Rozmowa · Plaisance
Mówcy · 23
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tylko drzwi?! To miejsce jest przeklęte, detektywie! Nie bez powodu nosi nazwę Zgubionej Strefy Handlowej – niech pan tylko pomyśli, jak wiele firm zbankrutowało w tym budynku!”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Mam nadzieję, że jest pan teraz zadowolony – zadowolony, że wszystko pan zniszczył... Teraz klątwa przedostanie się przez drzwi, które pan wyważył, i mnie też dopadnie” – zamyka oczy i zaczyna mamrotać coś do swojego wisiorka.
„Największy gospodarzu” – modli się. „Strzeż mnie i mojego uczciwego interesu przed klątwą, która czai się za drzwiami. Błogosławione bądź twoje imię...”
Odpowiedzi · 3
Odpowiedzi · 1
„Oczywiście, że pan nie wiedział – w końcu jest pan tylko policjantem” – wzrusza ramionami zrezygnowana.
Wcześniejsze kwestie · 1
„W porządku, wie pan co? Pozwolę panu rozejrzeć się w Zgubionej Strefie Handlowej. Kroczymy ścieżką zagłady... Nic innego nam nie pozostało”.
Wcześniejsze kwestie · 3
- „Oczywiście, że pan nie wiedział – w końcu jest pan tylko policjantem” – wzrusza ramionami zrezygnowana.
- „Oczywiście, że pan tak myśli – w końcu jest pan tylko policjantem” – wzrusza ramionami zrezygnowana.
- „Oczywiście, że pan tak myślał – w końcu jest pan tylko policjantem” – wzrusza ramionami zrezygnowana.
„Ale... zanim do tego przejdziemy, niech mi pan powie... czy napotkał pan złowrogą istotę?” – dwa ostatnie słowa wypowiada szeptem, mrużąc oczy.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
„Oczywiście, że pan tak myśli – w końcu jest pan tylko policjantem” – wzrusza ramionami zrezygnowana.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
„Oczywiście, że pan tak myślał – w końcu jest pan tylko policjantem” – wzrusza ramionami zrezygnowana.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Proszę posłuchać – mam gnijące ciało, które naprawdę pilnie muszę umieścić w lodówce tam, na dole”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jest pan cały i zdrowy! Proszę nie trzymać mnie w niepewności. Co tam jest?” – pyta, po czym przez chwilę milczy, szukając odpowiedniego określenia. „W tym mrocznym sarkofagu”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Powiedz jej, jak było ssssstraszliwie! Wiesz, że to właśnie chce usssssłyszeć...
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
„Szczerze? Zwykła dziura. Nic tam nie było poza górami śmieci. Ktoś powinien wpuścić tam trochę słońca”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ale... Co jeszcze pan znalazł? Czy coś przetrwało? Nie. Oczywiście, że nie. Czy zlokalizował pan... istotę?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Witam w księgarni »Kryminał, Romans i Biografie Słynnych Osób«. Nazywam się Plaisance” – wita cię sprzedawczyni.
Alternatywne kwestie · 1
Sprzedawczyni wciąż ciężko dyszy, ale stara się uspokoić. „Witam w księgarni »Kryminał, Romans i Biografie Słynnych Osób«”. Odzyskuje panowanie nad sobą. „Nazywam się Plaisance”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Niech będzie pan pozdrowiony – i proszę o wzięcie odpowiedzialności za energię, którą wnosi pan do tej przestrzeni”.
Odpowiedzi · 1
Szyję kobiety zdobi złoty wisiorek o kształcie przypominającym mały rybi łeb zatopiony w bursztynie.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 4
Wcześniejsze kwestie · 4
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Zgadza się. Jestem dumną właścicielką naszego sklepiku z kulturą” – jej głos jest piskliwy, jakby starała się zwiększyć siłę jego penetracji.
Alternatywne kwestie · 1
„Zgadza się. Jestem dumną właścicielką naszego sklepiku z kulturą” – jej głos wydaje się znajomy – rozmawiałeś już z nią przez elektroniczny dzwonek.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Próbowała dopasować swój głos tak, aby jak najlepiej przyciągał nowych klientów. Nie udało jej się to.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Zanim przejdziemy dalej... Zdaje się, że nieźle się pani powodzi. Mogłaby mi pani dać trochę pieniędzy? Później chyba nie będzie dobrego momentu, żeby spytać”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ależ proszę pana! Proszę nie być niedorzecznym. Na pewno nie dam panu żadnych pieniędzy” – rzuca ci pełne dezaprobaty spojrzenie. „Wyrządziłabym panu tym poważną psychiczną szkodę...”
„Człowiek musi zapracować na swój sukces, nawet jeśli jest funkcjonariuszem policji. Datki to czysta manipulacja – sprawiają, że człowiek staje się od nich zależny”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 4
- „Mogłoby to zacieśnić więzi między nami, ludem pracującym. To dobry trening przed walką z naszym wspólnym wrogiem”.
- „Cholera, ma pani rację. Jaką relację biznesową byśmy przez to nawiązali?”
- „Przepraszam, nie wiem, czemu to powiedziałem. Ten chwilowy brak profesjonalizmu nie stanowi odzwierciedlenia wyznawanych przeze mnie wartości”.
- „Źle mnie pani rozumie. Jestem potężnym władcą feudalnym. Żądam daniny. Tu chodzi o tradycję”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Mogłoby to zacieśnić więzi między nami, ludem pracującym. To dobry trening przed walką z naszym wspólnym wrogiem”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Przepraszam bardzo!” – unosi palec. „Wygląda na to, że ktoś tu nie bierze odpowiedzialności za energię, którą wnosi do tej przestrzeni...”
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 6
- „Danina, władza... To nie są tradycje, do których przywykliśmy w tej części świata”.
- „Tego byśmy nie chcieli”.
- „Walka, wróg... Moja filozofia zakłada, że wszyscy się po prostu dogadują”.
- Dalej
- Jest pod dużym wrażeniem ciebie i twoich wartości. To szczere uczucie. Stanowi typ człowieka, który wierzy, że mężczyźnie należy mówić, że jest prawdziwy, kiedy zachowuje się bardzo po męsku.
- Oczywiście. Nikt nie wkłada ci słów w usta.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Dokładnie. W tego typu relacji biznesowej mogłabym w każdej chwili krytykować pańską pracę. Mogłabym żądać od pana różnych rzeczy, ograniczając pańską twórczą swobodę”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Przepraszam, nie wiem, czemu to powiedziałem. Ten chwilowy brak profesjonalizmu nie stanowi odzwierciedlenia wyznawanych przeze mnie wartości”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Jest pod dużym wrażeniem ciebie i twoich wartości. To szczere uczucie. Stanowi typ człowieka, który wierzy, że mężczyźnie należy mówić, że jest prawdziwy, kiedy zachowuje się bardzo po męsku.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Przepraszam bardzo!” – unosi palec. „Wygląda na to, że ktoś tu nie bierze odpowiedzialności za energię, którą wnosi do tej przestrzeni...”