Rozmowa · Elizabeth
Mówcy · 19
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie mam ci nic do powiedzenia. Dlaczego marnujesz swój czas?” – pyta, krzyżując ręce na piersiach.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 10
- „I co mi niby zrobicie?”Zapamiętane · 1
- „Jesteś Lizzy? Elizabeth? Panna Beaufort?”
- „Czemu jesteś taka agresywna?”
- „Więc jednak nie jesteś porządną obywatelką”.
- „Tylko szczerze, jakiej muzyki słuchasz?”
- „A co jak chcę porozmawiać z tobą, nie z Titusem?”
- „Hej, mogę pożyczyć twoje rękawice ogrodnicze?”
- „No to powinienem porozmawiać z Titusem!” [Odejdź].Zapamiętane · 1
- „Jesteś ósmym chłopakiem Hardiego? Dziewczyną Hardiego?”
- „Jaką pełnisz w tym wszystkim rolę?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Poproszono cię właśnie o to, żebyś tego nie mówił, a ty i tak to powiedziałeś. Ty niesforny wyrostku! Powiedziałeś to!
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jeśli już, to właśnie MOR robi coś tym ludziom...” – kręci głową. „Ale odbiegliśmy od tematu”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Proponuję nie marnować czasu na trywialne uprzejmości i skupić się raczej na powodzie tej wizyty – na Titusie Hardiem” – wskazuje wysokiego mężczyznę stojącego przy stole.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Choć doskonale panuje nad sobą, coś zmieniło się w jej spojrzeniu, w tym, jak stoi, jaką ma minę...
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Ktoś taki jak Luźny Leo mógł powiedzieć cokolwiek. Nie ograniczaj się, szanowny panie.
Odpowiedzi · 4
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Reprezentuję Związek i tych ludzi” – wskazuje grupę wokół stołu. „Nie róbmy z tego sprawy osobistej”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Niczego takiego nie powiedział” – odpowiada, przypadkowo unosząc głos. „Nie chodzi o mnie”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jestem agresywna? To ty zarabiasz na życie, stojąc na straży przemocy. Ci ludzie są zwykłymi robotnikami portowymi”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Czy zwykli robotnicy portowi szpiegują policję? Pozwoliliśmy ci się wywinąć, panienko. Nie licz, że to się powtórzy”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 3
- „Czy zwykli robotnicy portowi szpiegują policję? Pozwoliliśmy ci się wywinąć, panienko. Nie licz, że to się powtórzy”.
- „Hmm. Więc szpiegowałaś nas. A teraz reprezentujesz podejrzanych o morderstwo – zwykłych robotników portowych”.
- „Czy robotnicy portowi szpiegują policję? Byłaś na tym rogu przez cały dzień. Teraz wiemy dlaczego” – uśmiecha się. „Zwykli robotnicy portowi...”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Rozmawialiśmy z Evrartem Claire'em. Wiemy, kim są ci ludzie. To zbrojne ramię Związku”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Słuchajcie, sługusy Moralinternu. Jesteście mafią wymuszającą bezprawną prywatyzację Revacholu. Dwudziestu spasionych facetów z Okcydentu kradnie to wszystko – a wy jesteście ich ochroniarzami”.
Wcześniejsze kwestie · 2
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Słuchajcie, sługusy Moralinternu. Jesteście mafią wymuszającą bezprawną prywatyzację Revacholu. Dwudziestu spasionych facetów z Okcydentu kradnie to wszystko – a wy jesteście ich ochroniarzami”.
- „Je jestem agresywna?” – unosi brew. „Słuchaj, sługusie Moralinternu. Należysz do mafii wymuszającej bezprawną prywatyzację Revacholu. Dwudziestu spasionych facetów z Okcydentu kradnie to wszystko – a ty jesteś ich ochroniarzem”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 5
- „Świat potrzebuje finansowej strefy buforowej. Nie trzeba się tak emocjonować”.
- „Prywatyzacja nie jest bezprawna. Jest czadowa i zabawna. Może po prostu nie pamiętacie zbytnio historii?”
- „Nie wiem, skąd ta informacja, ale jest błędna. MOR ma ścisłe zasady i jest silny. Czyli odwrotnie niż wy, socjaliści”.
- „Nieźle. Dobry początek. Przejdźmy o krok dalej – zbrojne powstanie. Jakie plany ma Związek?”
- „Dobra, tak zróbmy. Zajmijmy się tymi pytaniami”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nikt tu nie jest emocjonalny” – wyraz jej twarzy staje się jeszcze bardziej surowy. „Rób swoje. Zadaj pytania i odejdź”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 5
- „Wytrzeźwiej” – jej twarz tężeje. „Rób swoje. Zadaj pytania i wynoś się z Martinaise”.
- „Tak” – jej twarz tężeje.
- „Nie potrzebuję peanów na cześć prywatyzacji wygłaszanych przez glinę do wynajęcia” – jej twarz tężeje. „Po prostu rób swoje. Zadaj pytania i wynoś się z Martinaise”.
- „Nikt tu nie jest emocjonalny” – wyraz jej twarzy staje się jeszcze bardziej surowy. „Rób swoje. Zadaj pytania i odejdź”.
- Dziwne. Jakby ludzie nie wierzyli, że gliniarz może być socjalistycznym rewolucjonistą.
„Prywatyzacja nie jest bezprawna. Jest czadowa i zabawna. Może po prostu nie pamiętacie zbytnio historii?”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie potrzebuję peanów na cześć prywatyzacji wygłaszanych przez glinę do wynajęcia” – jej twarz tężeje. „Po prostu rób swoje. Zadaj pytania i wynoś się z Martinaise”.
Odpowiedzi · 1
„Nie wiem, skąd ta informacja, ale jest błędna. MOR ma ścisłe zasady i jest silny. Czyli odwrotnie niż wy, socjaliści”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„No proszę, komediant” – jej twarz tężeje. „Rób swoje. Zadaj pytania i wynoś się z Martinaise”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Dziwne. Jakby ludzie nie wierzyli, że gliniarz może być socjalistycznym rewolucjonistą.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Hmm. Więc szpiegowałaś nas. A teraz reprezentujesz podejrzanych o morderstwo – zwykłych robotników portowych”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Czy robotnicy portowi szpiegują policję? Byłaś na tym rogu przez cały dzień. Teraz wiemy dlaczego” – uśmiecha się. „Zwykli robotnicy portowi...”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Je jestem agresywna?” – unosi brew. „Słuchaj, sługusie Moralinternu. Należysz do mafii wymuszającej bezprawną prywatyzację Revacholu. Dwudziestu spasionych facetów z Okcydentu kradnie to wszystko – a ty jesteś ich ochroniarzem”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Słyszałam o twojej przypadłości. Ludzie gadają. Ja nie mam do tego cierpliwości. Ani współczucia”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 3
- „Słyszałam o twojej przypadłości. Ludzie gadają. Ja nie mam do tego cierpliwości. Ani współczucia”.
- „Chodzi o twój alkoholizm, prawda? Ludzie gadają” – mruży oczy. „Nie mam do tego cierpliwości. Ani współczucia”.
- „Słyszałam o twojej przypadłości. Ludzie gadają. Ja nie mam do tego cierpliwości. Ani współczucia”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Chodzi o twój alkoholizm, prawda? Ludzie gadają” – mruży oczy. „Nie mam do tego cierpliwości. Ani współczucia”.