Rozmowa · Dreszcze
Mówcy · 7
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wznosi się wokół ciebie kolumna ciepłego powietrza – otacza budynek, na którym stoisz. Czujesz jej zmieniający się kształt, kawałki papieru i ptaki – w kominie termicznym. Wraz z kilkoma milionami litrów wody. A wszystko to wznosi się ku wspaniałemu insulindiańskiemu niebu.
Alternatywne kwestie · 2
Wznosi się wokół ciebie, ku padającemu deszczowi kolumna ciepłego powietrza – otacza budynek, na którym stoisz. Czujesz jej zmieniający się kształt, kawałki papieru i ptaki – w kominie termicznym. Wraz z kilkoma milionami litrów wody. A wszystko to wznosi się z powrotem ku wspaniałemu insulindiańskiemu niebu.
Wznosi się wokół ciebie kolumna powietrza – otacza budynek, na którym stoisz. Czujesz jej zmieniający się kształt, kawałki papieru i ptaki – w kominie termicznym. Wraz z kilkoma milionami litrów wody z topniejącego na ziemi śniegu. A wszystko to wznosi się ku wspaniałemu insulindiańskiemu niebu.
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Bo jest ciepłe – od nadciągającej wiosny, od napływającego do zatoki oceanicznego prądu, od ludzi na ulicach i maszyn pomrukujących w porcie. Od ciężkiego oleju napędowego też.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- Wznosi się wokół ciebie kolumna ciepłego powietrza – otacza budynek, na którym stoisz. Czujesz jej zmieniający się kształt, kawałki papieru i ptaki – w kominie termicznym. Wraz z kilkoma milionami litrów wody. A wszystko to wznosi się ku wspaniałemu insulindiańskiemu niebu.
- Bo jest ciepłe – od nadciągającej wiosny, od napływającego do zatoki oceanicznego prądu, od ludzi na ulicach i maszyn pomrukujących w porcie. Od ciężkiego oleju napędowego też.
Z pary wodnej wytwarza się wielki cumulus. Chmurny zamek o wysokości tysiąca metrów. Stado mew pokrzykuje, wznosząc się w kominie termicznym. One też są częścią pochodu. Honorowej straży.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Na Glorię. Niedługo te wszystkie chmury spadną jako deszcz. Przyjdzie wiosna. Jeszcze dwa miesiące. Może mniej. Nadszedł czas.
Alternatywne kwestie · 1
Na Glorię. Niedługo te wszystkie chmury spadną jako jeszcze większy deszcz. Przyjdzie wiosna. Jeszcze dwa miesiące. Może mniej. Nadszedł czas.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„W sensie, tutaj – w Martinaise?” – długo, powoli zaciąga się papierosem...
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Czekam, aż zdarzy się cud. Bez niego nie wykaraskam się z tego bajzlu”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Powrót, oczywiście” – uśmiecha się. „Rozumiem, że nie jestem stąd – wprosiłabym się na tę imprezę. Powrót to prawdziwy hit w kręgach szpiegostwa przemysłowego. Mnóstwo tam zdesperowanych, szemranych typów. Wszyscy mają przejebane w tym jednobiegunowym świecie”.
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 1
Na tej isoli wszyscy są gośćmi. Gospodarzami są powietrze, woda i wilgotność między nimi. Ty też z pewnością jesteś gościem.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
„Och, nie wie pani? Wypiłem tyle, że zapomniałem całe swoje życie. Okazuje się, że człowiekowi może się coś takiego przydarzyć”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Powrót, no więc... To po części legenda, po części politologia. Nadzieja głupich i jednocześnie wszystko, co mi pozostało” – uśmiecha się. „Ma dojść do pewnego wydarzenia. Gdzieś tutaj...”
„W Revacholu. Zachodnim. Mówią, że to już wkrótce. I że wszystko się zmieni”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Powrót, no więc... To po części legenda, po części politologia. Nadzieja głupich i jednocześnie wszystko, co mi pozostało” – uśmiecha się. „Ma dojść do pewnego wydarzenia. Gdzieś tutaj...”
- „Powrót, no więc... To po części legenda, po części politologia. Nadzieja głupich i jednocześnie wszystko, co mi pozostało. Ma dojść do pewnego wydarzenia. Gdzieś tutaj...” – rozgląda się dookoła, po czym wznosi wzrok ku niebu.
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 6
- „Dlatego powiedziała pani, że chciałaby się pani poddać w wolnym Revacholu?”
- „Przebyła pani całą tę drogę przez jakąś plotkę?”
- „Kiedy to nastąpi?”
- „Dziękuję. Ostatnie pytanie. Naprawdę myśli pani, że to się wydarzy?” (Zakończ).
- „Czego właściwie to Powrót?”
- „To jakieś polityczne wydarzenie? Skąd pani o tym wie?”
Wcześniejsze kwestie · 4
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak...” – patrzy w niebo, a potem na ciebie. „Chyba właśnie dlatego”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
A więc sądzi – przynajmniej w części – że ten cały Powrót da początek samorządnemu Revacholowi. Obstawiła już ten zakład.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 4
- To puste naczynie. Czekający na napełnienie dzban. Zawsze coś powraca z przeszłości – tak właśnie wydarza się przyszłość. A kiedy już się to staje, wiele przypuszczeń okazuje się prawdą.
- „Te ulice?” – pyta, spoglądając za barierkę. „Nie byłbym tego taki pewny”.
- A więc sądzi – przynajmniej w części – że ten cały Powrót da początek samorządnemu Revacholowi. Obstawiła już ten zakład.
- Dalej
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie, dotarłam tu dzięki fałszywemu paszportowi i odrobinie gotówki. Głównie po to, żeby się ukryć. W najbardziej nietrwałej części strefy reála, gdzie najłatwiej rozpłynąć się w powietrzu”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Gdzie mury nie są całkiem gładkie i można się prześliznąć. To tak... żeby przetrwać kolejną noc. Promyk espérance”.
Odpowiedzi · 1
Ta opowieść wpłynęła jednak na jej decyzję, gdzie uciekać. Musi mieć jakieś ukryte aspekty...
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Jak mówiłam, chodzą słuchy. W środowiskach wywiadu firmowego. Jest dużo osób takich jak ja, które potrzebują... nowego koloru na mapie. Bo teraz wszędzie niebiesko. A widzi pan, niebieski za nami nie przepada”.
- Ta opowieść wpłynęła jednak na jej decyzję, gdzie uciekać. Musi mieć jakieś ukryte aspekty...
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wkrótce. Ale to wkrótce trwa już prawie pół wieku, więc lepiej wziąć na wstrzymanie”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Bez obaw, poruczniku” – odwraca się do niego. „Jestem przekonana, że ulice nie eksplodują nieposkromioną przemocą jeszcze przez jakiś czas”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie bądź tego taki pewny” – porucznik spogląda na morze. „Coś nadciąga – jakieś kłopoty. To będzie trudna wiosna. Nie wiem, co dokładnie, ale...” – kręci głową.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
„Coś się dzieje. W tym mieście” – kiwa głową i wypuszcza kłąb dymu. „Czuję to. Kiedy tak tu stoję w nocy...”
Jej myśli biegną gdzie indziej. Znów zrywa się wiatr. Nad jej głową unosi się cumulus, wielka chmura gotowa spaść w formie opadu. Nadejdzie kwiecień, potem maj. Za miesiąc, może dwa... Przechodzi cię dreszcz. Uczucie znika. Myśl się urywa.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Coś się dzieje, w tym mieście. Czuję to. Kiedy tak tu stoję w nocy...”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Zgadzam się z tobą, detektywie” – porucznik spogląda na morze. „Coś nadciąga – jakieś kłopoty. To będzie trudna wiosna. Nie wiem, co dokładnie, ale...” – kręci głową.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Coś się dzieje w tym mieście” – kiwa głową i wypuszcza kłąb dymu. „Czuję to. Kiedy tak tu stoję w nocy”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Króla? Państwa? Komunizmu? Dawnej świetności?” – przekrzywia głowę. „Dokładnie nie wiem. Obietnice zwykle są nieprecyzyjne”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ale jednocześnie nie będzie przecież w nieskończoność tak, jak jest teraz. Coś się przełamie. Nie ma innej możliwości”.
To puste naczynie. Czekający na napełnienie dzban. Zawsze coś powraca z przeszłości – tak właśnie wydarza się przyszłość. A kiedy już się to staje, wiele przypuszczeń okazuje się prawdą.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jak mówiłam, chodzą słuchy. W środowiskach wywiadu firmowego. Jest dużo osób takich jak ja, które potrzebują... nowego koloru na mapie. Bo teraz wszędzie niebiesko. A widzi pan, niebieski za nami nie przepada”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wie pani, że pamięć mnie nieco zawodzi – w bardzo wielu kwestiach. Jak na przykład byciu policjantem”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Powrót, no więc... To po części legenda, po części politologia. Nadzieja głupich i jednocześnie wszystko, co mi pozostało. Ma dojść do pewnego wydarzenia. Gdzieś tutaj...” – rozgląda się dookoła, po czym wznosi wzrok ku niebu.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Stale nic. Niebo powoli przesuwa się nad twoją głową. Młoda kobieta wydycha powietrze, rozsiewając zapach mentolowego tytoniu. Brzmi to jak westchnienie.
Alternatywne kwestie · 2
Niebo powoli przesuwa się nad tobą, zrasza twoją głowę deszczem. Młoda kobieta robi wydech, w powietrzu czuć zapach mentolowego tytoniu.
Niebo powoli przesuwa się nad twoją głową, sypiąc śniegiem. Młoda kobieta wydycha powietrze, w śnieżnym powietrzu czuć zapach mentolowego tytoniu.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Nic się nie dzieje. Nad ciałem niebieskim wznosi się chmura bezbarwnych, łączących się ze sobą kropelek.
Alternatywne kwestie · 2
Nic się nie dzieje. Absolutnie nic. Nad ciałem niebieskim wznosi się chmura bezbarwnych, łączących się ze sobą kropelek. Padają ci deszczem na głowę.
Nic się nie dzieje. Absolutnie nic. Nad ciałem niebieskim wznosi się chmura bezbarwnych, łączących się ze sobą kropelek. Sypią śniegiem na miasto i morze.