Rozmowa · Dolores Dei
Mówcy · 27
Dolores Dei
Przekonywanie
Siła woli
Encyklopedia
Logika
Ty
Konceptualizacja
Empatia
Wewnętrzne imperium
Zręczne palce
Próg bólu
Retoryka
Ciało jako narzędzie
Czas reakcji
Elektrochemia
Percepcja (węch)
Dreszcze
Percepcja (słuch)
Władczość
Dramaturgia
Savoir faire
Wytrzymałość
Koordynacja oko-ręka
Percepcja (wzrok)- Mózg gadzi
- Układ limbiczny
Opanowanie
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
„Świetnie. Teraz jestem symbolem bólu” – uśmiech natychmiast znika z jej twarzy. Powietrze wciąż jest tak samo zimne.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Tajemniczy uśmiech na jej ustach powiększa się, jak gdyby zapomniała, że tam jesteś. Jakby zanurzyła się w jakiejś wspaniałej i kojącej myśli. A potem cię dostrzega i uśmiech natychmiast znika.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Niepotrzebnie. To było niepotrzebne. Byłam już wtedy w Mirowej. Bezpieczna. Otulona ciepłem nocy. Owinięta moją przyszłą miłością. Tam myślę o tobie coraz mniej. Całe tygodnie mijają bez wspomnienia cię choćby jeden raz...”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Miesiące już. A niedługo lata spędzone z dala od bólu. Siedzę tak w Mirowej – w świętej podzięce mej błogości – kładę dłoń na brzuchu i uśmiecham się...”
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie byliśmy małżeństwem. Zaręczyliśmy się, mieszkaliśmy w małym domku na obrzeżach Centralnego Jamrock, za tym jeziorem, które powstało po awarii rurociągu na początku lat dwudziestych. Na końcu ulicy o nazwie...”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Ulica otwiera się przed tobą spękanym asfaltem i leżącymi u twoich stóp liśćmi klonu. Nad tobą wiszą aureole ulicznych świateł; przygarbione cienie niosą do domów torby z zakupami. W małym jak pudełko od zapałek domku na rogu świecą się okna.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
„Voyager Road 21A” – kiwa smutno głową. „To było tak dawno temu. Milion lat temu, Harry. Nie, sto milionów lat temu. Kochałam cię bardziej, niż byłbyś w stanie zrozumieć. Kochałam cię bardziej, niż ktokolwiek kiedykolwiek kogoś kochał”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ale tego już nie ma. Nic z tego nie powstało. Żadnych dzieci, nic razem nie zbudowaliśmy. Żyjemy na najzimniejszym z możliwych światów, Harry, krążąc wokół najodleglejszej gwiazdy. To agonia, czysta agonia...” – powoli kręci głową: „Jakże bardzo muszę dotrzeć na ten aerodrom”.
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Voyager Road 21A” – kiwa smutno głową. „To było tak dawno temu. Milion lat temu, Harry. Nie, sto milionów lat temu. Kochałam cię bardziej, niż byłbyś w stanie zrozumieć. Kochałam cię bardziej, niż ktokolwiek kiedykolwiek kogoś kochał”.
- „Na ulicy o nazwie Voyager Road” – uśmiecha się smutno. „To było milion lat temu, Harry. Nie, to było sto milionów lat temu. Byliśmy wtedy tacy młodzi. Kochałam cię bardziej, niż byłbyś w stanie zrozumieć. Kochałam cię bardziej, niż ktokolwiek kiedykolwiek kogoś kochał”.
„Bardzo, bardzo, bardzo muszę tam dotrzeć. Żaden człowiek w historii świata nie musiał tak bardzo dotrzeć na aerodrom jak ja teraz. Rozumiesz, Harry...”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Muszę tam dotrzeć nawet bardziej, niż kiedyś cię kochałam. A więc naprawdę bardzo” – rzuca okiem na swoją walizkę.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
„Nie, Harry. Żaden człowiek w historii świata nie musiał tak bardzo dotrzeć na aerodrom jak ja teraz. Rozumiesz...”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Na ulicy o nazwie Voyager Road” – uśmiecha się smutno. „To było milion lat temu, Harry. Nie, to było sto milionów lat temu. Byliśmy wtedy tacy młodzi. Kochałam cię bardziej, niż byłbyś w stanie zrozumieć. Kochałam cię bardziej, niż ktokolwiek kiedykolwiek kogoś kochał”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„To było sto milionów lat temu, Harry... Nie, raczej tysiąc milionów lat temu. Właściwie na całkiem innej planecie” – mówi, po czym spogląda w zamyśleniu na swoją walizkę i dodaje: „Wspominałam już, jak bardzo muszę dostać się na aerodrom?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Mój boże, Harry! Nie chcę słyszeć o żadnej rozpaczy – o żałobie po kimś, kto wciąż żyje. Nie będę tego słuchać!”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie mogę tak dalej. Nie mam osiemdziesięciu lat, tylko trzydzieści dwa. Ludzie w moim wieku nie powinni pogrążać się w żałobie...” – jej westchnienie wydaje się nasycone złością.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
Alternatywne kwestie · 1
„Dobrze. Chyba czuję, że zaraz znowu dostanę zawału”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Dlaczego więc to robimy?” – doradczyni królowej Suresne wzdycha i spogląda w dół, na sypiący się asfalt.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 4
- „Dlaczego więc to robimy?” – doradczyni królowej Suresne wzdycha i spogląda w dół, na sypiący się asfalt.
- Doradczyni królowej Suresne wzdycha i spogląda w dół, na sypiący się asfalt. Nie może nic poradzić na ból w twojej piersi.
- Dalej
- „Więc dlaczego to robimy?” – doradczyni królowej Suresne wzdycha i spogląda w dół, na sypiący się asfalt.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Więc dlaczego to robimy?” – doradczyni królowej Suresne wzdycha i spogląda w dół, na sypiący się asfalt.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Doradczyni królowej Suresne wzdycha i spogląda w dół, na sypiący się asfalt. Nie może nic poradzić na ból w twojej piersi.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Choć właściwie... Jesteś Dolores Dei, królową władającą terytoriami Mundi i Insulinde. I nikim poza tym”. (Zakończ).
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak, Harry. Zgadza się. Całkiem nieźle mi się życie ułożyło – zostałam władczynią całego świata...” – podciąga srebrzysty rękaw sukni, by sprawdzić, która jest godzina. „O boże, już tak późno, muszę iść, Harry”.
Odpowiedzi · 1
Maleńki złoty zegarek na czerwonym pasku... wokół jej drobnego, kościstego nadgarstka.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie musisz nienawidzić świata” – rozgląda się w wieczornym świetle. „Nie widzisz, jakie wszystko jest dobre i piękne? Nie mam czasu na twój pesymizm – o tej godzinie na przystanku jest tyle osób. Wszyscy jadą na aerodrom”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 3
- Powiedziałeś, że ją kochasz. Musi coś czuć.
- „Masz rację. Byłam na ciebie zła. Ale teraz już naprawdę nie jestem. Dotarłam do dobrego etapu w życiu...” – ogląda się przez ramię.
- „Z początku tak, byłam na ciebie zła. Ale teraz już naprawdę nie jestem. Dotarłam do dobrego etapu w życiu...” – ogląda się przez ramię.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Masz rację. Byłam na ciebie zła. Ale teraz już naprawdę nie jestem. Dotarłam do dobrego etapu w życiu...” – ogląda się przez ramię.