ŚMIERĆ JEST PRZERAŻAJĄCA. MUSISZ MNIE PRZED NIĄ CHRONIĆ. NIE MOGĘ UMRZEĆ. SPÓJRZ NA MNIE. NIE MOGĘ SIĘ SKOŃCZYĆ.
Budowa ciała
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
681 · Kwestie umiejętności
ŚMIERĆ JEST PRZERAŻAJĄCA. MUSISZ MNIE PRZED NIĄ CHRONIĆ. NIE MOGĘ UMRZEĆ. SPÓJRZ NA MNIE. NIE MOGĘ SIĘ SKOŃCZYĆ.
PRZEBYWAM TEŻ W WASZYCH PŁUCACH I NARZĄDACH SZCZĄTKOWYCH. WSZĘDZIE TAM, GDZIE JEST PRZESTRZEŃ.
PRZEMIERZASZ SWOBODNIE MOJE ULICE W POWOZACH MOTOROWYCH I PIESZO. MASZ DOSTĘP DO UKRYTYCH MIEJSC. I KRĄŻYSZ POŚRÓD TYCH, KTÓRZY SIĘ UKRYWAJĄ.
O PORANKU NIOSĘ PRZEMYSŁOWY PYŁ I KŁADĘ GO NA LIŚCIACH DRZEW. POTEM STRĄCAM GO Z TYCH LIŚCI NA TWÓJ PŁASZCZ.
POTRZEBUJĘ CIĘ. MOŻESZ OCALIĆ MOJE ISTNIENIE NA ZIEMI. BĄDŹ CZUJNY. KOCHAM CIĘ.
DAŁO SIĘ CIEBIE DOJRZEĆ, DAŁO! DOJRZEĆ CIĘ Z NIĄ I DOJRZEĆ CIĘ BEZ NIEJ. DOJRZEĆ CIĘ NA GRANI WZGÓRZA.
Słyszysz trzeszczący pod tobą lód. Na zewnątrz przybrzeżne budynki z zeszłego stulecia kruszą się na wietrze – poznaczony kulami rząd sypiących się przy pomoście domów. Tak samo wyglądają Rue Saint-Gérôme i wszystkie budynki na Main Row. Stare Kino tonie pod Villalobos...
MUSISZ TO NATYCHMIAST NAPRAWIĆ. JEDNOŚĆ JEST KLUCZOWA. I PAMIĘTAJ...
W PRZECIĄGU 22 LAT ODDANY ZOSTANIE PIERWSZY STRZAŁ. NIE PADNIE Z BRONI PALNEJ. BĘDZIE EKSPLOZJĄ ATOMOWĄ, KTÓRA ZRÓWNA MNIE Z ZIEMIĄ. ZNISZCZY MNIE CAŁĄ.
Na wybrzeżu Zatoki Martyneskiej, w małym, zniszczonym przez żywioł drewnianym kościele zbudowanym 380 lat temu przez osadników z Okcydentu, zapewne po to, aby chronił ich przed anomalią znajdującą się w jego centrum, funkcjonariusz MOR-u wygina swoje ciało w idiotycznie sztywne figury – tworzy właśnie przyszłość muzyki dance... To najbardziej hardkorowy taniec w historii.
Muzyka łomocze w starym drewnianym kościele na wybrzeżu Martinaise. Kilka postaci kołysze się w jej rytm, a dźwięk wygina ich ciała w taneczne figury. Jeden z nich, funkcjonariusz MOR-u, nagle się zatrzymuje. Przez moment stoi zdezorientowany, po czym zaczyna się trząść. Gwałtownie i nie w rytmie muzyki.
TYŚ JEST FUNKCJONARIUSZ MILICJI OBYWATELSKIEJ. AGENTES IN REBUS. KIEDY ZAKŁADASZ SWÓJ PŁASZCZ, ZAKŁADASZ TEŻ MĄ DUSZĘ.
MODULACJE MOJEGO GŁOSU ODCZYTUJECIE TERMOMETRAMI I BAROMETRAMI. CZUJECIE MNIE W NOZDRZACH, NA MAŁYCH WŁOSKACH ROSNĄCYCH NA WASZYCH KARKACH.
Słyszysz trzeszczący pod tobą lód. Na zewnątrz, na pomoście, budynki z zeszłego stulecia kruszą się na wietrze – poznaczony kulami rząd sypiących się przy pomoście domów. Tak samo wyglądają Rue Saint-Gérôme i Main Street. Stare Kino tonie pod Villalobos...