Rozmowa · Kim Kitsuragi
Mówcy · 29
Kim Kitsuragi
Esprit de corps
Ty
Retoryka
Jean Vicquemare
Władczość
Judit Minot
Trant Heidelstam
Percepcja (słuch)
Empatia
Logika
Cuno
Konceptualizacja
Wewnętrzne imperium
Percepcja (węch)
Siła woli
Elektrochemia
Ciało jako narzędzie
Koordynacja oko-ręka
Wytrzymałość
Encyklopedia
Savoir faire
Czas reakcji
Przekonywanie
Dreszcze
Dramaturgia
Półmroczność
Opanowanie
Percepcja (wzrok)
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie wiem nawet, o której kurtce mówi. On znalazł... wiele różnych rzeczy. Jest bardzo drobiazgowy. Ale to nie szkodzi”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
„Klątwa okazała się prawdopodobnie entroponetyczna. To element mojego szerzej zakrojonego śledztwa dotyczącego samego Martinaise”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie, nic nie okazało się znowu entroponetyczne. Dość już tekstów o isolarno-szarotowej dwumilimetrowej dziurze w świecie – nie pracujemy w redakcji »Paradoksu B«, tylko w milicji”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Paradoks B” to paranaukowe czasopismo publikowane w Graadzie. Za cel obrało sobie ono wyjaśnianie teorii takich rzeczy jak telekineza czy wewnątrzisolarna szarota – co robić, żeby nie wymknęła się spod kontroli.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 4
- „Jestem w 100% pewien, że nic takiego się nie okazało. Rozumiesz, skończ z tym pieprzeniem fascynata entroponetyki o dwumilimetrowych dziurach – nie pracujemy w redakcji »Paradoksu B«, tylko w milicji”.
- „Tak, nie będę tracił więcej czasu na te bzdury. Cokolwiek to było, wyjaśnienie nie jest entroponetyczne ani entomologiczne. Skończ z takim pieprzeniem, bo nie pracujemy w redakcji »Paradoksu B«, tylko w milicji”.
- „Nie, nic nie okazało się znowu entroponetyczne. Dość już tekstów o isolarno-szarotowej dwumilimetrowej dziurze w świecie – nie pracujemy w redakcji »Paradoksu B«, tylko w milicji”.
- „Nie, nic nie okazało się znowu entroponetyczne. Dość już dwumilimetrowych dziur i wielkich robali – nie pracujemy w redakcji »Paradoksu B«, tylko w milicji”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Co ty w ogóle robiłeś w jakiejś strefie handlowej? Miałeś rozwiązać sprawę morderstwa, a nie Martinaise”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ta świnia pomaga ludziom, jasne? Jest pieprzonym pomocnym pomocnikiem, tak już ma. Znajduje owady i rozwiązuje poboczne gówna. Taki jego styl. Poboczny styl”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jean – to jest jego styl. On rozwiązuje poboczne sprawy. Jestem pewna, że to było wystarczająco ważne. Można to nazwać wyciąganiem ręki do społeczności”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie takie było jego zadanie. Miał tu rozwiązać sprawę morderstwa, a nie robić inspekcję lokali handlowo-usługowych”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jestem w 100% pewien, że nic takiego się nie okazało. Rozumiesz, skończ z tym pieprzeniem fascynata entroponetyki o dwumilimetrowych dziurach – nie pracujemy w redakcji »Paradoksu B«, tylko w milicji”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie, nic nie okazało się znowu entroponetyczne. Dość już dwumilimetrowych dziur i wielkich robali – nie pracujemy w redakcji »Paradoksu B«, tylko w milicji”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak, nie będę tracił więcej czasu na te bzdury. Cokolwiek to było, wyjaśnienie nie jest entroponetyczne ani entomologiczne. Skończ z takim pieprzeniem, bo nie pracujemy w redakcji »Paradoksu B«, tylko w milicji”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„No właśnie, tak też mi się zdawało. Bo nie ma związku z tą sprawą. Ani z ogromnym organizmem żywym”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Rue de Saint-Ghislaine 10. Budynek handlowy, w którym wszystkie firmy zbankrutowały. Przyjrzałem się tej sprawie”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Była tam lodówka, której potrzebowaliśmy. Oraz możliwy świadek. Po prostu podążał tropem i przy okazji pomógł miejscowej przedsiębiorczyni. Nic się nie stało”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Oczywiście” – stwierdza i zwraca się do Vicquemare'a: „Nazwijmy to wyciąganiem ręki do społeczności, w porządku?”
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Była tam lodówka, której potrzebowaliśmy. Oraz możliwy świadek. Po prostu podążał tropem i przy okazji pomógł miejscowej przedsiębiorczyni. Nic się nie stało”.
- „Podejrzewaliśmy, że w środku znajduje się świadek. Do tego budynek znajduje się w pobliżu miejsca zbrodni. Po prostu podążał tropem i przy okazji pomógł miejscowej przedsiębiorczyni. Nic się nie stało”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Podejrzewaliśmy, że w środku znajduje się świadek. Do tego budynek znajduje się w pobliżu miejsca zbrodni. Po prostu podążał tropem i przy okazji pomógł miejscowej przedsiębiorczyni. Nic się nie stało”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Alternatywne kwestie · 1
„Khm... Ponadto otworzyłem klub nocny. I fabrykę narkotyków. W kościele”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Powiedziałem im, że za dwa dni policja zrobi nalot na ten kościół. I tak się stanie. Jeśli mają jeszcze jakieś szare komórki, to nie będą prowadzić tam produkcji”.
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie. Pozwolił tylko młodzieży założyć w kościele klub. Myśleli, że mogą uruchomić tam produkcję. Nie uruchomią. Budynek był opuszczony. To był dobry pomysł – lepszy niż zostawienie ich na lodzie”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Co?” – zakrywa ucho dłonią, odgradzając się od wiatru. „Czy ja słyszałem, że uruchomiłeś produkcję narkotyków?!”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 3
Alternatywne kwestie · 3
„Tak, a klub nazywa się Żadnego rozejmu z Furiami”.
„Tak, a klub nazywa się Zachodni Revachol”.
„Tak, a klub nazywa się Powrót”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„W dupie mam, jak się nazywa twoja wytwórnia prochów...” – uspokaja się. „Jebać to. Jako glina jesteś skończony. Jak dla mnie możesz sobie dilować choćby i polonem”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 3
- „W dupie mam, jak się nazywa twoja wytwórnia prochów...” – uspokaja się. „Jebać to. Jako glina jesteś skończony. Jak dla mnie możesz sobie dilować choćby i polonem”.
- „Żaden jebany wiatr! Przyznałeś się do produkcji narkotyków” – przerywa na chwilę, żeby zapanować nad nerwami. „Dobra. Mam to gdzieś. Jako glina jesteś skończony. Jak dla mnie możesz sobie dilować choćby i polonem”.
- „Jebać to. Dobra. Wszystko jedno. To koniec twojej kariery gliniarza. Jak dla mnie możesz sobie dilować choćby i polonem”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Przestań kwiczeć na samego siebie. Cuno musi się wygrzebać z tego szamba” – stwierdza, po czym zwraca się do Vicquemare'a. „Świnia wygaduje głupoty, żeby zrobić wrażenie. To nie było tak. Zrobił dobrze. No powiedz im!”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wiesz, mówienie mu tego mogło być złym pomysłem. Chyba że chcesz zostać narkotykowym baronem, a nie gliną, rzecz jasna.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jebać to. Dobra. Wszystko jedno. To koniec twojej kariery gliniarza. Jak dla mnie możesz sobie dilować choćby i polonem”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Żaden jebany wiatr! Przyznałeś się do produkcji narkotyków” – przerywa na chwilę, żeby zapanować nad nerwami. „Dobra. Mam to gdzieś. Jako glina jesteś skończony. Jak dla mnie możesz sobie dilować choćby i polonem”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Co, co?” – zakrywa ucho dłonią, odgradzając się od wiatru. „Czy ja słyszałem, że uruchomiłeś klub nocny w kościele?!”
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
„Czworo dzieciaków mieszkało w namiocie rozbitym na lodzie. Utonęłyby podczas odwilży. To rozwiązanie nie jest optymalne, ale budynek był opuszczony. Więc je w nim umieścił. Wszystko jest w porządku”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 4
- „Tak, rozbudziłem na nowo nocne życie w okolicy”.
- „Weź się w garść. Nikogo teraz nie obchodzą twoje entroponetyczne przygody”.
- „No i cudnie! Entroponauta to doskonały nowy zawód dla byłego już milicjanta. Mam to gdzieś. Żyj sobie w szarocie”.
- „Tak, wyświadczyłem tym dzieciakom niezłą przysługę. Odmieniłem ich życie”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak! Odkryłem tam też nieznany dotąd fenomen entroponetyczny. Dwumilimetrową dziurę w świecie”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„No i cudnie! Entroponauta to doskonały nowy zawód dla byłego już milicjanta. Mam to gdzieś. Żyj sobie w szarocie”.