Średni · Elektrochemia ≥ 4
Góruje nad tobą. Niemal niemożliwe jest się z nim zmierzyć, kiedy nie jesteście obaj pijani. To zbyt straszne, kiedy ludzie są trzeźwi.
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
673 · Kwestie umiejętności
Góruje nad tobą. Niemal niemożliwe jest się z nim zmierzyć, kiedy nie jesteście obaj pijani. To zbyt straszne, kiedy ludzie są trzeźwi.
Mniam, mniam. Forsa. Pomyśl o tym wszystkim, co możesz za nią kupić. Synapsy w twoim mózgu aktywują się radośnie.
Tylko sobie wyobraź – najczystsza kokaina... Dzięki niej poczułbyś się jak prawdziwy król. Nie żeby było cię na nią stać. Ale mógłbyś brać nieco więcej speedu. To by było w porządku. Wyostrzyłby ci umysł.
Tylko sobie wyobraź – najczystsza kokaina... Dzięki niej poczułbyś się jak prawdziwy król. Nie żeby było cię na nią stać. Ale może by tak speed? Speed jest tani. I dobry.
Kokainę? Zdaje się, że spodobałby nam się ten król. I tylko sobie wyobraź, jak dobrą kokainę musiał mieć monarcha...
Patrz. Patrz! Na to, co ma w ręce, co wkłada sobie do ust! Ta kanapka. Jest absolutnie przepiękna!
Tylko sobie wyobraź – najczystsza kokaina... Dzięki niej poczułbyś się jak prawdziwy król. Nie żeby było cię na nią stać. Ale pomarzyć zawsze można, nie? Może w innym miejscu i czasie...
Liżesz ją, ale tylko trochę, czubkiem języka, bo umiesz odkładać przyjemność w czasie. Po dwóch, trzech liźnięciach zaschnięta skorupa zaczyna się rozpuszczać i uwalniać swoją słodycz. Ostry, podniecający zapach alkoholu unosi się do twoich nozdrzy. Przyprawia o zawrót głowy.
Nie myśl o tym barze... Albo właśnie o nim myśl, tam też powinieneś postarać się o drinka. Ale najpierw zliż tę plamę z lady! Właśnie tak! Zaszalejmy! Liż ją!
Zdecydowanie przydałoby ci się więcej, ten podniecający zapach alkoholu w twoich nozdrzach był przepiękny.
Do prawdziwego drinka pasowałyby te papierosy, których szukasz. To doskonałe połączenie.
No, porządny chłopak! Zaczyna mu wracać osobowość! Twój mezolimbiczny szlak dopaminergiczny trochę się już martwił. Tyle czasu bez myślenia o piciu... To jakbyś nie był sobą.
„Może później”? Co to ma być, owocowy piątek? Co to za jakieś podejście miękiszona? Kiedyś picie było dla ciebie pasją. Pokaż, że wciąż jesteś młody. Pokaż, że masz w sobie ogień! Zlizuj tę plamę z lady, i to już!
Pasowałyby do tego te papierosy. To doskonałe połączenie.
Oto i on, mój stary, diabli kumpel! Ty łotrze, ty! Uczcijmy twój powrót zlizaniem tej plamy z lady. No dalej, będzie czad!