Rozmowa · Dolores Dei
Mówcy · 27
Dolores Dei
Przekonywanie
Siła woli
Encyklopedia
Logika
Ty
Konceptualizacja
Empatia
Wewnętrzne imperium
Zręczne palce
Próg bólu
Retoryka
Ciało jako narzędzie
Czas reakcji
Elektrochemia
Percepcja (węch)
Dreszcze
Percepcja (słuch)
Władczość
Dramaturgia
Savoir faire
Wytrzymałość
Koordynacja oko-ręka
Percepcja (wzrok)- Mózg gadzi
- Układ limbiczny
Opanowanie
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie mam siły na kolejną taką rozmowę...” – brzmi tak, jakby miała się rozpłakać, ale nie w pozytywnym sensie.
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nieprawda... Cieszę się, że wreszcie zadbałeś o siebie pod względem finansowym. Naprawdę. Ale musisz to robić dla siebie. Nie dla mnie. Ja tego nie potrzebuję. Muszę za to biec, mknąć, gnać na aerodrom!”
Wcześniejsze kwestie · 1
Zawiodłeś. Nie udało się. To wrogie przejęcie. Ten napad o świcie. Banknoty z papieru ze zniszczonych, podłych drzewek... Jesteś po prostu szalony. Szalony i zgubiony. Nawet sześć miliardów cię nie ocali, jeśli jej nie będzie przy tobie.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Nieprawda... Cieszę się, że wreszcie zadbałeś o siebie pod względem finansowym. Naprawdę. Ale musisz to robić dla siebie. Nie dla mnie. Ja tego nie potrzebuję. Muszę za to biec, mknąć, gnać na aerodrom!”
- „Krzyczysz, Harry” – milknie na chwilę. „Nie mogę tak. Nie mogę dłużej bać się twoich emocji. Nie mogę rozmawiać z tobą o dzikim papierze i o innych rzeczach. Po prostu pozwól mi odejść”.
Odpowiedzi · 1
„Masz nowego gacha, nie? W porównaniu ze mną to zasrany biedak. SPALĘ GO NA POPIÓŁ. Mam więcej hajsu, niż powinien mieć jakikolwiek człowiek. Moje bogactwo jest wręcz PRZERAŻAJĄCE. Jestem bogatszy niż BÓG!”
„Krzyczysz, Harry” – milknie na chwilę. „Nie mogę tak. Nie mogę dłużej bać się twoich emocji. Nie mogę rozmawiać z tobą o dzikim papierze i o innych rzeczach. Po prostu pozwól mi odejść”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 3
- „Nie wiesz, co znalazłem! Jest mnóstwo pięknych rzeczy, które się mogą wydarzyć. Tajemniczych. Niematerialnych wręcz”.
- „Posłuchaj mnie. Proszę. To pomogło mi zrozumieć, że nie mogę pozwolić ci odejść dlatego, że kochanie cię jest niemożliwe. Jesteś niczym gwiazda, za którą muszę podążać”.
- „Jak tak teraz o tym myślę, to w sumie całe to gówno jest bezcelowe, a ja powinienem się po prostu zabić”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie wiesz, co znalazłem! Jest mnóstwo pięknych rzeczy, które się mogą wydarzyć. Tajemniczych. Niematerialnych wręcz”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Był taki czas, że z chęcią bym o tym posłuchała. Spijałabym każde słowo. Poczułbyś się przy mnie mądry, prawy, pełen nadziei. Ale to już nie ten czas. Teraz jesteśmy w piekle, a tu istnieje tylko aerodrom. I nudne różnice zdań”.
Słyszysz? To odgłos, jaki wydaje brak znaczenia. Sens, idee, teorie – wszystko wyparowało. Pozostało tylko suche milczenie umysłu, który podjął już decyzję. Tak jak cztery miliardy innych. Strasznie mi przykro.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- Słyszysz? To odgłos, jaki wydaje brak znaczenia. Sens, idee, teorie – wszystko wyparowało. Pozostało tylko suche milczenie umysłu, który podjął już decyzję. Tak jak cztery miliardy innych. Strasznie mi przykro.
- Ta gwiazda zgasła. A ona już jej nie zdoła rozpalić. Ty też nie. Nie ma nic w świecie materialnym czy pozamaterialnym poza głuchym nie w umyśle, który podjął już decyzję. Tak jak cztery miliardy innych. Strasznie mi przykro.
„Posłuchaj mnie. Proszę. To pomogło mi zrozumieć, że nie mogę pozwolić ci odejść dlatego, że kochanie cię jest niemożliwe. Jesteś niczym gwiazda, za którą muszę podążać”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie jestem gwiazdą. Jestem pogubioną młodą kobietą, która pożera twój umysł. W ogóle nie ma żadnych gwiazd. Nie ma światła. I nie będzie przyszłości. Jest tylko to skrzyżowanie. I aerodrom. Dokąd muszę się dostać, nieprzerwanie, brutalnie, pozbawiona zupełnie nadziei i szansy na odkupienie”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Ta gwiazda zgasła. A ona już jej nie zdoła rozpalić. Ty też nie. Nie ma nic w świecie materialnym czy pozamaterialnym poza głuchym nie w umyśle, który podjął już decyzję. Tak jak cztery miliardy innych. Strasznie mi przykro.
Odpowiedzi · 1
„Jak tak teraz o tym myślę, to w sumie całe to gówno jest bezcelowe, a ja powinienem się po prostu zabić”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 5
- „Jest sposób, żeby wrócić. Do królestwa piękna. Naszego. Musimy iść i zamieszkać w szarocie, ukochana. Chodź, utop się wraz ze mną w bursztynie! Na zawsze!”.
- „Zniszczyłaś mnie. Ale ja zdołałem się odbudować. Dzięki faszyzmowi”.
- „Masz rację, nic w tym miłego. Jest do dupy i powinienem się zabić”.
- „Nie jesteś pod wrażeniem?”
- „Spójrz na moją twarz. Widzisz, jaki ze mnie twardziel?” (Wskaż swoją twardą niczym diament faszystowską twarz).
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jest sposób, żeby wrócić. Do królestwa piękna. Naszego. Musimy iść i zamieszkać w szarocie, ukochana. Chodź, utop się wraz ze mną w bursztynie! Na zawsze!”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jestem już tym wszystkim tak zmęczona, Harry. Tak bardzo zmęczona...” – wzdycha. „Nie widzisz, że ja już tkwię z tobą w bursztynie? Ugrzęźliśmy tu. Dłużej tak nie mogę. Przyszłość to aerodrom. Tam są śmiech i swoboda... Muszę iść”.
Pękasz. Czujesz pojawiające się na tobie szczeliny, przez które wydostaje się najpierw gniew, a potem już zupełnie nic. Żaden król, człowiek czy rojalista. Nie było nigdy nic poza szczelinami.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- Wszystko pęka. Czujesz pojawiające się na tobie szczeliny, przez które nie wydostaje się zupełnie nic. Żaden król, człowiek czy rojalista. Nie było nigdy nic poza szczelinami. Jesteśmy jak spękania na szybie. I bolesne jest nawet spoglądanie na nas. I dlatego ona odwraca głowę.
- Pękasz. Czujesz pojawiające się na tobie szczeliny, przez które wydostaje się najpierw gniew, a potem już zupełnie nic. Żaden król, człowiek czy rojalista. Nie było nigdy nic poza szczelinami.
„Ale wcale nie wygląda to tak, jakbyś się odbudował. Raczej jakbyś rozpadł się beze mnie. Nie mogę już na to patrzeć, wiesz? Czuję się winna. To właśnie czuję, kiedy na ciebie patrzę. Proszę, pozwól mi odejść...”
Wcześniejsze kwestie · 1
Wszystko pęka. Czujesz pojawiające się na tobie szczeliny, przez które nie wydostaje się zupełnie nic. Żaden król, człowiek czy rojalista. Nie było nigdy nic poza szczelinami. Jesteśmy jak spękania na szybie. I bolesne jest nawet spoglądanie na nas. I dlatego ona odwraca głowę.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Ale wcale nie wygląda to tak, jakbyś się odbudował. Raczej jakbyś rozpadł się beze mnie. Nie mogę już na to patrzeć, wiesz? Czuję się winna. To właśnie czuję, kiedy na ciebie patrzę. Proszę, pozwól mi odejść...”
- „Wcale nie wyglądasz na twardziela. Raczej jakbyś rozpadł się beze mnie. Nie mogę już na to patrzeć, wiesz? Czuję się winna. To właśnie czuję, kiedy na ciebie patrzę. Proszę, pozwól mi odejść...”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
„Spójrz na moją twarz. Widzisz, jaki ze mnie twardziel?” (Wskaż swoją twardą niczym diament faszystowską twarz).
„Wcale nie wyglądasz na twardziela. Raczej jakbyś rozpadł się beze mnie. Nie mogę już na to patrzeć, wiesz? Czuję się winna. To właśnie czuję, kiedy na ciebie patrzę. Proszę, pozwól mi odejść...”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie wiem, co masz na myśli. Dolores Dei?” – patrzy na ciebie pytająco. Wyraźnie nie chce zagłębiać się w tę tajemnicę.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 7
- „Słyszałem cię wcześniej. Jesteś tym głosem z telefonu”.
- „Jesteś moją żoną”.
- „Jesteś... żałobą”. (Wskaż swoją głowę).
- „Choć właściwie... Jesteś Dolores Dei, królową władającą terytoriami Mundi i Insulinde. I nikim poza tym”. (Zakończ).
- „Jesteś po prostu podłym małpiszonem. Wszyscy nimi jesteśmy”.
- „Ale... myślałem, że to pomoże, jak wyrzucę ten przeklęty list”.
- „Jesteś... tym eks-czymś”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Och, Harry. Nie powinieneś był...” – bardzo powoli kręci głową, a jej białe włosy ślizgają się po jej ramionach.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wszystko zepsułeś. Wciąż miałeś szansę. Trzeba było poczekać dłużej. To ona zadzwoniłaby do ciebie!
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wiem. Sama byś do mnie zadzwoniła, gdybym ci tylko na to pozwolił. Byłem zbyt niecierpliwy”.
„Och, Harry. Naprawdę tak myślisz? Nie rozmawialiśmy ze sobą od lat... Nie chcę do ciebie dzwonić. Nie chcę, żebyś ty się do mnie odzywał. Z każdym rokiem myślę o tobie coraz mniej. Tygodnie mijają bez wspomnienia cię choćby jeden raz...”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Miesiące już. A niedługo lata. Z każdą przemijającą porą roku światła są coraz mniej wyraźne. Siedzę tam, w Mirowej – w świętej podzięce mej błogości – kładę dłoń na brzuchu i uśmiecham się...”
Powietrze wokół was zaczyna dokuczać zimnem. Ona patrzy najpierw na swój brzuch, a potem na ciebie. Jej oczy pełne są olbrzymiego dystansu i tajemniczości.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Miesiące już. A niedługo lata spędzone z dala od bólu. Siedzę tak w Mirowej – w świętej podzięce mej błogości – kładę dłoń na brzuchu i uśmiecham się...”
- „Miesiące już. A niedługo lata. Z każdą przemijającą porą roku światła są coraz mniej wyraźne. Siedzę tam, w Mirowej – w świętej podzięce mej błogości – kładę dłoń na brzuchu i uśmiecham się...”
Wcześniejsze kwestie · 1
Czarnookie psy włóczą się po alejkach, jabłonie zwieszają sękate konary nad czerwono-czarnym morzem dachów. Zachodni Revachol, wieczorne słońce... Ona odeszła i rozkwitła. Daleko od nas. Od naszej rozległej duszy.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
To nie był jeszcze śmiertelny cios. Uratowałeś się, przynajmniej na razie. Ale jak dalej będziesz się tak miotał, to w końcu spadnie.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 3
Masz rację. Do niczego się nie przydaję i jestem wcieleniem nudy. W żaden sposób cię nie wzbogacam. Powinieneś znaleźć do tej pracy kogoś lepszego...