Rozmowa · Titus Hardie
Mówcy · 25
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Nie pozwolą ci dalej ciągnąć tego wątku. Wróć do niego później, kiedy trochę opuszczą gardę.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„W mózgu denata znajdował się pocisk” – oznajmia porucznik, sprawdzając swoje notatki. „Co tam robił, skoro go powiesiliście?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wystarczy tego typu pytań” – wtrąca się kobieta. „Znacie już przyczynę zgonu. Powieszenie”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Takiego wała” – odchyla się nieporuszony. „Nie ma żadnego »lokalnego handlu narkotykami«. To miejsce jest czyste jak karabin. Wracaj do Jamrock i zapytaj tamtejszych ćpunów, jak czyste są twoje ulice podlegające pod komisariat »41-kilo«”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak zrobimy. Tymczasem” – wskazuje na południe – „wiedziałeś, że na skrzyżowaniu znajduje się porzucona ciężarówka, którą wykorzystywano do przewożenia składników do produkcji narkotyków między Terminalem B a Jamrock?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wiemy, że Ruby była kierowcą. Wiemy, że to jest wasze powiązanie z nią” – stwierdza, stukając w swój notatnik. „Detektywie, zadasz coup de grace?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
„Dziękuję” – odpowiada i odwraca się, by spojrzeć mężczyźnie w twarz. „Masz rację, Titusie. Nie ma miejscowego handlu narkotykami – ponieważ jest w całości kontrolowany przez ciebie. To jest twój handel narkotykami”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„To bardzo interesująca teoria” – stwierdza, pocierając brodę i uśmiechając się. „Ale tak to się chyba robi, teoretycznie. Duży, silny, państwowy monopol wyparłby z ulic detalistów”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Dziękuję” – odpowiada i odwraca się, by spojrzeć mężczyźnie w twarz. „Masz rację, Titusie. Nie ma miejscowego handlu narkotykami – ponieważ jest w całości kontrolowany przez ciebie. To jest twój handel narkotykami”.
- „Masz rację, nie ma żadnego lokalnego handlu narkotykami. Nie licząc was”. (Wskaż na Titusa).
„Tak, stary. Teoretycznie tak się powinno robić. Żeby pozbyć się gangów, dilerów, a nawet niektórych narkomanów”.
„Oczywiście potrzeba by przy tym dobrych, godnych zaufania ludzi, którzy zajęliby miejsce całego tego towarzystwa. Hardych ludzi do zarządzania takim monopolem” – szczerzy zęby. „Dla dobra społeczności, ma się rozumieć”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 5
- „Wciąż jest tu pełno prochów. Tak się składa, że mam ich nawet trochę właśnie w krwiobiegu”.
- „Obrzydliwe. Przyznajecie się do zarabiania na truciu swoich własnych ludzi”.
- „Tak, tak sobie wmawiajcie. A ja wiem na pewno, że wciąż jest tu pełno prochów”.
- „Po prostu skierowaliście ich przepływ do Jamrock. Zrobiliście z tego nasz problem”.
- „Dobry pomysł. Ludzie zawsze będą ćpać. W ten sposób można mieć chociaż nad tym jakąś kontrolę”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Przyjemnej gównianej jazdy, zaćpana glino. My wciąż mamy to pod kontrolą. Wspierasz tylko miejscową ekonomię. To tylko nic nie znaczące utrudnienie”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak, zawsze będą jakieś pojedyncze przypadki. Ludzie szukają sposobu na zarobek. Ale to drobne płotki. Grubymi rybami zajmują się chłopaki Hardiego!”
„Teoretycznie, oczywiście. Dyskutujemy tu tylko o polityce. Moja odpowiedź na twoje narkotykowe oskarżenia brzmi: Jak śmiesz? Pieprz się!”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 3
- „Tak, zawsze będą jakieś pojedyncze przypadki. Ludzie szukają sposobu na zarobek. Ale to drobne płotki. Grubymi rybami zajmują się chłopaki Hardiego!”
- „Cokolwiek widziałeś, to drobiazg. Spójrz na to szerzej, człowieku. To miejsce jest rajem. I to wszystko dzięki chłopakom Hardiego!”
- „Tak, o to właśnie chodzi w ruchach pracowniczych. O czystość i zorganizowanie. I tak właśnie grają chłopaki Hardiego”.
Wcześniejsze kwestie · 3
- „Nie wiem, Lizzie. Najwyraźniej teoretyczne sprawy nie pobudzają tak moich emocji” – odpowiada i zwraca się do ciebie: „Skończyliśmy już? Zamierzałem napić się piwa”.
- „Teoretycznie, oczywiście. Dyskutujemy tu tylko o polityce. Moja odpowiedź na twoje narkotykowe oskarżenia brzmi: Jak śmiesz? Pieprz się!”.
- „Nie wiem” – stwierdza olbrzym, mieszając piwo kolistym ruchem ręki. „Najwyraźniej teoretyczne sprawy nie pobudzają tak moich emocji. A teraz zamierzam napić się piwa”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Lubisz długie spacery po Mieście Mrzonek, co?” – pyta olbrzym, poprawiając swoją czapkę. „Muszę się napić. Napić piwa. Masz do mnie jakieś mniej teoretyczne pytania, glino?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Nie daje po sobie poznać, ale musi być pod pewnym wrażeniem. Szybko poskładałeś dużo kawałków w jedną całość.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jeszcze nie, panie Hardie. Na miejscu zbrodni znaleźliśmy odciski ośmiu par butów. Tutaj obecnych jest tylko siedmiu chłopaków Hardiego”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Moja odpowiedź to: pieprz się!” – stwierdza i robi krok w twoim kierunku. „Pilnuj swojego nosa. Nie ma żadnego ósmego Hardiego. To ja rządzę na tej cholernej scenie!”
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wiem, wiem!” – cherlak podnosi z podnieceniem palec wskazujący. „Grubas szedł na czworaka. Jest tak kurewsko spasiony, że zostawił dwie pary odcisków”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Brawo, chłopaki” – odpowiada, po czym zwraca się do ciebie: „Słyszałeś go – to był Angus na czworakach. Masz jeszcze jakieś pytania?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wielkie mi co. Ludzie zawsze będą ćpali. Równie dobrze można zadbać, aby było to czyste i zorganizowane”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak, o to właśnie chodzi w ruchach pracowniczych. O czystość i zorganizowanie. I tak właśnie grają chłopaki Hardiego”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie, nie ma. Jakiś gówniarz i jego ojciec ćpają speed. Wielki mi co. Pewnie biorą ten syf z Jamrock”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Cokolwiek widziałeś, to drobiazg. Spójrz na to szerzej, człowieku. To miejsce jest rajem. I to wszystko dzięki chłopakom Hardiego!”
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie zrobiliśmy niczego. Ale teoretycznie to musi być czyjś problem. Więc równie dobrze może być wasz” – odpowiada, bierze łyk piwa i uśmiecha się.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie wiem” – stwierdza olbrzym, mieszając piwo kolistym ruchem ręki. „Najwyraźniej teoretyczne sprawy nie pobudzają tak moich emocji. A teraz zamierzam napić się piwa”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Titus, jestem zachwycona. Gdzie jest ten poziom profesjonalizmu, gdy mowa o innych tematach? Świetnie sobie radzisz. Właściwie nie muszę się wtrącać”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie wiem, Lizzie. Najwyraźniej teoretyczne sprawy nie pobudzają tak moich emocji” – odpowiada i zwraca się do ciebie: „Skończyliśmy już? Zamierzałem napić się piwa”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Dziękuję. Teoretycznie, oczywiście. Dziękuję – teoretycznie” – odpowiada, bierze łyk piwa i uśmiecha się.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Do czego mielibyśmy się przyznać?” – pyta, wzruszając ramionami. „Może byś się stąd odkuśtykał, detektywie, i trzymał nos z dala od mojego skrzyżowania”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Osoba, która nią kierowała, była obecna przy wieszaniu. To ktoś z was. Sprawdziliśmy odciski butów” – oznajmia, stukając w swój notatnik, a potem zwraca się do ciebie: „Detektywie, zadasz coup de grace?”