Średni · Wewnętrzne imperium ≥ 4
No już, detektywie... Zawsze taki z ciebie sceptyk.
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
971 · Kwestie umiejętności
No już, detektywie... Zawsze taki z ciebie sceptyk.
W piramidzie? No, to by było coś...
No dobra, to nie straszyk. To nawet nie substancja organiczna, a zwykły pogrzebacz przy kominku. Ale... gdzie twoja wiara w nieznane, chłopie?
Nie bądź dla siebie zbyt surowy. Nie mogłeś wiedzieć tego na pewno. Poza tym znalezienie tego straszyka to twoje wyjątkowe przeznaczenie. Czujesz to!
No nie? Ale następnym razem ci się bardziej poszczęści. Znalezienie tego straszyka to twoje przeznaczenie.
Czy to straszyk? Zdaje się że tak, opiera się o ścianę...
To nie straszyk... To nawet nie substancja organiczna, a zwykły pogrzebacz. Co za rozczarowanie!
Słuchałeś tylko swojego instynktu, przeznaczenia. Jest ci pisane znaleźć tego straszyka! Tylko może nie tutaj...
To omen, znak z nieba. Że powinieneś przestać pić.
A jeśli to wszystko upozorowane? Mógł coś zobaczyć tamtej nocy na podwórzu...
Widok jest stąd przepiękny...
To tędy opuścił sam siebie. Kropla po kropli, gdy leżał nieprzytomny. Trwało to trzy, może cztery minuty.
Ma rację. To byłoby raczej... niegrzeczne.
To omen, znak z nieba. Że nie powinieneś już nigdy wracać do picia.
Miał właśnie wracać do domu. Pierwszy krok tej drogi okazał się też ostatnim.
Taaa, nie wygląda to raczej, jakby ktoś tutaj kipiał radością. No nic, nie ma co się nad tym głowić. Lepiej ruszaj dalej.