Rozmowa · Kobieta z klasy robotniczej
Mówcy · 20
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Hmm... Hmm... Hmm” – wciąż szuka książki, błądząc wzrokiem po kolorowej mozaice miękkich okładek.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 11
- „Porozmawiajmy jeszcze o pani mężu”.
- „Może zaginęły pani dzieci?”
- „Miała pani rację, rzeczywiście jestem kakadu”.
- „Może zaginęła pani kakadu?”
- „To na razie wszystko. Pozwolę pani dalej czytać”. [Odejdź].
- „Służyć i chronić, proszę pani! Znalazłem pani męża”.
- „Pali pani?”
- Patrz, jak przegląda książki.
- Przytul ją.
- „Może zaginął pani mąż?”
- „Ma pani jakieś pieniądze?”Zapamiętane · 1
Wcześniejsze kwestie · 19
- Dalej
- Dalej
- Dalej
- „Hmm... Hmm... Hmm” – wciąż szuka książki, błądząc wzrokiem po kolorowej mozaice miękkich okładek.
- Dalej
- Dalej
- Dalej
- Dalej
- Dalej
- Dalej
- Dalej
- Dalej
- Dalej
- Dalej
- Kiwa głową, po czym znowu skupia się na książkach.
- Dalej
- Dalej
- Pomóż jej... nosząc jakieś rzeczy? Albo... może potrzebuje ciężarowca? Albo kogoś, kto pobije się z jej mężem? Nie, chyba nie...
- Dalej
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 5
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Dziękuję!” W jej głosie słychać wdzięczność. „Proszę go poszukać... Choć jestem przekonana, że wróci do domu sam z siebie. Wciąż jestem tego pewna”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Też jestem tego pewny. Gdy się pojawi, proszę mnie o tym poinformować. Kim Kitsuragi z 57. komisariatu” – wręcza jej kawałek papieru.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak zrobię. Oczywiście, panie policjancie. Jak już mówiłam, to pewnie nic takiego” – kobieta przyjmuje kawałek papieru. Jest na nim numer telefonu.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak. Racja” – na jej twarzy pojawia się cień desperacji. „Przecież nie zaginął” – próbuje przekonać samą siebie, walcząc jednocześnie, by zachować pozory odwagi. „Jestem pewna, że wróci do domu”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Szczerze mówiąc, niewiele się od pana różni” – odpowiada, przyglądając ci się od góry do dołu.
Odpowiedzi · 4
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie, nie!” – zaprzecza, a jej oczy rozszerzają się na myśl o tym nieporozumieniu. „Zdecydowanie nie jest policjantem. Miałam na myśli, że jest pulchny, to wszystko”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Chwileczkę! Czy ona właśnie stwierdziła, że jesteś gruby? Nie jesteś gruby! Sylwetka, o której ona mówi, nazywa się frankonigeryjskim ciałem!
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 4
- „Nie, nie!” – zaprzecza, a jej oczy rozszerzają się na myśl o tym nieporozumieniu. „Zdecydowanie nie jest policjantem. Miałam na myśli, że jest pulchny, to wszystko”.
- „Cóż, on jest... pulchny”.
- „Chodziło mi tylko o to, że mąż jest pulchny, to wszystko. Nie miałam na myśli niczego obraźliwego!”
- „Tak też to można ująć, tak. Bez obrazy. Chciałabym też dodać, że jest pulchny”.
Odpowiedzi · 2
„Nie jestem pulchny i pani mąż też nie. Chciała pani powiedzieć, że mamy obaj wspaniałe frankonigeryjskie ciała”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie jestem pewna, co do reszty, ale miękkie i krągłe to by się zgadzało. Nie jest w najlepszej formie” – zamyśla się.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Co jeszcze... Miał na sobie ciemnobrązową skórzaną kurtkę z jasnoniebieską podpinką. Podpinka jest ręcznie wszyta, sama ją zrobiłam” – wzdycha, po czym dodaje lekko drżącym głosem:
„To jego fajowa kurtka. Za zimno, żeby w czymś takim chodzić, ale się upiera”.
Odpowiedzi · 1
Kogo obchodzi zimno, jeśli możesz chodzić w swojej fajowej kurtce? Doskonale to rozumiesz.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Raz próbowałam nawet mu ją wyrzucić, ale wygrzebał ją ze śmietnika. Uwierzyłby pan?” – spogląda na ciebie i kręci głową.
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
„No i co człowiek ma począć... Mam nadzieję, że przynajmniej ta dodatkowa podpinka chroni go nocą przed zimnem. Nie chciałabym, żeby się przeziębił”.
Odpowiedzi · 1
Myśli o nim, jak gdzieś tam marznie – w parku albo na wybrzeżu – i zaczyna martwić się coraz bardziej.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak też to można ująć, tak. Bez obrazy. Chciałabym też dodać, że jest pulchny”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Och, dzięki bogu nie!” – odpowiada, wybuchając niemal śmiechem. „Do tego jeszcze nie doszło”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Zaraz! Czy ona właśnie wyśmiała twoje disco portki? Chyba tego tak nie zostawisz, co?
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Będąc drobiazgowym, można uznać, że twoje spodnie to część twojego munduru. A to znaczy, że właśnie obraziła policję.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie, nie...” – wycofuje się. „Moje relacje z disco pozostają nieodmiennie zdrowe”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Chodziło mi tylko o to, że mąż jest pulchny, to wszystko. Nie miałam na myśli niczego obraźliwego!”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Z policją? Nie rozumiem” – mruży oczy, próbując odnaleźć w tym jakiś sens.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Dlaczego wszystko, co powiem, musi mieć jakiś związek z policją? A może »policja« to też jakiś fenomen disco?”
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wczoraj rano. Poszedł do biblioteki” – w jej oczach pojawia się zimny błysk, gdy sobie o tym przypomina. „Miał odebrać moją książkę i obiecał – obiecał mi – że wróci prosto do domu”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Bo rozmawialiśmy już o tym. O nie znikaniu bez słowa!” – prycha. „Nie wiem, co robić! Naprawdę nie wiem, co robić z tym jego nałogiem... Ręce mi od tego opadają”.