Średni · Przekonywanie ≥ 4
Od początku nie miałeś szans. Coś było nie tak już w momencie, kiedy podszedłeś. Bał się ciebie. Ludzi.
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
523 · Kwestie umiejętności
Od początku nie miałeś szans. Coś było nie tak już w momencie, kiedy podszedłeś. Bał się ciebie. Ludzi.
Segmentowane czułki poruszają się niepewnie, szukając czegoś, czego nie ma...
Tak! Któraś spośród opcji pojawiających się w twoim układzie nerwowym jest tą właściwą. Tą, która sprawi, że ona znów cię pokocha i w ogóle się nie uda na ten aerodrom!
Bracie, powinieneś postawić mnie przed plutonem egzekucyjnym. Ciężko opisać, ile zawodu ci sprawiam.
Ze stopami drżącymi z wysiłku, jakiego wymagały twoje kroki, trzęsący się i wylękniony stajesz przed nią. Czujesz obok siebie jej promieniujące ciepłem ciało. Zamykasz oczy i przyciskasz swoje usta do jej ust.
Wszystko zepsułeś. Wciąż miałeś szansę. Trzeba było poczekać dłużej. To ona zadzwoniłaby do ciebie!
Tu nie chodzi o powodzenie czy porażkę. Oczywistym było, że skończy się to koszmarnie. Moja sugestia nie powinna była nigdy paść, a ty nie powinieneś był mnie słuchać.
Stopy wciąż drżą ci z wysiłku, jakiego wymagały twoje kroki, jakbyś przemierzał olbrzymi dystans. Stajesz przed nią. Czujesz obok siebie jej promieniujące ciepłem ciało. Zamykasz oczy i przyciskasz swoje usta do jej ust.
No dobra, nie mów od razu, że musicie porozmawiać. Przełam najpierw lody. W ten sposób i tak zaczniesz rozmowę.
Co ty wyprawiasz? Przestań mówić takie rzeczy.
To był dobry pomysł. Ale przez tego bezgłowego jeźdźca FALN poczuła się zobowiązana – dać ci coś w zamian. Coś, czego nie chce ci już dawać. Więc odmówiła. Tak to właśnie wygląda. Twój pomysł z figurką jeźdźca był naiwny.
Ze stopami drżącymi z wysiłku, jakiego wymagały twoje kroki, trzęsący się i wylękniony stajesz przed nią. Czujesz obok siebie jej promieniujące ciepłem ciało. Zamykasz oczy i przyciskasz swoje usta do jej ust.
Przestań ją irytować. No naprawdę. Nie zacznie cię znowu kochać, jak nazwiesz ją masową morderczynią.
Nie! Nie mów tego. Nie błagaj. To tylko skłoni ją do odejścia!
Przestań ją irytować! No naprawdę. Nie zacznie cię znowu kochać, jak nazwiesz ją zbrodniarką wojenną.
Że będzie formą komunikacji tam, gdzie zawiodły słowa?
Nie pogardziłby takim objawem próżności.
Co jest z tobą nie tak? Czemu poprosiłeś, żeby połączyła cię ze sobą? Kto tak robi?! Zachowuj się jak zawodowiec.