Rozmowa · Dezerter
Mówcy · 23
Straszyk! Otwierasz oczy, a on wciąż tam jest. Obraca się powoli w absolutnej ciszy. Kończyny ma długie i smukłe...
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Ale porucznika Kitsuragiego tu nie ma. Jest tylko stary maruder. Spogląda na ciebie swoimi czarnymi oczami i odzywa się: „Co za Kim? Kima też tu nie ma”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Jest tylko stary mężczyzna i wielki patyczak. Obraca się powoli w absolutnej ciszy. Kończyny ma długie i smukłe.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Czujesz, jak nogi się pod tobą trzęsą. Twoja dłoń przesuwa się ku kaburze – żeby chwycić za broń...
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Czujesz, jak nogi się pod tobą trzęsą. Twoja dłoń przesuwa się ku kaburze – ale nie masz broni...
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wciąż tam jest – otwierający się jak kwiat mechanizm z przypominającej trzcinę chityny. Wiszący w miejscu.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie bardzo” – kręci głową. „Moglibyśmy odeskortować go na nabrzeże i stamtąd jeden z nas zabrałby go na brzeg, a drugi został tutaj, ale...”
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„To jest problem” – stwierdza porucznik. „Kto będzie go pilnował, gdy wrócę po ciebie?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Co to za... farsa?” – pyta, rozglądając się z dziwną desperacją. „To pieprzona farsa, ja nie mogę...”
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Porucznik kręci głową z frustracją. „Kto będzie go pilnował na drugim brzegu, gdy ja wrócę po ciebie?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie, nie – to zajęłoby cały dzień, który musiałbyś spędzić na tej wyspie. Ty odstaw więźnia do aresztu, a ja tu zostanę. Odeskortuję go z tobą na nabrzeże”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Alternatywne kwestie · 1
„Może by tak poprosić tę wybieraczkę sieci, żeby go popilnowała?”
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ten pieprzony świat...” – mamrocze, patrząc na coś – bóg jeden wie na co – w popiele. „Ten świat... Co to ma być?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Pod warstwą dezorientacji i wściekłości... napad jamais vu, jak u ciebie? Myśl przemija. Zastępują ją istotniejsze na tę chwilę...
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Znowu to samo, na północy. Jak wtedy, kiedy przybyłeś tu na brzeg. Trzciny szepczą, ich łodygi ocierają się o siebie nawzajem. A potem, pośród tego wszystkiego...
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Coś kompletnie innego. Brzmi to jak smyczek przesuwany bardzo powoli po strunach skrzypiec. Maleńkich skrzypiec z trzcin i sitowia.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
...i nagle dźwięk znika zagłuszony głosem porucznika: „Może w łodzi znajdzie się dość miejsca dla trzech osób...”
Alternatywne kwestie · 1
...i nagle dźwięk znika zagłuszony głosem porucznika: „Może w łodzi znajdzie się dość miejsca dla trzech osób...”
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„O czym wy mówicie? Czy to...” – jego głos zagłusza nagły powiew wiatru. „...naprawdę nas...”