„Ale dość już o mnie i o moim kontenerze” – poważnieje. „Ci zabójcy zatrudnieni przez firmę... chyba było ich trzech. Zaprawieni w boju komandosi”.
Rozmowa · Evrart Claire
Mówcy · 23
Kiedy
Odpowiedzi · 1
„Jeszcze nie, Harry” – macha ręką z kordialnym uśmiechem. „Nie powiedziałem ci jeszcze nic o przestępstwie”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Była tam kolekcja kolonialnych kubków. Znalazłem podobny kubek w śmietniku razem z ubraniami wisielca”.
Alternatywne kwestie · 1
„Ta kolekcja kubków, co wspominałem, że była w mieszkaniu... Znalazłem podobny kubek w śmietniku razem z ubraniami wisielca”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Rasistowskie kubki i w śmieciach, i w mieszkaniu?!” – łapie się za głowę. „Wyprzedzacie mnie o lata świetlne”.
„Głęboko wierzę w możliwości waszej organizacji. Jestem spokojny, kiedy wy zajmujecie się takimi sprawami i dzięki temu ja mogę się skupić na tym, w czym jestem najlepszy – na pomaganiu ludziom. Dzięki potędze polityki”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie, nie, nie. Nie krzyżuję tak ze sobą różnych spraw” – kręci przecząco głową, śmiejąc się. „Zależy mi tylko na tym, by śledztwo zakończyło się pomyślnie. Nie śmiałbym komplikować dodatkowo tej sytuacji”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wierz mi, Harry, to jest nikt. Nikt z podgatunku piwnicznego... Nie wyobrażam sobie, żeby miał coś wspólnego ze sprawą dużego kalibru, taką jak ta”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ale faktycznie mieszka w pobliżu... może to taki pedantyczny szczur? Za pozwoleniem, faszyści mają obsesję na punkcie czystości. Czuję się teraz jak prawdziwy detektyw, Harry! Tak to się robi?” – udaje, że okłada coś niewidzialną pałką.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Ale faktycznie mieszka w pobliżu... może to taki pedantyczny szczur? Za pozwoleniem, faszyści mają obsesję na punkcie czystości. Czuję się teraz jak prawdziwy detektyw, Harry! Tak to się robi?” – udaje, że okłada coś niewidzialną pałką.
- „Ale faktycznie mieszka w pobliżu. Może to taki pedantyczny szczur? Faszyści często mają obsesję na punkcie czystości... Czuję się teraz jak prawdziwy detektyw, Harry! Tak to się robi?” – udaje, że okłada coś niewidzialną pałką.
Nie tak się uderza kogoś pałką! Ma beznadziejną technikę. Trzeba wykonać ruch całym ciałem, a nie tylko ręką...
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 4
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jesteś zbyt łaskawy! Bardzo, bardzo łaskawy” – odpowiada rozbawiony. „Wiem przecież, że to ty tu jesteś prawdziwym milicjantem!”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 4
- „Naturalnie, Harry. Takie niewzruszone milczenie bardzo pasuje do stróża prawa” – kłania się lekko, nie wstając z fotela. „W końcu to ty tu jesteś prawdziwym detektywem”.
- „Oczywiście, oczywiście. W końcu to ty tu jesteś prawdziwym milicjantem!”
- „Och, Harry” – wybucha śmiechem. „Dzięki za radę. To już zostawiam tobie, bo w końcu to ty tu jesteś prawdziwym milicjantem”.
- „Jesteś zbyt łaskawy! Bardzo, bardzo łaskawy” – odpowiada rozbawiony. „Wiem przecież, że to ty tu jesteś prawdziwym milicjantem!”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Naturalnie, Harry. Takie niewzruszone milczenie bardzo pasuje do stróża prawa” – kłania się lekko, nie wstając z fotela. „W końcu to ty tu jesteś prawdziwym detektywem”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Och, Harry” – wybucha śmiechem. „Dzięki za radę. To już zostawiam tobie, bo w końcu to ty tu jesteś prawdziwym milicjantem”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ale faktycznie mieszka w pobliżu. Może to taki pedantyczny szczur? Faszyści często mają obsesję na punkcie czystości... Czuję się teraz jak prawdziwy detektyw, Harry! Tak to się robi?” – udaje, że okłada coś niewidzialną pałką.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Skąd wiem? Powiem ci coś o tych ludziach” – jego pięść spada z hukiem na blat. „To są ich metody. Tak właśnie działają”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Zeszłej zimy jacyś ubodzy robotnicy z Terminalu E zdecydowali się na mały strajk. Firma wysłała Nanos – podwykonawcę do spraw ochrony. W strajku chodziło o prawo do noszenia obuwia ochronnego”.
„Ci goście wkraczają i z miejsca zaczynają bić ludzi. Powiem ci, że nie zdziwiłoby mnie, gdybyśmy mieli do czynienia z tymi samymi najemnikami, tylko pod nieco zmienionym szyldem. A armia pacyfikatorów u moich bram nie dziwi mnie w najmniejszym stopniu”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Więc jest pan przekonany, że łamistrajków zorganizował wynajęty specjalista od bezpieczeństwa?”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak jak mówisz, Harry! Słowo daję...” – jego pięść ponownie testuje wytrzymałość biurka – „...jeden z nich jest tak wielki, że mógłby wyrzucić na kopach tego przysłowiowego słonia! Tacy goście nie zjawiają się podczas strajków przypadkiem”.
Alternatywne kwestie · 1
„Świetnie pan to podsumował. Słowo daję...” – jego pięść ponownie sprawdza wytrzymałość biurka – „...jeden z nich jest tak wielki, że mógłby wyrzucić na kopach tego przysłowiowego słonia! Tacy goście nie zjawiają się podczas strajków przypadkiem”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Oczywiście zawsze jesteś o krok przede mną, Harry. Bo ze mnie żaden geniusz. Jestem tu, gdzie jestem, bo ludzie mnie lubią”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
„Trybunał?” – wydaje się osłupiały. „To brzmi poważnie, Harry. My, związkowcy, powinniśmy robić ze strachu pod siebie...” – pociera podbródek, po czym nagle się uśmiecha: „Wolałbym o tym nie wiedzieć. Teraz będzie mi to spędzało sen z powiek. Zmieńmy temat”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Racja, racja. Jakość mojego snu to nie twoje zmartwienie. Powiedz, Harry, w czym jeszcze mogę ci pomóc?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Chcesz wiedzieć, co naprawdę myślę o tym trybunale? Jeszcze się za ręce nie trzymaliśmy, a już chcesz się Evrartowi do łóżka pakować”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Tak, brzmi to raczej mało prawdopodobnie. Dryblas na czele łamistrajków przy bramie jest olbrzymi.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Widzisz, Harry? Wiele pytań traci zasadność, gdy zastanowimy się, dlaczego w ogóle je zadajemy” – puszcza ci oko. „Ale na pewno masz jeszcze mnóstwo takich w zanadrzu”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wierz mi, to nie on jest zabójcą. Jest nikim. Faszystą kanapowym z gatunku piwnicznych, który snuje przesadnie zawiłe teorie spiskowe”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„A nawet jeśli? Może strzelał na oślep i raz trafił. Może zaczął rozpowiadać, że strajk sponsorowała jakaś banda od wymuszeń, która puściła z torbami miejscowych sklepikarzy”.
„A może planował wysłać jakąś sieczkę do lokalnej gazety, pełną tych obłąkanych teorii, jakie sobie uroił. Tylko po to, żeby wsadzić kij w mrowisko. Czy to nie byłoby irytujące?”