Lomanthańska walka na kije to sztuka walki pochodząca z wyspy Lo Manthang. Wykorzystuje się w niej, jak sama nazwa wskazuje, cienkie drewniane kije.
Rozmowa · Trant Heidelstam
Mówcy · 24
Trant Heidelstam
Ty
Encyklopedia- Mural Felda
Opanowanie
Mikael Heidelstam
Percepcja (wzrok)
Retoryka
Czas reakcji
Przekonywanie
Ciało jako narzędzie
Konceptualizacja
Dreszcze
Kim Kitsuragi
Empatia
Półmroczność
Matematyka wzrokowa
Władczość
Elektrochemia
Wewnętrzne imperium
Siła woli
Dramaturgia
Esprit de corps
Savoir faire
Kiedy
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
„Właściwie to swoją wersję walki na kije mają bardzo liczne kultury. Istnieje więc na przykład uświęcona tradycja Mabolo ludu Hali – jej nazwa pochodzi od drzewa smaczliwki, z której tradycyjnie wykonuje się smukłe długie kije, podczas gdy te używane w innych kulturach...”
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpływasz, gdy mężczyzna omawia nader szczegółowo historię walki na kije od jej zarania, przyprawiając ją nieoczekiwanymi nawiązaniami popkulturowymi.
Odpowiedzi · 1
„Ale wracając” – mówi po chwili z czarującym, przepraszającym uśmiechem. „Znów zanudzam pana szczegółami. Proszę kontynuować”.
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wszystko więc już zostało powiedziane, prawda?” – podnosi wzrok ku niebu. „Ta mżawka... nigdy nie odpuszcza, co?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 5
- „Wszystko więc już zostało powiedziane, prawda?” – mruży oczy wśród prószącego śniegu.
- „Zgadza się, Mikaelu” – Trant, nieco zażenowany, obejmuje syna jedną dłonią. „Jest w tym też aspekt medytacyjny – pozwala mi oczyścić umysł... No ale wracając...” – mówi, wykonując kołyszące ruchy dłonią.
- „Wszystko więc już zostało powiedziane, prawda?” – mruży oczy oślepiany przez słońce.
- „Zgadza się, Mikaelu” – Trant obejmuje syna jedną dłonią zadowolony ze zmiany tematu. „Jest w tym też aspekt medytacyjny – pozwala mi oczyścić umysł... No ale wracając...” – mówi, wykonując kołyszące ruchy dłonią.
- „Wszystko więc już zostało powiedziane, prawda?” – podnosi wzrok ku niebu. „Ta mżawka... nigdy nie odpuszcza, co?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wszystko więc już zostało powiedziane, prawda?” – mruży oczy wśród prószącego śniegu.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wszystko więc już zostało powiedziane, prawda?” – mruży oczy oślepiany przez słońce.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie jestem szczególnie zainteresowany treningiem, chcę tylko wiedzieć, jak często pan ćwiczy. Od czasu do czasu czyli co, raz w tygodniu?”
„Lomanthańska walka na kije jest trochę jak uzależnienie od pyrholidonu” – tłumaczy z lekkim uśmiechem. „Ćwiczę już niemal dwadzieścia lat, więc można powiedzieć, że moje dawki są dość... specyficzne”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 3
- „Chwila. Uzależnienie od pyrholidonu? Co za ciekawa metafora...” (Przyjrzyj się jego wyrazowi twarzy). „A może to jednak wcale nie metafora?”
- „Czyli ile, dwa razy w tygodniu? Co drugi dzień? Rany, ależ trudno pozostać z panem przy jednym temacie”.
- „Zapewniam pana – nic na tym świecie nie może równać się uzależnieniu od tego diabła”.
Wcześniejsze kwestie · 2
„Chwila. Uzależnienie od pyrholidonu? Co za ciekawa metafora...” (Przyjrzyj się jego wyrazowi twarzy). „A może to jednak wcale nie metafora?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„I tu mnie pan ma, detektywie” – śmieje się z lekka, zanim jego twarz zasnuwa cień. „Ale moja historia chyba pana nie dziwi”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 3
- „I tu mnie pan ma, detektywie” – śmieje się z lekka, zanim jego twarz zasnuwa cień. „Ale moja historia chyba pana nie dziwi”.
- „Och wiem, detektywie” – śmieje się z lekka, zanim jego bladą twarz zasnuwa cień – tęskni za tym diabłem.
- „Och wiem, detektywie” – śmieje się z lekka, ale jego bladą twarz zasnuwa cień – co to znaczy, że wie?
Nagle mały Mikael otwiera usta: „Tata walczy z kijkami każdej nocy przez cztery godziny po kolacji. Ma do tego specjalny pokój – i specjalny kostium!”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Zgadza się, Mikaelu” – Trant obejmuje syna jedną dłonią zadowolony ze zmiany tematu. „Jest w tym też aspekt medytacyjny – pozwala mi oczyścić umysł... No ale wracając...” – mówi, wykonując kołyszące ruchy dłonią.
Odpowiedzi · 1
„Czyli ile, dwa razy w tygodniu? Co drugi dzień? Rany, ależ trudno pozostać z panem przy jednym temacie”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Nagle mały Mikael otwiera usta: „Tata walczy z kijkami każdej nocy przez cztery godziny po kolacji. Ma do tego specjalny pokój – i specjalny kostium!”
„Zgadza się, Mikaelu” – Trant, nieco zażenowany, obejmuje syna jedną dłonią. „Jest w tym też aspekt medytacyjny – pozwala mi oczyścić umysł... No ale wracając...” – mówi, wykonując kołyszące ruchy dłonią.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Och wiem, detektywie” – śmieje się z lekka, zanim jego bladą twarz zasnuwa cień – tęskni za tym diabłem.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Och wiem, detektywie” – śmieje się z lekka, ale jego bladą twarz zasnuwa cień – co to znaczy, że wie?
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„To antropologiczne dziedzictwo lomanthańskiego ludu, swego rodzaju sztuka walki, ale o czym wspomina niewiele opracowań, także zjawisko o dużym znaczeniu kulturowym, gdyż dawniej w ten sposób popisywano się, zabiegając o względy wybranki, a to z kolei...”
Wcześniejsze kwestie · 1
„...co ciekawe, prowadzi nas do zagadnienia socjoekonomicznej struktury tradycyjnych plemion wiejskich wysp Lo Manthangu, które to...” – kontynuuje, przedstawiając ci całkiem szczegółowy opis życia tychże plemion, a przyjacielski, lekko nerwowy uśmiech nie schodzi mu z twarzy choćby na chwilę.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
„Ale wracając” – mówi po chwili. „Znów zanudzam pana szczegółami. Proszę kontynuować”.
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ja? Tak, w którymś momencie na pewno. Był taki jeden raczej, uch” – przerywa, uśmiechając się na wspomnienie o tym – „zapadający w pamięć przypadek, kiedy miałem okazję poznać szefa Policji Dominium Königsteinu”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jak zapewne pan wie, tamtejsi policjanci noszą bardzo charakterystyczne mundury, z purpurowymi spodniami i okrągłymi futrzanymi czapeczkami. Ich nazwa to chyba...” – odpływasz, gdy Trant opowiada ci o osobliwościach konnych sił policyjnych w środkowym Okcydencie.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jak wejść po tej drabinie, pyta pan?” – odwraca się, kierując wzrok na bezbarwne metalowe szczeble obok wielkiego muralu. „Wiem, że Lomanthangczycy wykorzystywali kije, by wspinać się na blanki. Jest na to nawet specjalna technika”.
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie, nie” – pospiesznie się wycofuje. „Spekuluję tu tylko teoretycznie... Oczywiście jest także metoda, którą starożytni Iilmaraanie wykorzystywali, by dostawać się do chat swoich wrogów”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Jest także metoda wspinaczki, którą starożytni Iilmaraanie wykorzystywali, by dostawać się do chat swoich wrogów”.
- „Nie, nie” – pospiesznie się wycofuje. „Spekuluję tu tylko teoretycznie... Oczywiście jest także metoda, którą starożytni Iilmaraanie wykorzystywali, by dostawać się do chat swoich wrogów”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jeśli się nie mylę, wymagała ona miesięcy bardzo rygorystycznych przygotowań. Nie, lat...”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„W takim przypadku radzę zainteresować się seolicką klasą niewidzialnych. Nazwa ta odnosi się do ich zadziwiającej umiejętności przemieszczania się w każdym terenie w najefektywniejszy możliwy sposób. Jest takie wyśmienite opracowanie autorstwa...”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 3
Odpowiedzi · 4
Wcześniejsze kwestie · 1
„A tak, owszem!” – jego twarz promienieje od ekscytacji, uruchamiając subtelne zmarszczki w kącikach oczu. „Zdarzyło się kiedyś, że...”
Wcześniejsze kwestie · 1
Mówię ci, to wszystko ma jakiś związek z historią okcydentalnych rynków finansowych.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 4
- Inspiracja może wiele znaczyć w wymagających sprawności fizycznej przedsięwzięciach. Powinieneś spróbować teraz jeszcze raz.
- „Nie, to nie jest zbyt rozsądne” – odpowiada Trant, mrużąc oczy. „Fizyka, pamiętasz? No ale wracając...”
- Mówię ci, to wszystko ma jakiś związek z historią okcydentalnych rynków finansowych.
- „Świetnie. Mam w domu materiały, którymi chętnie się podzielę...”
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak właściwie to całkiem ważne. Sam muszę się tym znów zainteresować, bo to bardzo ciekawe techniki...” – urywa, gdy Trant Heidelstam młodszy ciągnie za rąbek jego garnituru z podekscytowanym i całkiem niemądrym wyrazem twarzy.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
„Nie, to nie jest zbyt rozsądne” – odpowiada Trant, mrużąc oczy. „Fizyka, pamiętasz? No ale wracając...”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Inspiracja może wiele znaczyć w wymagających sprawności fizycznej przedsięwzięciach. Powinieneś spróbować teraz jeszcze raz.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Z ewolucyjnego punktu widzenia można uznać ten budynek za logiczne rozwinięcie bardziej tradycyjnej chaty”.