Łatwy · Logika ≥ 3
Czyli brązowe włosy i starsza? Ruby mogła zafarbować włosy? Choć brzmi to już nieco wydumanie.
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
1083 · Kwestie umiejętności
Czyli brązowe włosy i starsza? Ruby mogła zafarbować włosy? Choć brzmi to już nieco wydumanie.
Żaden kraboczłek pewnie nie istnieje. Nie daj się omotać tymi ich bzdurami.
Wzruszenie ramionami w zupełności nam wystarczy. Po co mówić, jeśli można to wyrazić ramionami?
Nie trzeba specjalisty kryminologa, aby zgadnąć, że mają z tym związek narkotyki. Wyglądają na gości, którzy niejednego z nich już próbowali.
Sedno sprawy wygląda tak: chcą zamienić kościół w klub, ale jakiś podejrzany element przejął budynek. Zrozumienie sedna jest bardzo ważne. Zawsze należy się z nim skonsultować przed podjęciem decyzji. To akurat idzie nieźle.
Zgadza się. A ktoś z nich natknął się na porzucony kościół. Chcą urządzić w nim klub z muzyką dance, ale zagnieździli się tam miłośnicy narkomanii. Aż cię mrozi na myśl, ile narkotyków musieli do teraz tam zażyć! Narkotyki są złe.
Oczywiście nie wszystko jest tu w 100% jasne, ale czy kiedykolwiek tak bywa? Gratulacje, dzieciaki. Wasza historyjka w miarę trzyma się kupy.
Ponadto – i trzeba o tym pamiętać – przyszłości muzyki dance nie da się stworzyć w starym, zatęchłym namiocie. Pomyśl tylko: gdybyś miał taki kościół! To zamyka sprawę, analiza zakończona. Ich opowieść trzyma się kupy.
No dobra. Speedziarze chcą rozkręcić klub z muzyką dance. To się zgadza. Młodzi lubią muzykę. Ty też masz wrażenie, że za młodu mogłeś lubić muzykę bardziej niż teraz... ale nie zbaczajmy z tematu.
Przede wszystkim: jesteś mądrym gliną. A mądry glina, jak ty, zrozumiałby, gdyby coś było nie tak, więc powinno pójść łatwo!
Ogólnie rzecz biorąc, nie jesteś w stanie pojąć, o czym mówiła ci ta niemiła babcia programistka.
Być może twoja utrata pamięci była spowodowana czymś podobnym.
Może wyjdziesz i weźmiesz głębszy oddech? Powietrze w namiocie jest zbyt ciężkie, żebyś mógł jasno myśleć.
Zdaje się, że dźwięk jest tu jakoś oddzielany od źródła, o ile nie tłumiony od razu po jego wydaniu. Bardzo to nietypowe.