Rozmowa · Sprzątaczka
Mówcy · 13
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Niemożliwe” – odpowiada sprzątaczka, kręcąc głową. „Wiedziałabym, gdyby ktoś się tam wprowadził” – milknie i rzuca okiem na korytarz.
Wcześniejsze kwestie · 2
„Może to znowu ci od kontrkultury? Włamują się do domu, jakby to był publiczny lokal... Jesteś policjantem, więc bądź tak dobry i rzuć na to okiem, dobrze?”
Odpowiedzi · 2
Odpowiedzi · 1
„Świetnie. Młodzi ludzie są gorsi od szczurów – ciągle śmiecą na korytarzach swoimi świecidełkami i puszkami po piwie...”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„A skąd niby mam wiedzieć?” – sprzątaczka wzrusza ramionami i wydyma usta, które wyglądają przez to jak suszona figa. „Pewnie jeszcze jeden szajbus”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie znalazłem w lokalu numer 10 żadnych kontrkulturowców. Była tam tylko agentka nieruchomości przygotowująca pokój dla nowych lokatorów”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Rozumiem...” – wyjmuje chusteczkę i wyciera nos. „Mam nadzieję, że wprowadzą się jacyś dobrzy ludzie. Bardzo by się tu przydali”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 5
- „Nikt się tu nie zjawi. Nie będzie nic poza nędzą, dopóki nie zaczniemy zabijać agentów nieruchomości”.
- „Kobiety lekkich obyczajów i seksualni zboczeńcy. Oto kto się tu przeprowadzi”. (Spluń).
- „Tak. Uratują to miejsce technologiczni czarodzieje. Zmienią je w wizjonerską, innowacyjną utopię”.
- „Tak. Sprowadzą się radiokomputerowi czarodzieje. Uratują to miejsce. I gospodarkę”.
- „Na pewno wszystko będzie dobrze. Ten apartamentowiec potrzebuje powolnej zmiany. Tak powolnej, że aż niedostrzegalnej”.
„Nikt się tu nie zjawi. Nie będzie nic poza nędzą, dopóki nie zaczniemy zabijać agentów nieruchomości”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„My nie będziemy nikogo zabijać. A ty nie powinieneś wygadywać takich rzeczy. Jesteś funkcjonariuszem policji... I bez tego dość jest zabijania. Widziałam to...” – stwierdza i kaszle.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak, znam to towarzystwo. Pomieszkiwali tu już tacy, ale nigdy nie starczało im na czynsz. Dlatego musieli się wyprowadzić. Tak, znam to towarzystwo...” – oznajmia i kaszle.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
„Tak. Uratują to miejsce technologiczni czarodzieje. Zmienią je w wizjonerską, innowacyjną utopię”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„O, lubię czarodziejów” – zgadza się z całego serca. „I ogólnie takich ludzi. Mają dużo do powiedzenia na temat naszego losu...”
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Na pewno wszystko będzie dobrze. Ten apartamentowiec potrzebuje powolnej zmiany. Tak powolnej, że aż niedostrzegalnej”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak, no cóż...” – nie wie, co powiedzieć, więc po prostu kaszle i powtarza: „Mam nadzieję, że to dobrzy ludzie”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Można tak powiedzieć...” – spluwa na podłogę, po czym sprząta plwocinę miotłą. „Mam mały pokoik na piętrze, zaraz obok składziku na węgiel”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jest niewiele większy od szafy, ale nie narzekam, nie...” – zapewnia, wysuwając podbródek. Jej oczy lśnią, „Mam swoje łóżko i swoje bolące kości, które dotrzymują mi towarzystwa, i to wszystko, czego mi na tym świecie trzeba”.
A także wszystko, co dostaje. Przybrzeżny wiatr na zewnątrz tłucze mocno o wejście do składziku na węgiel. Rozbryzgi fal sprawiają, że balkon staje się śliski...
Odpowiedzi · 1
Już od dłuższego czasu z nikim nie rozmawiała. Nawet wypowiadane przez nią zdania wydają się niezdarne.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Alternatywne kwestie · 1
„Szukam Billie Méjean. Wie pani, gdzie mieszka?”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Chodzi o Victora, tak?” – pyta, mrużąc swoje bladoszare oczy. „W jej przypadku zawsze chodzi o Victora... Znajdziesz Méjeanów na piętrze w mieszkaniu numer 20. To jedne z drzwi na balkonie”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
„Szukam młodego mężczyzny w wieku dwudziestu kilku lat. Ciemne włosy, szczupła budowa ciała. Pali papierosy na balkonie”.
Alternatywne kwestie · 1
„Szukamy informacji na temat młodego mężczyzny w wieku dwudziestu kilku lat. Ciemne włosy, szczupła budowa ciała. Pali papierosy na balkonie. Wie pani, gdzie mieszka?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak, tak. Wiem, który to. Chudzielec, co ciągle kopci jak piec, tak?” – pyta i patrzy na drugi koniec korytarza.
Odpowiedzi · 1
Gdzieś w budynku rozlega się dziecięcy płacz. Słyszysz też nastawione na talk show radio i odgłos lecącej z prysznica wody.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
„Porozmawiać!” – sprzątaczka zaczyna się śmiać, ale nagle wstrząsa nią gwałtowny atak kaszlu. Ściska swoją miotłę, walcząc o oddech.
Odpowiedzi · 1
„Mieszka na piętrze, lokal numer 28. Idź na balkon. To jedne z tamtych drzwi” – instruuje, wskazując na wschód. „Zwykle jest w domu wieczorami”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
„Dziękujemy” – odpowiada porucznik, po czym zwraca się do ciebie: „Powinniśmy sprawdzić jego mieszkanie na balkonie – przekonać się, czy jest w domu”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Morderstwo!” – sprzątaczka zaczyna się śmiać, ale nagle wstrząsa nią gwałtowny atak kaszlu. Ściska swoją miotłę, walcząc o oddech.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Obstawiam, że szukasz niewłaściwego człowieka. A nawet jeśli on jest winny, to masz pecha, policjancie – widziałam, jak wychodzi z budynku chwilę przed tym, jak się pojawiłeś”.