„Listy to zupełnie normalna rzecz. Każdy je ma. Po prostu robisz sobie listę wszystkiego, o co chcesz zapytać”.
Rozmowa · Dolores Dei
Mówcy · 27
Dolores Dei
Przekonywanie
Siła woli
Encyklopedia
Logika
Ty
Konceptualizacja
Empatia
Wewnętrzne imperium
Zręczne palce
Próg bólu
Retoryka
Ciało jako narzędzie
Czas reakcji
Elektrochemia
Percepcja (węch)
Dreszcze
Percepcja (słuch)
Władczość
Dramaturgia
Savoir faire
Wytrzymałość
Koordynacja oko-ręka
Percepcja (wzrok)- Mózg gadzi
- Układ limbiczny
Opanowanie
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Alternatywne kwestie · 1
„Może nie zauważyłaś, ale jestem gliniarzem. To nie jest łatwa praca, jak w jakiejś akademii czy gdzieś”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Gliniarzem... Pracujesz tam już tak długo, że nie potrafisz nawet normalnie rozmawiać! Zawsze jakaś lista. Pytania”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie, nie wiesz. Pracujesz tam już tak długo, że nie potrafisz nawet normalnie rozmawiać! Zawsze jakaś lista. Pytania”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Gorszy dzień? Pracujesz tam już tak długo, że nie potrafisz nawet normalnie rozmawiać! Zawsze jakaś lista. Pytania”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Kręci głową. „Jestem tak naprawdę bardzo zwyczajna, Harry. Pod tą suknią, pod tym wiankiem, mam całkiem zwyczajną duszę i zwyczajne myśli. Jedyna nadzwyczajna rzecz we mnie to...” – rozgląda się.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ta postać, w którą mnie zmieniłeś. Przykro mi, że to mówię, ale szczerze jej nienawidzę. Co to jest? To już tak dawno minęło, Harry, że nawet...”
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Moje płuca nie świecą, Harry. Jestem taka jak inne. Żadna z nas nie ma świecących płuc, więc nie rób ze mnie, proszę, jakiejś...”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
A więc tu chodzi o ciebie. Ty sprawisz, że jej płuca rozbłysną. Twój ból NIE JEST bezcelowy.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 7
- „Wybaczam ci tę ciążę. Poradzę sobie z nią. Tylko...”
- „Wciąż mogę sprawić, że twoje płuca rozbłysną. Wiem, że mogę. Tylko mi na to pozwól”.
- „Odkryłem nowy gatunek – nazwę go twoim imieniem. Straszyk doloriański. Jest piękny jak ty i też ma białą głowę”.
- „A więc ja uczynię cię inną. Ja sprawię, że twoje płuca zaświecą. Sprawię, że będziesz trwała wiecznie”.
- „Zbuduję ci własnym umysłem świątynię światła niewyobrażalnych rozmiarów. To będzie coś, czego nikt dotąd nie zrobił. Zbuduję ją komputerami”.
- „Masz rację. Nie masz świecących płuc. Nie zasługujesz na nie”.
- „Ale w takim razie to wszystko tu nie ma żadnego znaczenia”.
Wcześniejsze kwestie · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
„Och, Harry... Nie potrzebuję twojego wybaczenia. To dla mnie coś dobrego” – uśmiecha się. „To dobre wieści. Czemu się bardziej nie uśmiechasz?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Ciepły powiew sprawia, że suknia przylega jej mocno do pasa i wciska się pomiędzy uda.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 7
- Nic takiego nie zrobisz. Ledwo jesteś w stanie doprowadzić ją do płaczu.
- „To prawda, a na dodatek spóźnię się przez to na mój przecudowny lot do Mirowej. Jak najdalej od ciebie i Revacholu”.
- „Och, Harry... Tylko w jeden sposób sprawić można, by człowiek trwał wiecznie, a ty mi tego nie dałeś...” – kręci głową.
- „Och, Harry... Nie potrzebuję twojego wybaczenia. To dla mnie coś dobrego” – uśmiecha się. „To dobre wieści. Czemu się bardziej nie uśmiechasz?”
- „Nieśmiertelna świątynia światła? Brzmi przyjemnie. Chcę, żeby ktoś zrobił dla mnie coś takiego – bo kto by nie chciał? – ale nie ty. Od ciebie nie chcę już nic”.
- „O czymś takim może być chyba głośno... A tego nie chcę, dobrze?” – robi pauzę. „Proszę, nie nazywaj go tak. Twoje odkrycie nowego gatunku niczego nie zmienia. Gdyby ktoś inny odkrył nowy gatunek i nazwał go moim imieniem, byłoby mi bardzo miło. Ale nie ty”.
- I tak nie zdołałbyś sprawić, żeby jej płuca rozbłysły. Mógłbyś co najwyżej doprowadzić ją do płaczu. A może i tego nie byłbyś już w stanie zrobić.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Coś jak pachnący morelami duch wzlatuje z niej – z jej skóry, z tkaniny – i miesza się z powietrzem wokół ciebie.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Proszę cię, Harry...” – suknia faluje jak morze w rytm ruchu jej kończyn. „Nie rozumiem, co do mnie mówisz. Jesteś żałosny i przerażający, to rozmyty cień dawnego ciebie”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 3
- „Proszę cię, Harry...” – suknia faluje jak morze w rytm ruchu jej kończyn. „Nie rozumiem, co do mnie mówisz. Jesteś żałosny i przerażający, to rozmyty cień dawnego ciebie”.
- Suknia faluje jak morze w rytm ruchu jej kończyn. Wzdycha ciężko. Kończą ci się pomysły.
- „To minie...” – suknia faluje jak morze w rytm ruchu jej kończyn. „Wszystko mija”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Odkryłem nowy gatunek – nazwę go twoim imieniem. Straszyk doloriański. Jest piękny jak ty i też ma białą głowę”.
Alternatywne kwestie · 1
„Odkryłem nowy gatunek – nazwę go twoim imieniem. Jest piękny jak ty i też ma białą głowę. Będzie się nazywał doraensis”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„O czymś takim może być chyba głośno... A tego nie chcę, dobrze?” – robi pauzę. „Proszę, nie nazywaj go tak. Twoje odkrycie nowego gatunku niczego nie zmienia. Gdyby ktoś inny odkrył nowy gatunek i nazwał go moim imieniem, byłoby mi bardzo miło. Ale nie ty”.
Odpowiedzi · 1
„A więc ja uczynię cię inną. Ja sprawię, że twoje płuca zaświecą. Sprawię, że będziesz trwała wiecznie”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Och, Harry... Tylko w jeden sposób sprawić można, by człowiek trwał wiecznie, a ty mi tego nie dałeś...” – kręci głową.
Odpowiedzi · 1
„Zbuduję ci własnym umysłem świątynię światła niewyobrażalnych rozmiarów. To będzie coś, czego nikt dotąd nie zrobił. Zbuduję ją komputerami”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nieśmiertelna świątynia światła? Brzmi przyjemnie. Chcę, żeby ktoś zrobił dla mnie coś takiego – bo kto by nie chciał? – ale nie ty. Od ciebie nie chcę już nic”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„I nie prosiłam o nie. To tylko legenda, która nie ma nic wspólnego z moimi rządami ani z kierunkiem, jaki wyznaczyłam dla naszego gatunku...” – ogląda się przez ramię, po czym wraca wzrokiem do ciebie.
Wcześniejsze kwestie · 1
I tak nie zdołałbyś sprawić, żeby jej płuca rozbłysły. Mógłbyś co najwyżej doprowadzić ją do płaczu. A może i tego nie byłbyś już w stanie zrobić.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„To prawda, a na dodatek spóźnię się przez to na mój przecudowny lot do Mirowej. Jak najdalej od ciebie i Revacholu”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Inne pytania to ostatnie, czego mi teraz trzeba...” – zakrywa ucho. „Cicho, słyszysz? To chyba 42...”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Nie, jeszcze nie. To co innego. Masz jeszcze dużo czasu, żeby ją do siebie przekonać pytaniami i pocałunkami...
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wziąłem już odpowiedzialność za swoje czyny. Jestem nowym człowiekiem. Zrównoważonym i normalnym”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
- „Masz rację. Nie jestem normalny. Jestem do dupy”.
- „Znaczy, no, jestem moralistą. Inni moraliści prawie wzięli mnie na swój okręt! Nie jestem złamanym szaleńcem, który nie może bez ciebie żyć. Wiem, że popełniłem błędy. I wziąłem za nie wszystkie pełną odpowiedzialność. Więc jeśli chcesz, możesz znów zacząć ze mną żyć. Mam się już lepiej”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Masz pojęcie, jak bardzo ranią mnie takie słowa?” – teraz jest już wyraźnie rozeźlona. „Jestem do dupy, to przez ciebie... Ja już tak nie mogę. Nie mogę dłużej sprawiać, że jesteś szalony i do dupy. Nie mogę pozwolić, żebyś zmienił mnie w złego człowieka. Muszę już iść...”
Wcześniejsze kwestie · 1
Absolutne zniszczenie. Zostaliśmy zniszczeni, Harry. Nigdy nie miałeś żadnej władzy, nigdy nie byłeś moralistą ani właściwie nikim. Nie możesz być już nawet szalony ani do dupy. Musisz być niczym. Niczym bez światła i piękna miłości.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- Absolutne zniszczenie. Zostaliśmy zniszczeni, Harry. Tu w ogóle nie chodziło o odpowiedzialność, a zawsze tylko o to, że nie masz żadnej władzy. Nad nią. Nad sobą. Nad niczym. To dlatego nie zabrali cię na ten okręt: bez niej jesteś szaleńcem.
- Absolutne zniszczenie. Zostaliśmy zniszczeni, Harry. Nigdy nie miałeś żadnej władzy, nigdy nie byłeś moralistą ani właściwie nikim. Nie możesz być już nawet szalony ani do dupy. Musisz być niczym. Niczym bez światła i piękna miłości.
„Znaczy, no, jestem moralistą. Inni moraliści prawie wzięli mnie na swój okręt! Nie jestem złamanym szaleńcem, który nie może bez ciebie żyć. Wiem, że popełniłem błędy. I wziąłem za nie wszystkie pełną odpowiedzialność. Więc jeśli chcesz, możesz znów zacząć ze mną żyć. Mam się już lepiej”.