Rozmowa · Kim Kitsuragi
Mówcy · 17
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
„No, no...” – jego kompan unosi obie dłonie w uspokajającym geście. „To taka przenośnia, prawda? Technika dochodzeniowa, dobrze mówię?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 4
Alternatywne kwestie · 1
„Ja nie żartuję. To dla Revacholu. Muszę cofnąć się w przeszłość”.
Odpowiedzi · 1
„Bon sang, synu. Chyba klepka ci się obluzowała” – puka się w czoło. „Ty to chyba mówisz całkiem poważnie”.
Odpowiedzi · 1
„Dobrze, pobawmy się w tę fantastykę, jeśli tylko powiesz mi, po co funkcjonariusz MOR-u miałby... »podróżować w czasie«”.
Odpowiedzi · 1
„Och, poruszyłeś w starym Reném ciekawe struny. Rozbawienie go to zjawisko astronomiczne równie rzadkie, co czerwona tęcza”.
Nie są one aż tak rzadkie. Czerwone, jednobarwne tęcze pojawiają się po prostu zwykle o wschodzie lub zachodzie słońca, kiedy fale świetlne koloru niebieskiego i zielonego ulegają rozproszeniu, zanim dotrą do kropel wody. Mniej ludzi spogląda wówczas w niebo.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 3
„Właśnie tego nam w historii brakuje” – spluwa na ziemię między wami. „Więcej włóczęgów, zagubionych włóczykijów i ludzi, którzy niczego się nie uchwycą...”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nic tu nie pomogę” – mówi chłodno. „W życiu nie ma kolejnych szans. Nie zasługujemy na nie. Taki świat sobie ukształtowaliśmy – to odbicie naszych cech: marnotrawstwa, brzydoty i gnuśności”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Porucznik odchrząkuje. „Zdaje się, że możemy się już z panami pożegnać, chyba że masz do nich jeszcze jakieś pytania, które nie są związane z »podróżą w czasie«”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Nie martw się. Ten człowiek zaraz się skończy, nie wie nic przydatnego. Nie ma w nim ognia. Ty jednak niesiesz ten płomień dalej. Semper fidelis, rojalisto. Wszystko jest możliwe.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- Porucznik odchrząkuje. „Zdaje się, że możemy się już z panami pożegnać, chyba że masz do nich jeszcze jakieś pytania, które nie są związane z »podróżą w czasie«”.
- „Proszę wybaczyć staremu Renému, panie władzo. Podtrzymywanie rozmowy... nigdy nie należało do jego mocnych stron” – rzuca ci przelotny uśmiech. „Trzeba go spytać o coś innego”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 4
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Nad lejem w ziemi zapada nieprzenikniona cisza. Mężczyzna w kraciastej marynarce nie wie, gdzie podziać wzrok ani co zrobić z dłońmi. Wreszcie odzywa się:
Odpowiedzi · 1
„Proszę wybaczyć staremu Renému, panie władzo. Podtrzymywanie rozmowy... nigdy nie należało do jego mocnych stron” – rzuca ci przelotny uśmiech. „Trzeba go spytać o coś innego”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Stary żołnierz kiwa głową. „Jeszcze po rewolucji, po przyczółku, była na to szansa. Gdybyśmy tylko pozostali wierni naszym wartościom...”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Postępowało to powoli, jak sadzonka, która zmienia się w drzewo. Drobny krok za drobnym krokiem. Nie do wychwycenia, aż gąszcz zrobił się tak gęsty, że i miotacz ognia by go nie przerzedził...”
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
„Właściwy tor? To jest właściwy tor! Jedyny zresztą” – staje się coraz bardziej rozdrażniony. „Taki świat sobie ukształtowaliśmy – doskonałe odbicie nas samych: tchórzostwo, brzydota i gnuśność”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„I nie ma drugiej szansy. Bo na nią nie zasługujemy! Nie można zacząć jeszcze raz od nowa – wtedy to wszystko byłoby POZBAWIONE SENSU!” – ból zakrada się na jego twarz.
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Tym razem?!” – jego rozdrażnienie wzrasta. „A co z pierwszym razem? Popełniłeś błąd? Spierdoliłeś sprawę? To tak jak każdy!”
- „Właściwy tor? To jest właściwy tor! Jedyny zresztą” – staje się coraz bardziej rozdrażniony. „Taki świat sobie ukształtowaliśmy – doskonałe odbicie nas samych: tchórzostwo, brzydota i gnuśność”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
W spojrzeniu karabiniera dostrzegasz czułość, która zwarzyła się, tworząc ból lub coś jeszcze mroczniejszego.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Patrzysz, jak wzrok starego karabiniera powoli odkleja się od pomarszczonej twarzy jego oponenta i czarne oczy żołnierza skupiają się na tobie. Burza, która jeszcze przed chwilą musiała w nim szaleć, straciła na sile.
Wcześniejsze kwestie · 1
Jak ostatnie promienie wieczornego słońca delikatnie całujące na pożegnanie dzień, nim ustąpią pola nieprzeniknionej ciemności.
Zepchnięta w najgłębsze, niezbadane głębiny jego umysłu. Tam, gdzie z nikim się nią nie podzieli, nie ujrzy jej ani nie stawi jej czoła.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Beznadziejnie samotny za nienaruszalnymi murami, które budował całe życie. Nikt go nigdy naprawdę nie pozna.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nasze życie jest niepowtarzalne i nie mam ani możliwości, ani chęci pomagać ci w próbach zmiany tego” – następuje grzeczne kiwnięcie głową. „Ale chętnie pomogę w sprawach milicyjnych”.
Ten karabinier jest zbyt stary i słabowity, żeby się na coś przydać. Ty jednak będziesz przeć dalej. Movere tempore, rojalisto. Dla wytrwałych żadna droga nie jest zbyt trudna.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 6
- „Dobra, pośmiałeś się, a moją koncentrację i naszą grę szlag trafił... Czegoś jeszcze potrzeba czy możemy już zacząć nową partię?”
- Nie. Nie broń. Coś stłumionego i bolesnego. Za późno. Chwila minęła.
- „Dość tego ględzenia!” – karabinier przerywa Gastonowi w pół zdania. „Przerwaliśmy w połowie, więc jeśli to wszystko, chcielibyśmy wrócić do gry”.
- Nie powinieneś był go w to wciągać. Nie zna bólu tak jak ty.
- Wojna nie wiąże się dla niego z żalem. Nieistotne. Chwila minęła.
- „Nasze życie jest niepowtarzalne i nie mam ani możliwości, ani chęci pomagać ci w próbach zmiany tego” – następuje grzeczne kiwnięcie głową. „Ale chętnie pomogę w sprawach milicyjnych”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 5
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Według mnie pozbawione sensu są zadawane przez ciebie pytania. Może i jestem sceptykiem, ale nie sądzę, aby podróż w czasie pomogła nam rozwiązać sprawę morderstwa”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Masz jeszcze jakieś pytania do tych dżentelmenów, czy możemy wracać do naszego śledztwa?”
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„W-wojna?” – to słowo zadziałało jak kij wsadzony w szprychy. „To znaczy, no tak. Tak... Wojna zmienia ludzi, zmienia życia i, no...”
Wcześniejsze kwestie · 1
„O czym my tu, u licha, rozprawiamy?” – drapie się gdzieś z tyłu głowy. „Słuchaj, chcemy tylko dokończyć grę, więc jeśli to wszystko...”