Rdza pokrywa powyginane żelazne słupki huśtawki. Wiatr pogwizduje w resztkach małego domku za twoimi plecami. Wszędzie... zniszczenie.
Psyche
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
971 · Kwestie umiejętności
Rdza pokrywa powyginane żelazne słupki huśtawki. Wiatr pogwizduje w resztkach małego domku za twoimi plecami. Wszędzie... zniszczenie.
Na tym podwórku? Ktoś myślał, że urządzi sobie letni domek na plaży. Tanim kosztem. Nie wyszło. Wygląda na to, że go porzucili.
Trudno powiedzieć, czy to złowroga, czy czadowa decyzja architektoniczna.
Nie. W żołądku czujesz dziwną gulę i nagle wiesz, że broń nie jest nabita. Na samą myśl o tym zaczyna cię mdlić.
Nie. W żołądku czujesz złowrogą gulę i nagle wiesz, że broń nie jest nabita. Na samą myśl o tym zaczyna cię mdlić.
Tak mrocznego, że ściany są tam tapetowane rozwalonymi mózgami.
Jest tam sama, uwięziona w świecie niebieskich i czerwonych świateł.
Ta broń to żart w porównaniu z naprawdę najwspanialszą rzeczą, jaką stracił.
Nie ma co się tym zadręczać. To raczej nie był kluczowy element tej układanki. A mimo to masz wrażenie, że te konwalie są w jakiś sposób istotne.
Strasznie tu samotnie. Żadnego gwaru. Żadnych starszych panów grających w swoją grę z kulami.
Mimo to nie możesz oprzeć się wrażeniu, że te konwalie jednak naprawdę są istotne. Choćby i odrobinę.
Do domu? Do pracy? Coś skądś odebrać? Kto wie, co wyprawiają ludzie, kiedy na nich nie patrzysz.
To mało prawdopodobne. Kiedy zaczął się trybunał, wszyscy się rozproszyli. Nic im zapewne nie jest.
Dorwiesz ich następnym razem. Ale bądźmy szczerzy – nie było ich nawet na liście podejrzanych.
Zmarnowałbyś masę czasu na rozmowę z tymi dwoma emerytami. Cennego czasu na śledztwo.
Tym razem to musi być straszyk. Patrz – poruszył się!