Rozmowa · Siileng
Mówcy · 20
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Mówiłeś, że jestem fajnym gliną, ale wcale nie jest bardzo fajnie zamarznąć na śmierć na zimnej ławce w parku”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„To inwestycja we mnie, wysoce eksperymentalną istotę ludzką. Stosunek ryzyka do stopy zwrotu jest niesamowicie korzystny”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„To chyba nie może być bardziej ryzykowne niż spekulowanie egzotycznymi instrumentami pochodnymi... O jakiej kwocie mówimy?”
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Och, okej” – mężczyzna milknie, a jego twarz nagle poważnieje. „Ale dlaczego, panie władzo?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Bardzo fajnie, że pan władza znowu pyta – to już trzeci raz. Może umówimy się tak, że pan da mi pieniądze, a ja dam panu fajne spodnie i trampki?” – pyta, wskazując na rzeczony towar.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Bardzo fajnie, że pan władza znowu pyta – to już trzeci raz. Może umówimy się tak, że pan da mi pieniądze, a ja dam panu fajne spodnie i trampki?” – pyta, wskazując na rzeczony towar.
- „O rety! Jak fajnie... Powtarza pan władza w kółko to samo zdanie. Żadnych zmian. Te same słowa” – uśmiecha się z zachwytem. „Pozwoli pan, że zaoferuję okulary przeciwsłoneczne. Ceny wahają się od 20 centów do 2 reáli”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„O rety! Jak fajnie... Powtarza pan władza w kółko to samo zdanie. Żadnych zmian. Te same słowa” – uśmiecha się z zachwytem. „Pozwoli pan, że zaoferuję okulary przeciwsłoneczne. Ceny wahają się od 20 centów do 2 reáli”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 3
- „Bo chcę, żebyś dał mi łapówkę. Jestem funkcjonariuszem policji, pamiętasz? To właśnie powinieneś tutaj robić”.
- „Bo jestem... skorumpowany? Ale nie pamiętam za bardzo, jak to działa. Bycie skorumpowanym, znaczy”.
- „Nie wiem, to było jedyne, co pojawiło mi się w głowie. Zapytać cię. Skądś muszę wziąć pieniądze”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Bo chcę, żebyś dał mi łapówkę. Jestem funkcjonariuszem policji, pamiętasz? To właśnie powinieneś tutaj robić”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ale panie władzo, po co miałbym wręczać panu łapówkę?” – uliczny sprzedawca jest śmiertelnie poważny.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Chyba nie do końca rozumiesz, jak działają łapówki, detektywie...” – stwierdza. Patrzy na ciebie, a później na sprzedawcę.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Przykro mi, detektywie” – mężczyzna uśmiecha się, jakby zapomniał już o całym incydencie.
- „Jestem uczciwym przedsiębiorcą. Nie mogę panu pomóc, jeśli nie da mi pan dobrego powodu, dla którego powinienem to zrobić – przykro mi, detektywie” – mężczyzna uśmiecha się, jakby zapomniał już o całym incydencie.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Atmosfera między wami staje się nieco niezręczna, kiedy staje się jasne, że nie masz zielonego pojęcia, czym są łapówki.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jestem uczciwym przedsiębiorcą. Nie mogę panu pomóc, jeśli nie da mi pan dobrego powodu, dla którego powinienem to zrobić – przykro mi, detektywie” – mężczyzna uśmiecha się, jakby zapomniał już o całym incydencie.
Odpowiedzi · 1
„Bo jestem... skorumpowany? Ale nie pamiętam za bardzo, jak to działa. Bycie skorumpowanym, znaczy”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Czy ty próbujesz wymusić łapówkę? Jeśli tak, to kiepsko ci to idzie...” – porucznik patrzy na sprzedawcę.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Atmosfera między wami staje się nieco niezręczna, kiedy staje się jasne, że nie masz zielonego pojęcia, czym są łapówki.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie wiem, to było jedyne, co pojawiło mi się w głowie. Zapytać cię. Skądś muszę wziąć pieniądze”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Na tych paczkach żywnościowych, które sprzedajesz, jest napisane pomoc humanitarna. Czemu?”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ma pan na myśli te przepyszne gotowe zestawy posiłków o długim terminie przydatności do spożycia? Bardzo łatwe w przyrządzaniu, bezproblemowe i do tego naprawdę tanie – proszę kupić i wypróbować!”
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 4
Wcześniejsze kwestie · 1
„Czy to nie jest zaprzeczenie idei pomocy humanitarnej. Powinna być darmowa. To jest w niej właśnie humanitarne”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„I jest – praktycznie za darmo. Może pan kupić za pięć centów za sztukę! Proszę spróbować tego tuńczyka – i może trochę makaronu?”
Odpowiedzi · 3
Odpowiedzi · 1
„Nie ma tu żadnego problemu, panie władzo. Mam ten towar od jednego z moich dostawców – bardzo szanowany człowiek”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Och, to dobry człowiek. Mam wrażenie, że pan władza by się z nim dogadał. Dam panu znać, gdy pojawi się tu następnym razem”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Będziemy potrzebować czegoś więcej, żeby to rozpracować – myśli. Ale to były dobre pytania. Bystrze.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
To tylko na pokaz, miłościwy panie. Wie, że potrzeba ci więcej, żeby zamknąć tego gościa. Może później?
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Czy twój dostawca jeździ tą ciężarówką HUMANOX-u?” (Wskaż na ciężarówkę z dużym napisem HUMANOX).
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Co?” – uliczny sprzedawca spogląda przez lewe ramię i gapi się na ciężarówkę, jakby nigdy w życiu nie widział czegoś takiego.
Odpowiedzi · 1
„Panie władzo, ja jestem tylko sprzedawcą. Jeśli ma pan pytania dotyczące łańcucha dostaw, to musi pan pomówić z moim dostawcą. Tak to działa”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Zestawy są bardzo pyszne. Oraz mają długi termin przydatności do spożycia. Można to trzymać w zacienionym miejscu aż do lata! Proszę spróbować – niech pan kupi tuńczyka. Nie zepsuje się. Niepsujący”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Taśmy? Chodzi o taśmy z muzyką? Nie, muzyka jest na wylocie! Nie słucham muzyki. Sprzedaję ekstremalnie fajne okulary przeciwsłoneczne, jeśli chce pan władza chce zadbać o swój urok” – odpowiada, wskazując tandetne pudło po lewej.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Taśmy?” – pyta. Idea nagrań dźwiękowych wydaje się dla niego niedorzeczna. „Taśmy są wszędzie! Są bezwartościowe, dzieciaki obwieszają nimi drzewa – jedna leży w krzakach, zaraz za tą ciężarówką”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Wskazuje głową pustą kabinę ciężarówki stojącej za nim. „Nikt nie wyrzuciłby w krzaki dobrej pary okularów przeciwsłonecznych z plastiku wysokiej jakości, panie władzo” – jego uśmiech się poszerza.
Na zachód stąd ciemnobrązowe wstążki taśmy zwisają z drzewa, powiewając smętnie...
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Alternatywne kwestie · 1
„Zostawię cię na razie w spokoju”. [Odejdź].
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Narkotyki?” – przez chwilę nie jest pewny, jak odpowiedzieć. „Nie wchodzę w to, panie władzo. Narkotyki niszczą życie”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„No, chyba że pana kręcą narkotyki, oczywiście – w takim razie narkotyki są doskonałe” – całuje opuszki palców. „Przepyszne narkotyki”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 3
(Przejdź dalej). „Szukamy kierowcy, który wywozi z portu narkotyki. I wiemy, że tkwi właśnie w tym korku”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„To nawet fajniej – pan władza prowadzi śledztwo i w ogóle. Ale...” – wskazuje ręką swój towar – „...nie jestem kierowcą ciężarówki tylko ulicznym sprzedawcą. Nic na ten temat nie wiem”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Bezczelne kłamstwo, szanowny panie. A jednak wygłasza je z takim przekonaniem. Uwierzylibyśmy mu, gdybyśmy nie wiedzieli, co i jak.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 3
- „To nawet fajniej – pan władza prowadzi śledztwa związane z przestępstwami narkotykowymi. Ale...” – wskazuje ręką swój towar – „...nie jestem kierowcą ciężarówki tylko ulicznym sprzedawcą. Nic na ten temat nie wiem”.
- „To nawet fajniej – pan władza prowadzi śledztwo i w ogóle. Ale...” – wskazuje ręką swój towar – „...nie jestem kierowcą ciężarówki tylko ulicznym sprzedawcą. Nic na ten temat nie wiem”.
- „To takie fajne – pan władza rozpracowuje miejscowy handel narkotykami jak jakiś fajny glina z wydziału narkotykowego. Ale...” – wskazuje ręką swój towar – „...nie jestem kierowcą ciężarówki tylko ulicznym sprzedawcą. Nic na ten temat nie wiem”.