Średni · Wewnętrzne imperium ≥ 4
Na końcu języka masz słowo. Bezbarwne, bezwonne. Brzmi ono...
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
971 · Kwestie umiejętności
Na końcu języka masz słowo. Bezbarwne, bezwonne. Brzmi ono...
A czego tu nie chcieć? To imię o dużym zakresie, znaczeniu, warstwach, barwach, skojarzeniach. Wszystko w jednym!
Nadciągająca zagłada jest złotoczerwona. Drzemie w tobie, ale też na zewnątrz, na horyzoncie, gdzie woda styka się z niebem. Uwewnętrzniona, lecz jeszcze nieobecna. Z tej perspektywy wszystko ma sens...
Kim on jest i o co oni walczą? To ciekawe.
Czujesz, że za tym słowem kryje się długa historia... ale to bez znaczenia. Rozumiesz je. Wiesz, co oznacza.
Twój umysł umie wymyślić tylko przydomki typu Zręczny Ćwok, Jebak Waldéz, Boskoś... Takich lepiej nie wymawiaj na głos.
Jesteś Tequila Sunset. Zawsze nim byłeś. Zawsze było za późno.
Cokolwiek to jest, na pewno zostało porzucone nie bez powodu. Lepiej nie drążyć w niektórych tematach...
Czymkolwiek jest to prawdziwe życie, czujesz, że stanowi ono centralny element tej mitologii.
Chwila. Ten głos nie należy do człowieka. I nie mówi „jacha”, tylko „i-haaaa!”.
Ale tobie się to nie podoba, kłamco. Ty lubisz o, ją. Jej softkorowość, jej miękkość, jest ci bliska...
To dobry, niebezpieczny kierunek przesłuchania. Powinieneś go nękać dalej!
Najzajebistsze. I dlatego właśnie warto je badać.
Ma na myśli coś nadnaturalnego. Musi...
Chce zachować bezpieczny dystans. Boi się ukrytych wewnątrz mocy...
Nie jest łatwo osiągnąć harmoniczny rezonans fal bez wprowadzenia pewnych poprawek.