„Być może” – stwierdza, ale najwyraźniej nie dba o honor. „Ale Slipstream to już historia. Wszystkie ich pozostałe aktywa zostały zajęte przez komorników w 47”.
Rozmowa · Producentka nietypowych kości
Mówcy · 24
Producentka nietypowych kości
Ty
Wewnętrzne imperium
Kim Kitsuragi
Dramaturgia
Empatia
Matematyka wzrokowa
Percepcja (wzrok)
Konceptualizacja
Logika
Esprit de corps
Koordynacja oko-ręka
Władczość
Encyklopedia
Przekonywanie
Czas reakcji
Opanowanie
Ciało jako narzędzie
Elektrochemia
Półmroczność- Okropny krawat
Dreszcze
Retoryka
Zręczne palce
Kiedy
- 21:00 · 22:00 · 23:00 · 00:00 · 01:00 · 02:00 · 03:00 · 04:00 Dalej Dalej
- 12:00 · 13:00 · 14:00 · 15:00 · 16:00 · 17:00 · 18:00 Dalej Dalej
- 07:00 · 08:00 · 09:00 · 10:00 · 11:00 · 12:00 · 13:00 · 14:00 · 15:00 · 16:00 · 17:00 · 18:00 Dalej Dalej Dalej Dalej
- 01:00 · 02:00 · 03:00 · 04:00 · 05:00 · 06:00 · 07:00 · 08:00 · 09:00 · 10:00 · 11:00 Dalej Dalej Dalej Dalej
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
W kominie szumi podmuch zimnego wiatru. Kamienie i minerały na półkach grzechoczą niczym podekscytowane. Przez moment masz niemal wrażenie, że jesteś na zewnątrz budynku, wystawiony na pastwę żywiołów...
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
„Nie rozmawialiśmy już na ten temat?” – pyta, a wiatr nadal wdziera się do środka przez szczeliny w starym kominie.
Odpowiedzi · 1
„To dlatego, że nie jest pani w tym samym budynku, co inni. W gruncie rzeczy to nie jest Zgubiona Strefa Handlowa”.
Odpowiedzi · 1
„Co pan wygaduje?” – pyta, kręcąc głową. „Mój adres jest dokładnie ten sam: Rue de Saint-Ghislaine 10”.
Nie. Stara elektrownia węglowa, która tu była, została przekształcona w inny biznes, a jej ruiny zostały wchłonięte przez budynek obok. Mimo to jednak ma inny adres, w samym sercu miasta.
Odpowiedzi · 1
„Nie, to była kiedyś elektrownia węglowa”. (Dotknij rolet antywłamaniowych). „Jest pani w kominie innego budynku”.
Odpowiedzi · 1
„To nie ma żadnego sensu” – rozgląda się oszołomiona po prowizorycznym gnieździe, które sama sobie uwiła.
Odpowiedzi · 1
„Chce pan powiedzieć, że moja firma została oszczędzona z powodu technicznego szczegółu? Skąd ta pewność?”
Odpowiedzi · 3
Odpowiedzi · 1
Nie pozwól, żeby popadła w beztroskę! Wciąż musi strzec przed siłami zła swoją duszę!
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 2
„Tak się składa, że chroniony jest tylko pani warsztat. Samą siebie wciąż powinna pani jakoś zabezpieczyć”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Wie pan, co to jest?” – pyta, unosząc dłoń, by pokazać ci metalową obrączkę lśniącą na jej palcu wskazującym.
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 2
„To pierścień żałobny” – wyjaśnia. „Zrobiłam go, gdy upadła moja pierwsza firma. To był mały sklep jubilerski tutaj, w centrum East Delta Commerce, który otworzyłam dzięki niewielkiemu spadkowi po rodzicach...”
Wcześniejsze kwestie · 2
„Doprowadziłam go do upadku w rok. Nie miałam tak zwanego wykonalnego biznesplanu”.
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 2
- „To pierścień żałobny” – wyjaśnia. „Zrobiłam go, gdy upadła moja pierwsza firma. To był mały sklep jubilerski tutaj, w centrum East Delta Commerce, który otworzyłam dzięki niewielkiemu spadkowi po rodzicach...”
- „To pierścień żałobny” – wyjaśnia, wchodząc ci w słowo. „Zrobiłam go, gdy upadła moja pierwsza firma. To był mały sklep jubilerski tutaj, w centrum East Delta Commerce, który otworzyłam dzięki niewielkiemu spadkowi po rodzicach...”
„No i proszę! Klątwa jest prawdziwa! I pewnie nie otworzyła pani tego sklepu w bezpiecznej czeluści komina?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie, ma pan rację – nie prowadziłam go tutaj” – znowu się śmieje, ale tym razem ciszej i raczej smutno.
„I nie był to tylko sklep jubilerski. Zawsze myślałam, że taki po prostu jest świat. Że trzeba ciągle próbować, raz za razem, aż w końcu odniesie się sukces”.
„A teraz mówi mi pan, że co?” – zamyka oczy. „Że te wszystkie niepowodzenia były spowodowane tym, że nie prowadziłam swojego sklepiku w dziurze w nieużywanym kominie?”
Odpowiedzi · 3
„Taa...” – stwierdza, błądząc wzrokiem gdzieś za oknem i puszczając twoje słowa mimo uszu. „A może to cały świat jest przeklęty? To takie niepewne miejsce. Nic nigdy nie wychodzi tak, jak człowiek tego chce”.
„To dlatego ludzie lubią gry fabularne. W nich człowiek może być kim tylko chce. Może spróbować raz jeszcze. Mimo to jest coś nieodłącznie brutalnego nawet w rzucie kością”.
„Zupełnie jakby z każdym rzutem kostki coś znikało. Jakieś alternatywne zakończenie lub zupełnie inny świat...” – podnosi parę kości ze stołu i przygląda im się pod światło.
„W każdym razie... Dziękuję za podzielenie się ze mną swoimi hipotezami, panie władzo” – stwierdza, posyłając ci zmęczony uśmiech.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Alternatywne kwestie · 1
„Szczęśliwy amulet? Semeński znak ochronny?”
„Nie obchodzi mnie, co to jest. Przyszedłem tylko powiedzieć, dlaczego jeszcze pani nie zbankrutowała”.
„To pierścień żałobny” – wyjaśnia, wchodząc ci w słowo. „Zrobiłam go, gdy upadła moja pierwsza firma. To był mały sklep jubilerski tutaj, w centrum East Delta Commerce, który otworzyłam dzięki niewielkiemu spadkowi po rodzicach...”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„To zwykła logika – wieje tu wiatr. Prawdopodobnie nie zablokowała pani prawidłowo przepływu powietrza w kominie”. (Wskaż w górę).
Odpowiedzi · 1
„Hmm...” – zamyśla się, spoglądając w górę. „Ma pan rację, powinnam wybrać się na dach, jak tylko zniknie śnieg”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Nie wiesz, co możesz zrobić, pomijając rozebranie się do naga. Budynek nie ma dla ciebie już żadnych odpowiedzi.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Przepraszam, co pan robi?” – producentka kości przygląda się, jak szarpiesz się ze swoimi spodniami.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 5
Wcześniejsze kwestie · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
„Rozbieranie się w miejscu pracy nieznajomej osoby? Tak – to był niewiarygodnie zły pomysł” – wstrząsa nią dreszcz, jakby chciała zrzucić z siebie to doświadczenie.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Przepraszam za zachowanie mojego kolegi. Wciąż dochodzi do siebie po pewnym nietypowym epizodzie medycznym...”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie, nie jest mi gorąco. Znajdujemy się w nieczynnym systemie ogrzewania. Jeśli już, to jest tu zimno!”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„O nie, tylko nie rozporek” – odjeżdża swoim fotelem do przeciwległego końca stołu i szuka czegoś w skrzynce z narzędziami.