Rozmowa · Evrart Claire
Mówcy · 25
Evrart Claire
Ty
Przekonywanie
Kim Kitsuragi
Percepcja (słuch)
Retoryka
Empatia
Wytrzymałość
Logika
Władczość
Opanowanie
Dramaturgia
Czas reakcji
Próg bólu
Półmroczność
Konceptualizacja
Elektrochemia
Encyklopedia
Siła woli
Wewnętrzne imperium
Esprit de corps
Koordynacja oko-ręka- Okropny krawat
Zręczne palce
Ciało jako narzędzie
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
„Zawsze chętnie oświecę cię i rozbawię, przyjacielu” – upija łyk kawy. „Co więc zaprząta ci umysł?”
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 10
- „Czy to ty zleciłeś zabójstwo wisielca?”
- „Ilu jest was w sumie w Związku?”
- „Mogę zadać ci pytania co do konkretnych członków Związku?”
- „Kto zabił wisielca?”
- „Jaki drobny druczek znajdował się na tym dokumencie, który przesłałem? W czym tkwił haczyk?”
- „Pamiętasz, jak mówiłeś, że sfinansujesz swój nowy, niezależny port dzięki śmiałym, nowym i egzotycznym przedsięwzięciom?”
- „Te podpisy, które zdobyłem... Wiem, że planujesz ich wykurzyć hałasem z budowy”.
- „Jak zamierzasz sfinansować swój nowy, niezależny port?”
- „Mogę teraz dostać swoją broń?”
- „To na razie wszystko”. (Zakończ).Zapamiętane · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Czy ja to zleciłem? Wiesz, że moi ludzie go nie zabili. Mówili ci – to był szczęśliwy wypadek. Wiesz, jak to jest – nikt nie podejmie inicjatywy. Gdybym chciał jego śmierci, musiałbym zabić go osobiście. A na to jestem za gruby”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Cieszę się, że pytasz. Mam cukrzycę typu 2, bo cukier i tłuszcz to jedyne, co mnie i mojemu bratu Edgarowi miała do zaoferowania nasza matka”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Macha palcem w mentorskim geście. „I dobrze się stało, bo dzięki temu jestem brzydki. A brzydcy ludzie, Harry, są znacznie lepsi w polityce”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 3
- To prawda. Ludzie nie ufają ładnym.
- „Nie, Harry” – kręci energicznie głową. „Choć jestem niezmiernie rad, że nie żyje”.
- „Czy ja to zleciłem? Wiesz, że moi ludzie go nie zabili. Mówili ci – to był szczęśliwy wypadek. Wiesz, jak to jest – nikt nie podejmie inicjatywy. Gdybym chciał jego śmierci, musiałbym zabić go osobiście. A na to jestem za gruby”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 3
- To prawda. Ludzie nie ufają ładnym.
- „Nie, Harry” – kręci energicznie głową. „Choć jestem niezmiernie rad, że nie żyje”.
- „Czy ja to zleciłem? Wiesz, że moi ludzie go nie zabili. Mówili ci – to był szczęśliwy wypadek. Wiesz, jak to jest – nikt nie podejmie inicjatywy. Gdybym chciał jego śmierci, musiałbym zabić go osobiście. A na to jestem za gruby”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Zwycięstwo, panie Kitsuragi. Zyskam zwycięstwo. Wytoczymy wojnę Grupie Wild Pines i wygramy, zanim się zorientują, że w ogóle do wojny doszło”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
„Harry, mamy przewagę liczebną równą tysiąc pięćset do jednego. I to tylko w Martinaise. Razem ze wszystkimi związkami w Revacholu – i z opinią publiczną po naszej stronie – możemy odeprzeć dwóch ludzi. Albo piętnastu. A nawet i pięćdziesięciu”.
„Im więcej ludzi na nas rzucą, tym gorzej na tym wyjdą. Popełnili wielki błąd, najmując tych gości. Nikt nie lubi obcych najemników. Ci z lewa ich nie cierpią, faszyści ich nie znoszą, nawet moraliści uważają, że są oni w złym guście”.
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Nie jesteś ultraliberałem, Harry. Weź nie pierdol. Nie rób z siebie kretyna” – uśmiecha się ciepło.
- „Im więcej ludzi na nas rzucą, tym gorzej na tym wyjdą. Popełnili wielki błąd, najmując tych gości. Nikt nie lubi obcych najemników. Ci z lewa ich nie cierpią, faszyści ich nie znoszą, nawet moraliści uważają, że są oni w złym guście”.
„Harry, nie ma żadnego strajku, a jedynie wojna. Wojna klasowa. Albo w nomenklaturze biznesowej: agresywne wykupienie akcji. Albo czekaj...” – przerywa, by podrapać się po brodzie. „To by oznaczało, że musimy im coś zapłacić. A tego na pewno nie zrobimy”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie oddamy niczego. Zamiast tego zabierzemy im Terminal B: drogi, bramy, kontenery, ten wielki żuraw... nawet pieprzony ekspres do kawy. Odbierzemy im to wszystko dla ludu. I jebać Wild Pines”.
Słowo „jebać” z jego ust brzmi jak wystrzał pistoletowy. Nieczęsto przeklina.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak. I dlatego odprawiłem tego karła Gaumonta. Jest zbyt sympatyczny. Nie mogę go na to narażać. No i wie, jak się tu dostać. Ta kobieta nie wie za to, z której strony ma cycki, a z której dupę. Jest bez szans”.
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 2
„Bo jesteśmy kumplami, Harry! Poza tym to już bez znaczenia. Możesz jej powiedzieć, jeśli chcesz – to nie zmieni biegu wydarzeń. Mamy zbyt duże fory”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
„Nie jesteś ultraliberałem, Harry. Weź nie pierdol. Nie rób z siebie kretyna” – uśmiecha się ciepło.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Słyszałeś, co dwa serajskie szerszenie olbrzymie potrafią zrobić z całą kolonią pszczół? Zniszczyć ją”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„A słyszałem. Świetna ciekawostka, Harry” – kiwa głową. „A wiesz, jak kolonia pszczół radzi sobie z szerszeniem? Tłoczą się i całkowicie go zakrywają, aż dostaje potężnego udaru cieplnego i umiera”.
Odpowiedzi · 1
Splata z zadowoleniem ręce na piersi, myśląc o rosnącej temperaturze wewnętrznej szerszenia.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Zwycięstwo, Harry. Zyskam zwycięstwo. Wytoczymy wojnę Grupie Wild Pines i wygramy, zanim się zorientują, że w ogóle do wojny doszło”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Dawno przeszliśmy już na poziom wyższy od poszczególnych związkowców. Mówimy tu o wielkich sprawach” – jego oczy błyszczą. „Mówimy o przyszłości Revacholu, Harry”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Możesz pomęczyć o to Leonarda” – wskazuje na drzwi. „On uwielbia się rozwijać na takie tematy. Ja jestem w trybie kwestii globalnych”.
Odpowiedzi · 1
Zaszła w nim jakaś przemiana. Nakręcił się. Żyje na wyższych obrotach, kiedy wchodzi w swój „tryb wielkiej sprawy”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie mam pojęcia. Jak dla mnie to mogła być choćby i jego matka. Jeśli znajdziesz sprawcę, ucałuj gościa soczyście od Evrarta Claire'a. Dużo mu zawdzięczam”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie wiem. Mówiłem, że równie dobrze mogła to zrobić jego matka... Jestem raczej pewien, że to nie był nikt ze Związku. Może to mafia... a może sam się zabił, bo był ukrytym socjalistą? Prawda jest taka, że zwyczajnie nie wiem”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jaki drobny druczek znajdował się na tym dokumencie, który przesłałem? W czym tkwił haczyk?”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie było żadnego drobnego druczku, Harry” – pochyla się do przodu. „Ale mam szczerą nadzieję, że te odgłosy budowy i ograniczony dostęp do ulicy zachęcą część osób do przeniesienia się. Kto by się nie zdecydował po roku życia w takim hałasie?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„A kiedy się zdecydują...” – wyciąga palec wskazujący – „...będzie już na nich czekać dobre miejsce. Pracuję w tej chwili nad adaptacją budynków w pobliżu ronda na przystępne cenowo pałace robotnicze”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Powiem tylko, że w pobliżu ronda na tych biednych ludzi czekać będą budynki świeżo po renowacji, które zapewnią im wreszcie życie na wyraźnie wyższym poziomie. Mam tu na myśli naprawdę przystępne cenowo pałace robotnicze”.
- „A kiedy się zdecydują...” – wyciąga palec wskazujący – „...będzie już na nich czekać dobre miejsce. Pracuję w tej chwili nad adaptacją budynków w pobliżu ronda na przystępne cenowo pałace robotnicze”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Byłeś tam i sam widziałeś. To zgliszcza – nic tam już nie ma. Ale gwarantuję ci, Harry” – jego pięść opada ciężko na stół, rozlewając nieco kawy – „tchniemy w to miejsce nowe życie”.
Alternatywne kwestie · 1
„Byliście tam i sami widzieliście. To zgliszcza – nic tam już nie ma. Ale gwarantuję wam” – jego pięść opada ciężko na stół, rozlewając nieco kawy – „tchniemy w to miejsce nowe życie”.