Alternatywne kwestie · 1Warunkowe
To zdecydowanie dobre miejsce na kryjówkę. Mazowianie wiedzą, jak zapadać się pod ziemię.
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
507 · Kwestie umiejętności
To zdecydowanie dobre miejsce na kryjówkę. Mazowianie wiedzą, jak zapadać się pod ziemię.
Za oknem – pustkowie. Śnieg opada łagodnie na przybrzeżny piach i niemal natychmiast topnieje. Utrzymuje się nieco dłużej na dachach.
Słyszysz szelest deszczu padającego na powierzchnię morza. Noc wydaje się drżeć.
To dobre miejsce na kryjówkę, ale nie wygląda na to, żeby ktoś przebywał tu w ostatnim czasie.
To dobre miejsce na kryjówkę, ale nie wygląda na to, żeby ktoś – czy to wyznawca mazowizmu, czy morderca – przebywał tu w ostatnim czasie.
Czy to może być kryjówka zabójcy, a to wąskie okienko – miejsce, z którego oddano śmiertelny strzał do najemnika?
Ten najemnik został najpewniej zastrzelony z daleka, z wojskowego karabinu. Inaczej wszyscy na parterze w Whirling usłyszeliby strzał.
Próba zwizualizowania sobie działających tu praw fizyki przyprawi cię o tętniaka mózgu. Nie zastanawiaj się nad tym za mocno!
Układanka z połamanych odłamków składa się w całość: rekonstrukcja barwnego okna, niczym jego duch. Nim zostało roztrzaskane, pod młodszą kobietą stała starsza, zaś pod obiema z nich znajdował się tekst, leitmotiv.
Herb na jej tronie podpisano „Irene Nawigatorka”. Przedstawiona jest jako starsza kobieta nosząca okulary w grubych oprawkach. W jednej ręce trzyma złoty reichsapfel, w drugiej zaś berło. To królowa, której doradzała jej niewinność Dei. Ponad nią widnieje w całości ona sama.
Po lewej stronie zaś: APRÈS LE MONDE – LE GRIS; APRÈS LE GRIS – LE MONDE DE NOUVEAU.
Pod obiema kobietami lśniącym gotykiem napisano: APRÈS LA VIE – MORT; APRÈS LA MORT – LA VIE DE NOUVEAU.
Nic. W mroku migocze tylko brzeg pęknięcia. Być może coś tu było napisane, ale nie jesteś w stanie stwierdzić, co dokładnie.
Małe postaci mędrców, pospólstwa, wyznawców wchodzą po schodach, by stanąć u jej stóp. Tajna służba – terierzy – stoją w rzędzie na straży. Stworzenie tego dzieła i przyprawiających o zawrót głowy szczegółów musiało zająć całe lata.
Odłamki połyskują w ciemności – na brzegach dzielących kobiecą sylwetkę na części spękań dostrzegasz małe perełki światła. Coś tam było napisane... Na emulsji widać resztki rzędów liter. Nie umiesz rozpoznać treści napisu.
W całym tym bałaganie jest jakaś szalona logika. Widzisz końce tej wstążki. To, jak biegnie, skręca i się wije... zaczyna układać się w sensowną całość. Będzie ci ją teraz nieco łatwiej zdjąć.
Brązowa wstążka wije się wśród gałęzi w misternym, naturalnym wzorcu... Ale jest coś...