Rozmowa · Titus Hardie
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Na starym targu rybnym, po drugiej stronie zatoki, jest starsza kobieta w stanie katatonii. Potrzebuje pomocy”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Olbrzym wybucha śmiechem, niemal rozlewając swoje piwo. „A to co, glino? Chcesz, żebyśmy pomagali teraz staruszkom?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jesteście miejscowymi stróżami prawa, prawda?” – pyta porucznik, patrząc Titusowi prosto w oczy. „Pomoc cywilom w potrzebie powinna należeć do waszych obowiązków”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odchyla daszek swojej czapki. „Biedna staruszka. Nie martw się. Zajmiemy się tym. Zdaje się, że ma jakąś rodzinę w Couron czy gdzieś... Dranie zostawili ją, gdy zachorowała. Doszły nas skargi”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Hej” – wtrąca Eugene. „Czy przypadkiem nie szukała jej ostatnio Drużyna B Evrarta? Mówili, że coś... nie pamiętam, znalazła?”
„Taa, chyba masz rację, Gene” – odpowiada Titus, salutując mu piwem, po czym zwraca się do ciebie. „Miała coś twojego, świnio?”
Odpowiedzi · 1
Cokolwiek zrobisz, nie przyznawaj się tym gnojom, że zgubiłeś broń. Jeśli to zrobisz, ucierpisz.
Odpowiedzi · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jaja sobie ze mnie robisz” – olbrzym stawia z hukiem swoje piwo na stole. „Twoją spluwę? Miała twoją pieprzoną spluwę!”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
„Właśnie tak, szefie!” – szczurza gęba wykrzywia się w uśmiechu. „Słyszałem to doskonale – Świniarka zabrała świni spluwę!”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Olbrzym gapi się na ciebie, wciąż w szoku – zbyt wielkim, by sięgnąć po łyk piwa. „No cóż...” – odzywa się po chwili. „Przynajmniej widzę, że odzyskałeś tę spluwę. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania...” – zakreśla dłonią kręgi, wciąż szukając odpowiednich słów.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 5
Wcześniejsze kwestie · 9
- „A niech mnie” – upija łyk piwa, aby dojść do siebie. „Pomożemy jej. A wy po prostu nie wchodźcie nam w drogę. I trzymajcie się z daleka”.
- Dalej
- Olbrzym gapi się na ciebie, wciąż w szoku – zbyt wielkim, by sięgnąć po łyk piwa. „No cóż...” – odzywa się po chwili. „Przynajmniej widzę, że odzyskałeś tę spluwę. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania...” – zakreśla dłonią kręgi, wciąż szukając odpowiednich słów.
- Dalej
- Dalej
- „Dajcie znać, jak sobie przypomnicie” – stwierdza olbrzym, po czym zwraca się do ciebie. „Mogę ci jeszcze w czymś pomóc?”
- Dalej
- „Przynajmniej jest w dobrych rękach” – upija łyk piwa, aby dojść do siebie. „Pomożemy jej. A ty po prostu nie wchodź nam w drogę. I trzymaj się z daleka”.
- „Może to i lepiej. Tam przynajmniej nie zrobi nikomu krzywdy...” – upija łyk piwa, aby dojść do siebie. „Pomożemy jej. A ty po prostu nie wchodź nam w drogę. I trzymaj się z daleka”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie wiem” – odpowiada Titus, wzruszając ramionami. „Mieszka nad wodą. Fale ciągle wyrzucają na plażę różne śmieci”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Policyjne wyposażenie nie jest po prostu wymywane na brzeg przez fale, ludzie. Przecież nie wyrzucamy go nocą. Ona je kupiła albo zdobyła”.
Wcześniejsze kwestie · 1
41. komisariat. Mężczyzna niesie skrzynkę zardzewiałych, nieużywanych odznak. „Myślisz, że moglibyśmy coś na nich zarobić podczas corocznej aukcji?” – łysiejący detektyw przesuwa bezskutecznie po głowie grzebieniem. – „W mordę, a kto by je chciał? Wrzuć je do rzeki i już”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Była? Wcześniej? Po prostu staruszką. Jej dzieci wyprowadziły się lata temu. Nigdy jej nie odwiedzają ani nie odbierają, gdy do nich dzwoni. Lekko jej... się miesza od czasu do czasu” – odpowiada, mącąc piwo kolistym ruchem ręki. „Była dobra dla wielu z nas, gdy byliśmy dzieciakami. Zawsze była lekko szurnięta, ale mimo to...”
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Masz na myśli to, że chce zostać gliną? Ona...” – marszczy w zamyśleniu brwi. „Cholera, właściwie nie wiem. Wie ktoś, dlaczego zaczęła zachowywać się jak świnia?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ni chuja nie wiem” – wykrzykuje facet z tatuażami. „Musiało jej odbić. Kto by chciał być świnią?”
Odpowiedzi · 5
- „Praca w policji jest jak najbardziej godna szacunku, szanowny panie”.
- „Ktoś, kogo jedyny kontakt ze światem to Kanał 8 i jego programy o gliniarzach?”
- „Ktoś, kto chciałby naprawić świat, zanim przyjdzie jego koniec. Przyszło ci to do głowy?”
- „Nie umiem nie czuć się częściowo odpowiedzialny za powstanie niezdrowej kultury, której uczepiła się ta kobieta. Przykro mi”.
- „Spytaj raczej, kto by nie chciał! Czadowe mundury, szybkie maszyny, spluwy w garści! Nic, tylko w to wchodzić!”
„Godni szacunku ludzie nie strzelają do dzieciaków, cerdo!” – wstaje, zaciskając mocno dłonie o oparcie krzesła. „Nie wymuszają z więźniów zeznań biciem!”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Spokojnie, Al” – zwraca się do wytatuowanego mężczyzny dyszącego ze wzburzenia. „Usiądź. Musimy zająć się kimś z naszych, więc nie denerwuj się tak”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 5
- Olbrzym wzrusza ramionami. „Nieważne, glino. Nie martw się o to. Zaopiekujemy się swoimi”.
- „Nie przejmuj się tym, Al” – olbrzym uśmiecha się, odchylając daszek swojej czapki. „Gliny lubią stroić się i bawić w policjantów. Niech się bawią. My nadal będziemy robić prawdziwą robotę”.
- „Taa, glino, wygadujesz jakieś pojebane głupoty. W stylu Świniarki” – olbrzym wzrusza ramionami. „Ale skoro dzięki temu łatwiej ci się żyje”.
- „Spokojnie, Al” – zwraca się do wytatuowanego mężczyzny dyszącego ze wzburzenia. „Usiądź. Musimy zająć się kimś z naszych, więc nie denerwuj się tak”.
- To musi być jakieś miejscowe powiedzonko.
Odpowiedzi · 1
„Oż, nawet mi nie wspominaj o tym syfie Garetha Morranda!” – Mesk wyraźnie się irytuje. „Rasistowski zjebany zjeb. Skurwysyn”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Spokojnie, Al...” – zerka przez ramię. „Wszyscy go nienawidzimy. To kutas bez jaj. Takiemu nie można ufać”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Taa, glino, wygadujesz jakieś pojebane głupoty. W stylu Świniarki” – olbrzym wzrusza ramionami. „Ale skoro dzięki temu łatwiej ci się żyje”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie umiem nie czuć się częściowo odpowiedzialny za powstanie niezdrowej kultury, której uczepiła się ta kobieta. Przykro mi”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Olbrzym wzrusza ramionami. „Nieważne, glino. Nie martw się o to. Zaopiekujemy się swoimi”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Spytaj raczej, kto by nie chciał! Czadowe mundury, szybkie maszyny, spluwy w garści! Nic, tylko w to wchodzić!”
Odpowiedzi · 1
„Nie przejmuj się tym, Al” – olbrzym uśmiecha się, odchylając daszek swojej czapki. „Gliny lubią stroić się i bawić w policjantów. Niech się bawią. My nadal będziemy robić prawdziwą robotę”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Żaden problem, gliniarzu. My tu w Martinaise dbamy o swoich z chorobami psychicznymi. Co nie, chłopaki?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jasne” – Eugene wznosi szklankę w toaście. „Jesteśmy prawdziwymi bohaterami na tych ulicach!”
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Zdejmuje czapkę i drapie się po głowie. „Cioteczka LePlante – tak ją zawsze nazywaliśmy. Więc coś LePlante?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Spokojnie, Al” – mówi kojąco mężczyzna. „Nie daj mu się zirytować. Wypij za ciotkę LePlante, co?”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie obrażaj pani LePlante, glino” – ostrzega olbrzym i kończy puszkę piwa. „Dobra z niej kobieta. Wszystkim czasem trochę odbija”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Olbrzym gapi się na ciebie, wciąż w szoku – zbyt wielkim, by sięgnąć po łyk piwa. „Gdzie jest teraz?” – pyta wolno. „Nie widzę przy tobie spluwy...”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Pistoletem już się zajęliśmy” – odpowiada lakonicznie porucznik. „Ale jej wciąż trzeba pomóc”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„A niech mnie” – upija łyk piwa, aby dojść do siebie. „Pomożemy jej. A wy po prostu nie wchodźcie nam w drogę. I trzymajcie się z daleka”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Przynajmniej jest w dobrych rękach” – upija łyk piwa, aby dojść do siebie. „Pomożemy jej. A ty po prostu nie wchodź nam w drogę. I trzymaj się z daleka”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Może to i lepiej. Tam przynajmniej nie zrobi nikomu krzywdy...” – upija łyk piwa, aby dojść do siebie. „Pomożemy jej. A ty po prostu nie wchodź nam w drogę. I trzymaj się z daleka”.