Rozmowa · Klaasje (tancerka disco i miss Oranje)
Mówcy · 25
Klaasje (tancerka disco i miss Oranje)
Przekonywanie
Dramaturgia
Ty
Kim Kitsuragi
Próg bólu
Czas reakcji
Wewnętrzne imperium
Empatia
Elektrochemia
Logika
Retoryka
Matematyka wzrokowa
Encyklopedia
Opanowanie
Esprit de corps
Konceptualizacja
Percepcja (wzrok)
Półmroczność
Dreszcze
Władczość
Siła woli
Ciało jako narzędzie
Wisielec
Wytrzymałość
Kiedy
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Chociaż, jeśli dobrze pamiętam, przed nami jeszcze kilka stuleci. Rozczarowujące”.
Odpowiedzi · 4
- „Jestem bardzo rozczarowany, że to się tak przeciąga. Co za farsa...” (Rozejrzyj się).
- „Informuję, że nie jestem już gliniarzem apokalipsy. Przepowiednia była błędna. Znaki były fałszywe. Kac minął”.
- „Na jaw wyszły nowe informacje – teraz to kwestia tygodni. Dojdzie do wielkiego sądu klas społecznych. Revachol eksploduje samowolną przemocą. Tak przepowiedziano”.
- (Zrób minę wyrażającą najgłębszą pogardę). „Skończże się już, kurwa mać”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie żebym się znała na gliniarzach, ale ten mi wygląda na jedynego w swoim rodzaju”.
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
„Informuję, że nie jestem już gliniarzem apokalipsy. Przepowiednia była błędna. Znaki były fałszywe. Kac minął”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Istnieją więc glinotypy...” – z kubka w jej dłoni ulatuje dematerializujący się opar.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Oj tak... To jedyny i niepowtarzalny gliniarz supergwiazda. To tutaj prawdziwa osobistość”.
Odpowiedzi · 5
- „Martinaise ma ogromne szczęście. Tylko jeden na tysiąc policjantów budzi się jako gliniarz supergwiazda”.
- „Kim, przysięgam, że nie mam pojęcia, o czym ona mówi”.
- „Ze smutkiem muszę powiedzieć, że od naszego ostatniego spotkania mój glinotyp uległ zmianie. Jestem teraz innym policjantem”.
- „Słyszysz, Kim? Jestem w okolicy nie byle kim”.
- „To element... khm... tego, o czym ci wspominałem wcześniej”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Martinaise ma ogromne szczęście. Tylko jeden na tysiąc policjantów budzi się jako gliniarz supergwiazda”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„O rany...” – odwraca się w stronę porucznika. „Co przywiodło do mnie ponownie samego Feniksa?”
Odpowiedzi · 1
„Feniks” to jeden z wielu przydomków Guillaume le Milliona, drugiego największego (męskiego) twórcy disco. To wielki zaszczyt.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 4
- „Szczerze w to wątpię. Co sprowadza do mnie tego tak zwanego nudnego glinę?”
- „Pokutujący milicyjny mnich...” – mówi sama do siebie. „Co sprowadza do mnie tego odmienionego człowieka?”
- „Feniks” to jeden z wielu przydomków Guillaume le Milliona, drugiego największego (męskiego) twórcy disco. To wielki zaszczyt.
- „Tym bardziej więc »rany«... Co sprowadza do mnie ponownie takiego herolda?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie wiem, co on pani naopowiadał, ale wśród funkcjonariuszy policji nie ma supergwiazd”.
„Oczywiście, że są. Proszę tylko na niego spojrzeć...” – sama na ciebie spogląda, po czym przenosi uwagę na porucznika. „To sam Feniks. Co znów przywiodło do mnie Feniksa?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ze smutkiem muszę powiedzieć, że od naszego ostatniego spotkania mój glinotyp uległ zmianie. Jestem teraz innym policjantem”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„O rany...” – z kubka w jej dłoni ulatuje dematerializujący się opar.
Odpowiedzi · 3
- „Nie. Nie o rany”. (Nachyl się do niej). „Jestem teraz najnudniejszym gliniarzem świata. Nic takiego się więcej nie wydarzy”.
- „Tak. O rany”. (Nachyl się do niej). „Jestem teraz heroldem planetarnej rzezi. Ubojni, którą stanie się świat”.
- „O rany ani trochę nie pasuje do sytuacji, panienko”. (Nachyl się). „Jestem odmienionym człowiekiem, odrodzonym, aby odpokutować za swoje braki. Jestem żałosnym gliniarzem”.
„Nie. Nie o rany”. (Nachyl się do niej). „Jestem teraz najnudniejszym gliniarzem świata. Nic takiego się więcej nie wydarzy”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Szczerze w to wątpię. Co sprowadza do mnie tego tak zwanego nudnego glinę?”
Odpowiedzi · 1
„Tak. O rany”. (Nachyl się do niej). „Jestem teraz heroldem planetarnej rzezi. Ubojni, którą stanie się świat”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tym bardziej więc »rany«... Co sprowadza do mnie ponownie takiego herolda?”
Odpowiedzi · 1
„O rany ani trochę nie pasuje do sytuacji, panienko”. (Nachyl się). „Jestem odmienionym człowiekiem, odrodzonym, aby odpokutować za swoje braki. Jestem żałosnym gliniarzem”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Pokutujący milicyjny mnich...” – mówi sama do siebie. „Co sprowadza do mnie tego odmienionego człowieka?”
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 5
- „Nie. To już nie jestem ten sam ja. Teraz jestem gliniarzem supergwiazdą”.
- „Przepraszam. Jestem żałosnym gliniarzem”.
- „To już nie jestem ten sam ja. Teraz jestem zwykłym gliniarzem. Zwykłym funkcjonariuszem”.
- „Nie. To już nie jestem ten sam ja. Teraz jestem gliniarzem apokalipsy”.
- „Te dni to dla mnie już przeszłość. Przyszedłem zadać kilka pytań”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Czuję się wyprowadzona z błędu. Co pana do mnie sprowadza, panie supergwiazdorze?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 5
- „W porządku. Nie ma pan się czego wstydzić” – kiwa współczująco. „Czego, panowie, ode mnie oczekujecie?”
- „Zupełnie niepotrzebna metamorfoza, moim skromnym zdaniem” – kręci głową nieprzekonana. „Co sprowadza do mnie tego rzekomo zwykłego przedstawiciela wymiaru sprawiedliwości?”
- „Pytania? Na jaki temat?”
- „Czuję się wyprowadzona z błędu. Co pana do mnie sprowadza – nadchodząca apokalipsa?”
- „Czuję się wyprowadzona z błędu. Co pana do mnie sprowadza, panie supergwiazdorze?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„W porządku. Nie ma pan się czego wstydzić” – kiwa współczująco. „Czego, panowie, ode mnie oczekujecie?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Zupełnie niepotrzebna metamorfoza, moim skromnym zdaniem” – kręci głową nieprzekonana. „Co sprowadza do mnie tego rzekomo zwykłego przedstawiciela wymiaru sprawiedliwości?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Czuję się wyprowadzona z błędu. Co pana do mnie sprowadza – nadchodząca apokalipsa?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 5
- „Chciałbym odwołać swój wcześniejszy komentarz. Biorąc pod uwagę, w jakiej znajdujemy się sytuacji, wydaje mi się nie na miejscu”.
- „Nic nie mów”.
- „Musiała mnie pani pomylić z kimś innym. Jestem tylko zwykłym, niepozornym stróżem prawa”.
- „W życiu nie zrobiłbym nic równie ciekawego. Staram się zostać najzwyklejszym policjantem świata”.
- „Nie odwołuję tego, co powiedziałem”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Chciałbym odwołać swój wcześniejszy komentarz. Biorąc pod uwagę, w jakiej znajdujemy się sytuacji, wydaje mi się nie na miejscu”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 4
- „A jakaż to sytuacja?” – przenosi wzrok na porucznika.
- „Widzi pan?” – odwraca się do porucznika. „»Nic nie mów«. Jakie to dziwne. Kto tak mówi? Co tu się dzieje?”
- „Wątpię” – kręci głową. „Takiego ognia nie można zdusić. Co pana znów do mnie przywiodło, panie Ogniomistrzu?”
- Na zimnym wietrze trudno to dostrzec, lecz naczynia krwionośne na jej policzkach i szyi rozszerzają się.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Widzi pan?” – odwraca się do porucznika. „»Nic nie mów«. Jakie to dziwne. Kto tak mówi? Co tu się dzieje?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wątpię” – kręci głową. „Takiego ognia nie można zdusić. Co pana znów do mnie przywiodło, panie Ogniomistrzu?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„W życiu nie zrobiłbym nic równie ciekawego. Staram się zostać najzwyklejszym policjantem świata”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wątpię, czy to się panu uda” – kręci głową. „O co więc chodzi, panowie?”
Odpowiedzi · 1
Na zimnym wietrze trudno to dostrzec, lecz naczynia krwionośne na jej policzkach i szyi rozszerzają się.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Przekrzywia głowę i uśmiecha się. Z jej wypełnionego kawą kubka ulatuje ciepły opar.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Oj tak! To największy fan Orkiestry Ostentacji, jakiego w życiu poznałam. A znałam paru...”
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Refren singla z 35 roku, „Megafoning: cała ludzka rasa”, rozbudza w tobie olewczą pewność siebie – taką, która sprawia, że podczas porannych spacerów trącasz z bara wchodzące ci w drogę staruszki.
Odpowiedzi · 6
- „Znalazłem coś bardziej spokojnego na potrzeby mojego następnego występu”. (Wyciągnij taśmę z „Najmniejszym kościołem”).
- „To wszystko dotąd to jeszcze nic. Na dole jest scena do karaoke”.
- „Dla mnie wszystko staje się tylko łatwiejsze. Jestem policjantem: ioioio!” (Naśladuj syrenę).
- „Zrobiło się w międzyczasie naprawdę trudne. Ale trwam dalej”.
- „Bez komentarza”.
- „Ile czasu minie pani zdaniem, aż te trudy nas zniszczą?”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Znalazłem coś bardziej spokojnego na potrzeby mojego następnego występu”. (Wyciągnij taśmę z „Najmniejszym kościołem”).
„To ta piosenka! O małym smutnym kościele! Brakowało mi jej, naprawdę”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Piosenka o smutnym kościółku mówi samą prawdę – wszystko jest smutkiem”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
To nie jest zwykła figura retoryczna. Ta młoda kobieta ma w sobie głęboko zakorzenione zrozumienie dla smutku.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
„O rany...” – kręci głową w wyrazie cichego niedowierzania, delektując się aromatem kawy.