Rozmowa · Rosemary
Mówcy · 22
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Legenda powraca. Wiesz już, co i jak, bohaterze. Fajki do palenia, pilzner... do picia. Wykupiłeś już cały zapas spirytusu... i speedu” – stwierdza ze smutkiem.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 11
- „Czemu butelka spirytusu kosztuje 300 reáli?”
- „Amfetaminę?”
- „Idę stąd”. [Odejdź].
- „Sprzedaj mi trochę speedu”.Zapamiętane · 1
- „Niezły interes tu sobie rozkręciłeś”.
- „Oto pieniądze za spirytus”.Zapamiętane · 1
- „»Przyjacielu«? My się znamy?”
- „Przemyślałem to sobie i wiesz co? Mogę zapłacić za ten spirytus 3 reále”.Zapamiętane · 1
- „Chcę paczkę papierosów”.
- „Proszę. Pieniądze za pilznera”.
- „Oto pieniądze za spirytus”.Zapamiętane · 1
Wcześniejsze kwestie · 23
- Dalej
- Dalej
- Dalej
- Dalej
- Dalej
- Dalej
- Dalej
- Dalej
- Dalej
- „Legenda powraca! Wiesz już, co i jak. Fajki do palenia. Pilzner do szczania – pijesz i przerabiasz na szczyny! Mam też... spirytus i speed”.
- Dalej
- Dalej
- Dalej
- „Legenda powraca. Wiesz już, co i jak, bohaterze. Fajki do palenia, pilzner... do picia. Wykupiłeś już cały zapas spirytusu... i speedu” – stwierdza ze smutkiem.
- Dalej
- Dalej
- Dalej
- „Legenda! Powrócił. I jest spragniony” – kiwa głową. „Mam fajki, szczyny i trochę... speedu, żeby dodać życia smaczku”.
- Dalej
- „Przybyła legenda. Znasz dryl. Mam fajki, mam pilzner... Kup piękną butelkę niebieskiego spirytusu. Jest...” – rozkłada ręce – „magiczny”.
- Dalej
- Dalej
- Wie, że coś się dzieje. W twojej głowie.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Widzisz, przyjacielu...” – wyjmuje zakorkowaną litrową butelkę zawierającą niebieskawą ciecz. „To jest naprawdę cenne. Warte każdego reála, jeśli łapiesz, co mam na myśli. Zdobyłem ten alkohol dzięki pewnemu biznesowemu przedsięwzięciu...”
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wiesz, co jest szaleństwem...?” – pyta, szczerząc zęby, po czym bierze trzy łyki pilznera i wpatruje się w ciebie wyczekująco.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Alternatywne kwestie · 1
„Jak to co? Co było wcześniej twoim zdaniem szaleństwem?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak, zgadza się” – odpowiada, pokazując uniesione do góry kciuki. „Spirytus – naprawdę dobra rzecz!”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Porządny z ciebie facet! Nie wydębiłeś od biednego pijaka jego pieniędzy. To bardzo honorowe.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„A tak... Zgadza się! Przypomniałem sobie... Przypomniałem sobie, co było takie zabawne” – stwierdza, machając niebieską butelką trzymaną w dłoni. „Trzy reále to realny rozbój w biały dzień za taki specjał!”
Alternatywne kwestie · 1
„A tak... Zgadza się! Przypomniałem sobie... Przypomniałem sobie, co jest szaleństwem” – stwierdza, machając niebieską butelką trzymaną w dłoni. „Trzy reále to realny rozbój w biały dzień za taki specjał!”
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Nie leci w ciula – medyczny spirytus to niezły kozak, bratan. Płonąca prawda o tym żarcie, który nazywamy światem.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Kilka miesięcy temu dostałem jedną z tych naukowych ampułek. Nazywają je »torpeda«. Ma niby powstrzymywać ludzi przed piciem” – spluwa obrzydliwie żółtą flegmą na ziemię przed tobą.
Odpowiedzi · 1
„Mnie nie powstrzymała, to pewne!” – stwierdza z dumą. „Pięć cytryn, pół kostki masła i możesz pić, ile wlezie”.
„Bo takie było” – skrzeczy. „Po tygodniu cholerne nerki zmieniły mi życie w piekło. Wreszcie żonka zabrała mnie do gabinetu prywatnego lekarza – nie do jakiegoś charytatywnego, do prawdziwego...”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Te dupki!” – wścieka się. „Te dupki kazały zapłacić mi cztery reále za usunięcie tej cholernej nerki. Ale ostatecznie i tak to ja wyszedłem na tym lepiej!”
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 2
- „No nie za bardzo” – skrzeczy. „Po tygodniu cholerne nerki zmieniły mi życie w piekło. Wreszcie żonka zabrała mnie do gabinetu prywatnego lekarza – nie do jakiegoś charytatywnego, do prawdziwego...”
- „Bo takie było” – skrzeczy. „Po tygodniu cholerne nerki zmieniły mi życie w piekło. Wreszcie żonka zabrała mnie do gabinetu prywatnego lekarza – nie do jakiegoś charytatywnego, do prawdziwego...”
„Ale idioci zostawili mnie tam samego. Kiedyś uczyłem biologii w szkole średniej. Wiem, czego doktorzy używają do konserwowania martwych rzeczy...” – stwierdza z błyskiem ekscytacji w oczach.
Wcześniejsze kwestie · 2
„Zwinąłem z magazynku na zapleczu trzy pojemniki tego niebieskiego lekarskiego płynu. Wyrzuciłem zdechłe węże i voilà – został mi ten piękny, niebieski trunek” – potrząsa butelką. „98,7% – niemal czysty alkohol”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Ale idioci zostawili mnie tam samego. Kiedyś uczyłem biologii w szkole średniej. Wiem, czego doktorzy używają do konserwowania martwych rzeczy...” – stwierdza z błyskiem ekscytacji w oczach.
- „Idioci zostawili mnie tam samego. Kiedyś uczyłem biologii w szkole średniej. Wiem, czego doktorzy używają do konserwowania martwych rzeczy...” – stwierdza z błyskiem ekscytacji w oczach.
„Dwie butelki sprzedałem już tym szanownym dżentelmenom” – wskazuje skinieniem głowy swoich towarzyszy. „Za to ostatnia może być twoja za trzy reále, jeśli chcesz”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 4
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 3
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Taa! Dobrze myślałeś! I nawet nie próbuj wykiwać starego Rosemary'ego” – mężczyzna pochyla się w twoim kierunku. „Obserwuję cię wszystkimi zmysłami, koleżko. Więc jak będzie?”
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak, właśnie to przed chwilą powiedziałem... 300 reáli. Nie próbuj nawet mnie oszukać, koleżko” – stwierdza, wskazując palcem mniej więcej w twoim kierunku. „To kupujesz czy nie?!”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Okazałeś wielkie współczucie i nie wykorzystałeś słabości tego człowieka. Masz prawdziwie honorowe serce!
Odpowiedzi · 2
- „Oczywiście, że tak!”Zapamiętane · 1
- „Nie, raczej nie”.Zapamiętane · 1
Odpowiedzi · 1
„Trzysta reáli i flaszka jest twoja, zgodnie z obietnicą” – oznajmia, potrząsając butelką. „Najlepsza gorzała w okolicy!”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
„Tak, umysł...” – stuka palcem w swoją skroń – „...czasem płata figle. Trzeba mieć rękę na pulsie. To kupujesz czy nie?”
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
„Masz...” – odkorkowuje butelkę i podsuwa ci ją pod nos. „Ostrożnie, bardzo łatwo palne. Jedna iskra i Revachol zniknie z mapy”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Pachnie niemal, jakby ktoś napchał ci do nosa musztardy, a potem potraktował gazem łzawiącym. Ból jest niemal nie do zniesienia... ale jednocześnie nie pamiętasz, kiedy ostatnio tak bardzo czułeś, że żyjesz.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Nie mówiłem ci, bratan? Oto jest – nasz imprezowy napój. To właśnie będziemy łoić, chłopie! Proszę, kup to dla mnie! (Krawat znowu wibruje ci z podekscytowaniem wokół szyi).