Średni · Matematyka wzrokowa ≥ 4
Trup jest całkiem dobrze zachowany jak na siódmy dzień po śmierci – wciąż są w nim gazy, nie widać w brzuchu muszych larw.
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
507 · Kwestie umiejętności
Trup jest całkiem dobrze zachowany jak na siódmy dzień po śmierci – wciąż są w nim gazy, nie widać w brzuchu muszych larw.
Miejsce, w którym sprzączka mocuje pas do gałęzi – tam będzie najlepiej celować.
Może tak być. Kształt gałęzi stanowiłby poparcie tej teorii.
Mimo wszystko wolałbyś, żeby plamy opadowe na szyi były nieco wyraźniejsze.
To sztuczka. Robiłeś to już wcześniej. Róż wskazuje miejsce, gdzie krew opadła w pierwszych godzinach po śmierci. Możesz w ten sposób sprawdzić, czy przy ciele ktoś majstrował – czy pozycja w chwili śmierci pasuje do odbarwień?
Rzeczywiście. Z tego kąta nie wygląda, żeby szyja miała wytrzymać wiele więcej. W ciągu tygodnia od zgonu mięśnie niemal całkowicie zmieniły się w płyn.
Powolny ruch gałęzi na wietrze i twoich kierujących bronią ramion synchronizują się w hipnotycznym tańcu.
Dowódca. Ten, który wydaje rozkaz. Trzask ognia maszynowego rozchodzi się w powietrzu, ogień z luf oświetla mu twarz...
Słońce płonie wysoko na niebie, parząc deski, piasek i twoją skórę. Rozkaz wykonano po południu.
Wiele czasu upłynęło od tego rozstrzelania. Deszcz i sól zmyły wszelkie ślady krwi. Nie zostało po niej nic.
Rząd upiornych cieni stoi twarzą do sypiącej się ściany. Kolejnych siedem cieni stoi dziesięć metrów dalej. Jedna osoba stoi z boku.
Dziesięć metrów dalej stoją w zwartym szeregu inne cienie. Trzymają gotowe do strzału karabiny automatyczne. Zrywa się wiatr – płaszcze plutonu egzekucyjnego zaczynają łopotać. Z boku stoi jeszcze jedna osoba.
Grupa ludzi, zapewne w codziennym ubraniu – wystrzępionym przez wojnę i pokrytym pyłem. Nie siedzieli (co wśród niektórych narodów jest typowe dla egzekucji) – wskazuje na to wysokość, na jakiej znajdują się ślady kul.
Słońce opada powoli ku horyzontowi, rzucając na ziemię ostatni blask dnia. Rozkaz wykonano wieczorem.
Krople deszczu padają na drewniane deski i okoliczne wydmy. Chmury blokują wszelkie promienie słońca...
Jest ciemno, bardzo ciemno... Słabe światła migoczą gdzieś na granicy twojego pola widzenia. Rzadko wykonywano takie rozkazy nocą...
Rząd upiornych cieni stoi twarzą do muru. Jest ich wiele, co najmniej tuzin. Głowy mają opuszczone, a oczy zawiązane. Panuje cisza. Żadnego dźwięku ni ruchu.
Nie da się stworzyć teraz pełnego obrazu wydarzeń. W hipotezie jest dziura.