Rozmowa · Klaasje (tancerka disco i miss Oranje)
Mówcy · 25
Klaasje (tancerka disco i miss Oranje)
Przekonywanie
Dramaturgia
Ty
Kim Kitsuragi
Próg bólu
Czas reakcji
Wewnętrzne imperium
Empatia
Elektrochemia
Logika
Retoryka
Matematyka wzrokowa
Encyklopedia
Opanowanie
Esprit de corps
Konceptualizacja
Percepcja (wzrok)
Półmroczność
Dreszcze
Władczość
Siła woli
Ciało jako narzędzie
Wisielec
Wytrzymałość
Kiedy
„Nie raz słyszałam, że goście z MOR-u są wporzo” – wskazuje na ciebie papierosem. „Pan jest na to dowodem”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Dziękuję. Włożyłam w to dużo czasu i wysiłku” – zapewnia bez dostrzegalnej ironii.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Posiadanie narkotyków jest w Revacholu w zasadzie legalne. Mimo to jednak powinieneś ją zganić.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Alternatywne kwestie · 2
„Równie dobrze ja mogę spytać pana. Próbowałam je otworzyć. Na wypadek, gdyby skażenie dotarło na dach i trzeba było ratować się ucieczką. Bez skutku”.
„Może sam pan stwierdzi – w końcu wykopał je pan z zawiasów. Sama to rozważałam, ale mam... słabe kopniaki. Kiepski ze mnie taran do drzwi”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie mam pojęcia, panie mundurowy” – spogląda na nie ze spokojem.
Alternatywne kwestie · 2
„Równie dobrze ja mogę spytać pana. Próbowałam je otworzyć. Na wypadek, gdyby skażenie dotarło na dach i trzeba było ratować się ucieczką. Bez skutku”.
„Może sam pan stwierdzi – wystarczy je wyważyć. Sama to rozważałam, ale mam... słabe kopniaki. Kiepski ze mnie taran do drzwi”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Patrzy na wysuszone płatki w twojej dłoni, po czym delikatnie trąca jeden paznokciem.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Paznokieć pokryty jest spękanym, białym lakierem. Długi i ostry, przypomina mały sztylet. Płatek rozsypuje się po dotknięciu.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ładne. Wygląda jak wysuszona konwalia – to je pan złapał? W stylu sam bo?”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Co kwiat robił na dachu? No nie wiem, panie mundurowy. Przyleciał z wiatrem?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ruby? To nie mogła być ona. Nie jest taka staroświecka. Nie wiem, co ten kwiatek tam robił, poważnie”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wielbicieli? Jestem za stara na bycie débutante” – zerka ponad barierką na plac poniżej. „A tutaj raczej trudno o modną socjetę”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Obserwuje, jak chowasz płatki do kieszeni, po czym zamyka oczy, wdychając dym papierosowy...
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
„Niech będzie” – potwierdza kiwnięciem i zaciąga się. „Lubię to, co nagłe”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Samarski boks, sam bo. Pełna wdzięku sztuka walki. Jej styl charakteryzuje się ukradkowością i kozactwem.
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Nikt nie lubi rozmawiać o swoich rzeczach do prania i pustych butelkach. Gdybyś tak nacechował to emocjonalniej...
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Naprawdę nie wiem, panie mundurowy” – upija łyk zimnej kawy. „Bo ja nie mam poczucia, że wygrałam. Czuję się parszywie. Nieustannie”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
„Niby jak dobrze mogłam na tym wyjść? To znaczy...” – rozgląda się.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Deszcz pada na jej ramiona, barwiąc na brązowo jej blond włosy. Czuć go zanieczyszczeniami przemysłowymi i solą.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Utknęłam w Martinaise, tak jak my wszyscy. Jestem tu od... nie wiem już od jak dawna. Nazwałam to sobie na własne potrzeby moim dachowym zakładem zamkniętym”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 3
Odpowiedzi · 5
- „To chyba na tyle”. (Zakończ).
- „Te suszone kwiaty na dachu – czy mogła zostawić je Ruby? Nie pasują do niczego”.
- „Coś wydaje się być... nie tak z hipotezą, którą opracowałem. Co do Ruby”.
- „Ułożyło się to dla pani zaskakująco dobrze. Zdołała pani jakoś nie zostać podejrzaną”.
- „I czemu jest pani w zamknięciu?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Nagle w jej oczach pojawia się dziwny blask. Nie zdradza złych zamiarów... lecz i tak jest niebezpieczny.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Co takiego?” – przestrzeń jej oczu zwęża się. „Ach, te! Nie potrafię panu odpowiedzieć. Mówiłam, że nic mi nie przychodzi do głowy. Szczerze mówiąc, myślę, że to zwykłe śmieci”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie wiem, jakiego ich związku z nią miałabym się dopatrywać”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Nie potrafię panu odpowiedzieć. Mówiłam, że nic mi nie przychodzi do głowy. Szczerze mówiąc, myślę, że to zwykłe śmieci”.
- „Co takiego?” – przestrzeń jej oczu zwęża się. „Ach, te! Nie potrafię panu odpowiedzieć. Mówiłam, że nic mi nie przychodzi do głowy. Szczerze mówiąc, myślę, że to zwykłe śmieci”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Mruży oczy. „Ma pan na myśli te maleństwa, które złapał pan tu za pierwszym razem? Tam, na dachu?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
„Nie potrafię panu odpowiedzieć. Mówiłam, że nic mi nie przychodzi do głowy. Szczerze mówiąc, myślę, że to zwykłe śmieci”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Naprawdę?” – wygina brew w łuk i wzdycha. „To dlaczego nadal czuję unoszące się nade mną podejrzenia? Udało mi się jedno: doprowadzić do jego śmierci. Rozumiem to”.
Alternatywne kwestie · 1
„Naprawdę?” – wygina brew w łuk i wzdycha. „To dlaczego nadal czuję unoszące się nade mną podejrzenia? Udało mi się jedno: doprowadzić do jego śmierci. Jestem miłością, co prowadzi do zguby, pamięta pan?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Za moje grzechy, oczywiście. Nieodpuszczone grzechy złej, frywolnej osoby”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Za zniszczenie mojej pierwszej miłości. Za pracę dla złych ludzi. Lista jest długa”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Śnieg pada jej na ramiona, po czym topnieje wśród jej jasnoblond włosów... Zimny i miękki.
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Mokry wiatr, ciężki od soli i zanieczyszczeń z pobliskich kominów, targa jej włosy.