„Pański pokój. Czy raczej projekt – eksperyment, którego celem było sprawdzenie, jak bardzo da się go zapuścić”.
Rozmowa · Sylvie
Mówcy · 20
„Próbowałam wysłać tam sprzątaczy, ale nie pozwolił mi pan. Zagroził mi pan, że »sprawi, że zrozumiem«. Nie mam pojęcia, co to miało znaczyć – i nie chcę wiedzieć”.
Odpowiedzi · 1
„A później krzyczał pan coś niezrozumiałego o kościołach, zapachu moreli i akwariach” – bierze głęboki wdech.
Alternatywne kwestie · 4
„A później krzyczał pan coś o tym, że jest naprawdę »fajnym gościem« i że nikt tego nie rozumie... »Jeden z najfajniejszych gości na świecie«. Najfajniejszy koleś w Jamrock. I jeszcze coś o disco...”
„A później krzyczał pan coś o byciu najnudniejszą osobą na świecie i że wszyscy pana zostawiają, bo jest pan strasznie nuuuuudny”.
„A później krzyczał pan coś o tym, że jest pan gównianym człowiekiem i że nie wie pan, dlaczego pozwalają panu pracować w policji – że zwolniłby pan sam siebie, ale nie może pan zrobić nawet tego...”
„A później krzyczał pan coś o tym, że nadchodzi koniec świata i że wszyscy są do dupy” – bierze głęboki wdech.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„A później musiałam zająć się pańską toaletą. Tą, którą zapchał pan swoimi policyjnymi dokumentami, przez co woda zalała znajdującą się piętro niżej kuchnię”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 3
„Nie wspominając o wymachiwaniu bronią, nękaniu klientów, grożeniu śpiewaniem karaoke, grożeniu samobójstwem...”
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Dobrze. To znaczy, że nie zaginęło” – wyraźnie trochę jej ulżyło. „Proszę nie wrzucać ich już więcej do toalety. Toalety tak nie działają”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 5
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Boże, ja... Ja wiedziałam, że nie powinnam była o tym wspominać. Proszę... Proszę nigdy już do mnie nie dzwonić. Udawajmy, że to się nigdy nie wydarzyło”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ja... Cholera, nie pamiętam, co zrobiłam z pańskimi przeklętymi papierami! Nie pamiętam każdej najmniejszej rzeczy, którą robię” – niechęć w jej głosie ustępuje miejsca niepokojowi.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Martwi się, że mogła przypadkiem zrobić coś złego, lecz po chwili przypomina sobie, że rozmawia z tobą.
Odpowiedzi · 1
Coś w twoim wnętrzu chce natychmiast o tym zapomnieć. Jak gdybyś wyrzucił je nie bez powodu.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Alternatywne kwestie · 1
„Co jeszcze śpiewałem poza OO? Szukam pewnej piosenki...”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Ciekawe. Tak czy inaczej, musisz znaleźć jej kopię. Inaczej nie zaśpiewasz.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Alternatywne kwestie · 1
„Tę taką bardzo smutną, o małym kościele...?”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Smutną? W takim razie chodzi pewnie o »Najmniejszy kościół w Saint-Saëns«. Strasznie ją pan katował...” – w jej głosie pobrzmiewa rozczarowanie.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Słyszysz westchnienie ulgi dobiegające z głośnika radiostacji. Twoja rozmówczyni rozłącza się bez słowa pożegnania, po czym rozbrzmiewa znajomy głos:
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wypchany ptak. Wydrzyk wielki. Rzucił nim pan o ścianę, krzycząc »pieprzyć tego ptaka« i śmiejąc się jak maniak”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 4
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Jej głos ponownie wyłania się z szumu: „To wspaniale, naprawdę. Może powinien pan oddać się temu hobby. Może trochę to pana uspokoi”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 6
- Jej głos ponownie wyłania się z szumu: „To wspaniale, naprawdę. Może powinien pan oddać się temu hobby. Może trochę to pana uspokoi”.
- W jej głosie słychać autentyczny smutek.
- Szum zakłóceń. Potem znów zakłócenia i... tak, jeszcze więcej zakłóceń. Brutalność twoich słów ewidentnie ją przeraża.
- Dalej
- „Ale nie wyglądało na to, że się pan przy tym dobrze bawił”.
- Albo policjantem z uszkodzeniami mózgu. Jedno albo drugie.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jak pan uważa...” – odpowiada, a jej głos zdaje się oddalać, jakby odsuwała się od mikrofonu.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Szum zakłóceń. Potem znów zakłócenia i... tak, jeszcze więcej zakłóceń. Brutalność twoich słów ewidentnie ją przeraża.