Ciężarówka firmy Delta Logistics stoi tu i czeka, odbijając światło padające z leżącego za nią podwórza.
Budowa ciała
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
681 · Kwestie umiejętności
Ciężarówka firmy Delta Logistics stoi tu i czeka, odbijając światło padające z leżącego za nią podwórza.
Tak, ludzie ciężko pracują przy swoich biurkach. Nie wiedzą już sami, czy to noc, czy dzień, bo światła w budynku świecą stale i niezmiennie. Kto wie, kiedy stamtąd wyjdą?
Tak, są niezwykle zmotywowani ironią, że jako japiszony udają mazowian... A może to mazowianie udający japiszony? Nawet oni sami nie są tego czasem pewni tu, w nękanym biedą Martinaise.
Mroczny cień kościoła pada na okoliczny piach... W jego objęciach stoi dwóch milczących mężczyzn. Ich rozmowa dobiegła końca.
Mroczny cień kościoła pada na okoliczny piach... W jego objęciach stoi dwóch milczących mężczyzn. Ich rozmowa dobiegła końca.
Mroczny cień kościoła pada na okoliczny piach... Rozstaje się tam dwóch mężczyzn. W milczeniu.
NAPRAW TO. NA SZALI LEŻY WIĘCEJ, NIŻ SOBIE ZDAJESZ SPRAWĘ.
Mroczny cień kościoła pada na okoliczny piach... Stoi tam dwóch mężczyzn. W milczeniu.
W powietrzu czuć dziwny chłód. Jest jak woda uderzająca o zimne kamienie. Lub kapiąca. W pobliskim korytarzu. Trzy lata temu. Na rogu sprzedawali buty...
Przebiega przez ciebie dreszcz. Wiatr z Boulevard South biczuje cię bezlitośnie za próbę ich rozdzielenia. Za próbę wykurzenia z Cuna duszy ulicznika.
Sześć metrów pod ziemią, poniżej przedwojennej jeszcze kanalizacji – sypiące się resztki martyneskiego systemu kanałów burzowych. Leżą tam dwie ukradzione latarki i stosiki baterii. Obok – dwa śpiwory. W mroku majaczy zejście do tuneli poniżej...
Małe obcasy sunące po drodze. Piękne, lekkie kroki pełne życia, jakie stoi otworem przed tą, która je zostawiła. Spoglądasz w górę – powietrze wydaje się ciemnieć.
Ze smaganego deszczem budynku na rogu Voyager i Main zwisa duży, neonowy znak: „Wideo Revachol, 24h”. Na ulicy prawie nie ma ruchu. W błocie widać odciśnięte kobiece ślady wiodące od drzwi wejściowych w dal.
Pośrodku zniszczonego placu, w świetlnym stożku, stoi dwóch mężczyzn – jeden szczupły, drugi postawny. Obaj występują na scenie miasta, lecz tylko jeden pamięta swoją rolę...
Pośrodku zniszczonego placu, w ledwie widocznym za dnia świetlnym stożku, stoi dwóch mężczyzn – jeden szczupły, drugi postawny. Obaj występują na scenie miasta, lecz tylko jeden pamięta swoją rolę...
Ich chmurne cienie prześlizgują się po ruinach Zachodniego Revacholu. Gdziekolwiek się zjawią, temperatura spada. Nieznacznie, lecz wyczuwalnie.