Rozmowa · Okropny krawat
Mówcy · 11
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Bratan, nie odrzucaj mnie. Chcę być tu z tobą. Poza tym skąd możesz być pewien, że to nie ty jesteś wytworem mojej wyobraźni?
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Ale bratan, ja... Rozumiem. (Krawat rozluźnia ci się wokół szyi). Chciałem tylko, żebyś się dobrze bawił. Ja... nie chciałem być dla ciebie ciężarem.
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Krawacie, między nami skończone. Zarówno na gruncie zawodowym, jak i towarzyskim. Precz! (Zakończ historię krawata).
Zwisający bezwładnie krawat wygląda jak kolorowe jelito jakiegoś martwego zwierzęcia. Tłuste, obce i w ogóle odrażające. Co mogło popchnąć kogokolwiek do założenia na szyję czegoś tak odrażającego?
Odpowiedzi · 1
Nie, bratan, nie musisz. W końcu jesteśmy bratannoi – braćmi. Bracia się kłócą. Ale jak już skończą, to wiesz, co robią? Imprezują! Imprezują, kurwa!
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Najpierw alkohol. Niebieski spirytus medyczny. Bierz butelkę i ją otwórz! Czas przenieść się do innego świata!
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 4
Wcześniejsze kwestie · 3
- Ćśś, bratan, to nie czas na świętowanie, tylko na przygotowanie się. Zaufaj mi. To jest moment, do którego od początku dążyłem. Bez zaciągniętego hamulca. Jakiegokolwiek.
- Dalej
- Czemu by nie imprezować z okazji śmierci? Poza tym nie o to w ogóle chodzi! Nie masz pojęcia, o co... Nie będzie zaciągniętego hamulca. Jakiegokolwiek.
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 4
- Ćśś, bratan, to nie czas na świętowanie, tylko na przygotowanie się. Zaufaj mi. To jest moment, do którego od początku dążyłem. Bez zaciągniętego hamulca. Jakiegokolwiek.
- Dalej
- Czemu by nie imprezować z okazji śmierci? Poza tym nie o to w ogóle chodzi! Nie masz pojęcia, o co... Nie będzie zaciągniętego hamulca. Jakiegokolwiek.
- Ale bratan... nie. Proszę, otwórz butelkę. Mogę to naprawić.
Butelka otwiera się z cichym, tajemniczym sykiem. Opary unoszące się z jej szyjki uderzają cię niczym północny wicher.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Skowyczy gdzieś, tłucze w promenadę solą i deszczem. Pod skórą czujesz starożytne nieomal ciepło.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Bratan, czy ja cię kiedyś okłamałem? No, zdejmuj mnie. (Krawat szarpie cię zachęcająco za szyję).
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Twoje palce rozplątują tłusty węzeł i krawat zsuwa ci się z szyi. Wygląda tak delikatnie, kiedy trzymasz go w ręce. Prawie nic nie waży.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
Precz, parszywy krawacie! W końcu się ciebie pozbyłem! (Skończ z tym. Odrzuć krawat tak daleko, jak to możliwe).
Tłusta szmata łopocze bezradnie na wietrze i upada nieopodal w błoto. Wygląda jak nieożywiony, kompletnie pozbawiony duszy przedmiot.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wsadź mnie do tej butelki, bratan. Nie zawiodę cię. Jesteśmy przecież jak jedna i ta sama osoba.
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 2
Kiedy krawat wślizguje się w dezynfekujący płyn, odklejają się od niego duże tłuste plamy. Wypływają na powierzchnię, gdzie szybko się rozpuszczają i znikają na zawsze.
Wcześniejsze kwestie · 1
Oczyszczony przez niebieski spirytus o zawartości alkoholu 98,7% materiał wygląda znów niemal jak nowy. Nie jak ohydny pasożyt jelita grubego, lecz barwny i śmiertelnie niebezpieczny wąż z raf Oceanu Insulindiańskiego.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Jest jak próbka materiału biologicznego przywiezionego z odległego układu planetarnego zamieszkałego przez inteligentne krawaty.
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 5
- „Nie twój interes, pinglarzu!”
- „W mojej rodzinie panuje zwyczaj, żeby po czyjejś śmierci wsadzić do butelki element ubrania na znak wiecznego szacunku”.
- „No dobra, Kim. Nie chciałem nikomu mówić, ale ostatnio gada do mnie mój krawat”.
- „Naprawdę nie wiem, ale bardzo chciałbym się dowiedzieć”.
- „W mojej rodzinie wkłada się kawałek ubrania do mocnego alkoholu i wypija się to na szczęście. To głupie, ale przecież nikomu nie zaszkodzi, tak?”
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„W porządku” – twarz porucznika sztywnieje, po czym mężczyzna odwraca się i spogląda na drogę przed sobą. „Nie będę o to więcej pytał”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„W mojej rodzinie panuje zwyczaj, żeby po czyjejś śmierci wsadzić do butelki element ubrania na znak wiecznego szacunku”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„To nie ma absolutnie żadnego sensu” – stwierdza, po czym zamyśla się. „Ale każda rodzina ma chyba jakieś swoje tradycje”.
Odpowiedzi · 1
„Nie marnujmy tu więcej czasu. Mamy wielki bałagan do wyjaśnienia” – odwraca się gotowy, by odejść.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Relacji między mężczyzną i jego gadającym krawatem? Nie, najwyraźniej nie” – w jego głosie pobrzmiewa nieszczery smutek. Odwraca się, aby odejść.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 4
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Racja. W porządku. W każdym razie cieszę się, że powiedziałeś mi o swoim gadającym krawacie. Nie przyszło ci to pewnie łatwo” – przez chwilę wygląda, jakby chciał coś jeszcze dodać...
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 3
Wszyscy jesteśmy zestresowani. Robi się z tego straszny bałagan. Nie oceniam. Ale trzymajmy się w garści.
Odpowiedzi · 1
...ale odwraca się – wbija wzrok w drogę przed sobą. „Ruszajmy” – oznajmia i kończy rozmowę.
Punkty mapy
1- Obserwacja · MartinaiseObserwacjaDialogi · 1