Średni · Dreszcze ≥ 4
Wiatr się wzmaga. Woda przerywa milczenie, pojawiają się na niej drobne zmarszczki fal...
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
681 · Kwestie umiejętności
Wiatr się wzmaga. Woda przerywa milczenie, pojawiają się na niej drobne zmarszczki fal...
Wiatr się wzmaga. Woda wokół ciebie przerywa milczenie, pojawiają się na niej drobne zmarszczki fal. Porucznik mówi dalej, jakby wyśpiewywał inkantację...
Wiatr się wzmaga. Woda wokół ciebie przerywa milczenie, pojawiają się na niej drobne zmarszczki fal...
W zamglonej dali, za wodą, nic się nie porusza. Nie ma ani śladu...
Ogarnia cię chłód, a po plecach przepełza ci dreszcz. Piasek pod twoimi stopami jest mokry. Gdzieś na południu łopocze targany wiatrem brezent.
Ktoś upchnął dużą, starą kurtkę polarową w betonowej rurze pod promenadą. Dobrze by cię ogrzała. Nigdy pewnie się na nią nie natkniesz, ale kto wie?
Szczękasz zębami, a śnieg topnieje na twojej odsłoniętej skórze, spływając ci następnie po piersi i plecach lodowatymi strużkami. Nakrycie głowy niewiele pomaga. Próbujesz oderwać myśli od zimna, rozglądając się wokół...
Szczękasz zębami, a śnieg topnieje na twojej odsłoniętej skórze, spływając ci następnie po piersi i plecach lodowatymi strużkami. Palce u twojej pozbawionej obuwia stopy drętwieją. Nakrycie głowy niewiele pomaga. Próbujesz oderwać myśli od zimna, rozglądając się wokół...
Szczękasz zębami, a śnieg topnieje na twojej odsłoniętej skórze, spływając ci następnie po piersi i plecach lodowatymi strużkami. Palce u twoich pozbawionych obuwia stóp drętwieją. Nakrycie głowy niewiele pomaga. Próbujesz oderwać myśli od zimna, rozglądając się wokół...
Śnieg pada na budynki dzielnicy użytkowej: kwiaciarnię, bibliotekę i saramiską restaurację sprzedającą wino domowej roboty. Pada też na burdele, narkotykowe nory i dziuple zemljaków.
Wijące się niczym wąż pasmo lądu wdziera się w zatokę Martinaise. Pechowcy zmuszeni do ucieczki czy to przed prawem, czy sobą, ukrywają się czasem na pobliskich wysepkach. Małych kropkach na oceanie zalewanych czasem, kiedy woda jest wysoka, a pogoda zła.
Kanał, który przekroczyłeś, aby się tu dostać, a za nim właściwe Martinaise, dzielnica, o której policja zapomniała. Pełna śmiechu, świateł, prób zakładania przedsiębiorstw, cynizmu...