Rozmowa · Sylvie
Mówcy · 20
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Tak. Lepiej nie zadawać zbyt wielu pytań, ludzie jeszcze pomyślą, że jesteś gliną czy coś takiego.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Dokładnie taka sama rozmowa miała już kiedyś miejsce. Okazanie tej młodej dziewczynie swojej władczości było chyba ważne dla dawnego ciebie. Nie idź ponownie tą drogą.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Proszę, nie. Tylko nie to – wszyscy widzieli pańską »fajną giwerę«, detektywie...” – odpowiada wyjątkowo rozdrażnionym głosem.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
„Próbował pan zrobić nią na kimś wrażenie. Wszyscy akurat jedli i...” – przerywa niepewna, czy powinna kontynuować.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wymachiwał nią pan każdemu przed nosem, błagając, by ją dla pana opisywać. Twierdził pan, że go to »uspokaja«. A później zaczął pan opowiadać żarty o samobójstwach. Były bardzo drastyczne”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
No wiesz, tego, kiedy przystawiasz sobie broń, tę prawdziwą, do głowy i udajesz, że strzelasz? Tego. Ludzie tego nie lubią.
Wcześniejsze kwestie · 1
Hm. Pamiętam to. Wykrzykiwałeś rzeczy w stylu: „Mój mózg zachlapał na czerwono całą ścianę. Ale ja tego nie zobaczę, bo to mój mózg. A bez mózgu nic się nie widzi!” – bardzo plastyczny opis.
Jakiś biedak próbował zjeść swój pudding, a ty stałeś tuż obok i wrzeszczałeś, śliniłeś się, imitowałeś samobójczy strzał... Naplułeś mu trochę do jedzenia, chyba więcej go potem nie tknął.
Ludzie próbowali się od ciebie odsunąć, a nawet wymknąć drzwiami, ale ty wrzeszczałeś: „PRAWO TO JA, DO CHOLERY, I MUSICIE MNIE SŁUCHAĆ. WSZYSCY JESTEŚCIE PODEJRZANI O MORDERSTWO!”
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 4
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie mam pojęcia. Wiem tylko, że po chwili wymachiwał pan pieniędzmi zamiast bronią. Wykrzykiwał pan, że »gruba kasa nie kłamie« i »za spluwę nie kupisz kasy, ale za kasę kupisz spluwy«”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wyglądało to niemal, jakby zastawił pan swoją broń w lombardzie, ale proszę mi uwierzyć, że nie pytałam” – zapewnia, po czym wzdycha.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie, proszę, tylko nie kolejne samobójcze groźby! Dzięki bogu, że nie ma pan już tej głupiej broni...”
Wcześniejsze kwestie · 1
Istnieją o wiele bardziej pomysłowe niż pistolet sposoby na opuszczenie tego świata.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Alternatywne kwestie · 1
(Sprawdź wersję Klaasje). „Czy to pani wezwała policję?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 3
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nikt tu nie dzwoni na policję” – słyszysz, jak poprawia słuchawkę w dłoniach. „Nie spodobałoby się to Związkowi”.
Odpowiedzi · 1
„No wie pan...” – zdaje się, że szuka odpowiednich słów. „Związek ma tu zawsze ostatnie słowo. Ludzie ich słuchają, a oni troszczą się o swoich – czyli właściwie o wszystkich, którzy tu mieszkają”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 5
- „Poczekaj, Kim”. (Opuść mikrofon). „Czy ona mówi prawdę? Związek jest w okolicy prawem?”
- „Rozumiem. Może będzie pani w stanie powiedzieć mi coś w innej kwestii?” (Cofnij się w rozmowie).
- „Proszę powiedzieć, dlaczego właściwie pozwoliła pani, żeby na waszym podwórzu całymi tygodniami wisiało ciało? Zamiast do nas zadzwonić?” (Naciskaj dalej).
- „To ja tu jestem władzą”.Zapamiętane · 1
- „Wygląda więc na to, że moja władczość ma swoje granice”.Zapamiętane · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Oficjalnie nie. Ale w rzeczywistości tak” – rozgląda się. „W Martinaise porządku pilnuje de facto Związek Robotników Portowych”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Słowa nie są potrzebne, by poczuć niezadowolenie porucznika całą tą sytuacją.
Odpowiedzi · 4
- „Rozumiem. Może będzie pani w stanie powiedzieć mi coś w innej kwestii?” (Cofnij się w rozmowie).
- „Proszę powiedzieć, dlaczego właściwie pozwoliła pani, żeby na waszym podwórzu całymi tygodniami wisiało ciało? Zamiast do nas zadzwonić?” (Naciskaj dalej).
- „To ja tu jestem władzą”.Zapamiętane · 1
- „Wygląda więc na to, że moja władczość ma swoje granice”.Zapamiętane · 1
„Nie wiem, co panu powiedzieć, funkcjonariuszu. Nie powiadomiłam policji, bo nie chciałam mieć problemów z innymi – ze Związkiem. Przepraszam za to”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
„Proszę powiedzieć, dlaczego właściwie pozwoliła pani, żeby na waszym podwórzu całymi tygodniami wisiało ciało? Zamiast do nas zadzwonić?” (Naciskaj dalej).
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ja... Ja nie wiedziałam, że muszę to zgłosić... Ja... Ja myślałam, że ktoś go w końcu zdejmie z drzewa...” – odpowiada łamiącym się głosem.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Ależ ona ma, kurwa, tupet! Próbuje ukryć się za SŁABOŚCIĄ. Jesteś BOGIEM. Rozgniewanym, ale SPRAWIEDLIWYM.
Odpowiedzi · 3
Odpowiedzi · 1
Niemal słyszysz, jak dziewczyna po drugiej stronie linii robi się coraz mniejsza, aż niemal tonie w szumie zakłóceń.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Hej!” – wtrąca się porucznik z błyskiem gniewu w oczach. „Jeśli nie jesteś w stanie nad sobą zapanować, to od teraz ja zajmę się przesłuchaniami, a ty będziesz w ciszy sporządzał notatki”.
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
„Przepraszam, nie wiem, co mnie naszło. Straciłem panowanie nad sobą. Chyba mam problemy z hamowaniem gniewu”.
„Najwyraźniej. Postaraj się panować nad sobą” – gniew zniknął z jego spojrzenia, a jego głos stał się jakby bardziej delikatny niż wcześniej.
Policjant z problemami emocjonalnymi, źle opłacany, przepracowany i na skraju całkowitego upadku zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym – taki obraz to bardziej zasada niż wyjątek. I porucznik o tym wie. Rozumie.