Tak, Kras Mazow (to pseudonim) był ekonomistą i historykiem teoretycznym. Stanowił ważną postać Rewolucji Świtu Stulecia po stronie Graadu – stał tam na czele Rządu Jedenastu Dni. Uważany jest za ojca naukowego komunizmu (myśli mazowskiej lub też mazowizmu).
Chwila, Instytut Stabilności Cen tak naprawdę nie istnieje, prawda? A może jednak...? Boże, nigdy nie sposób zrozumieć, czy ci ludzie z Moralinternu żartują, czy nie.