„Niedźwiedź był straszny. Za każdym razem, kiedy go widziałem, bałem się, jakby miał lada chwila ożyć”.
Rozmowa · Producentka nietypowych kości
Mówcy · 24
Producentka nietypowych kości
Ty
Wewnętrzne imperium
Kim Kitsuragi
Dramaturgia
Empatia
Matematyka wzrokowa
Percepcja (wzrok)
Konceptualizacja
Logika
Esprit de corps
Koordynacja oko-ręka
Władczość
Encyklopedia
Przekonywanie
Czas reakcji
Opanowanie
Ciało jako narzędzie
Elektrochemia
Półmroczność- Okropny krawat
Dreszcze
Retoryka
Zręczne palce
Kiedy
- 21:00 · 22:00 · 23:00 · 00:00 · 01:00 · 02:00 · 03:00 · 04:00 Dalej Dalej
- 12:00 · 13:00 · 14:00 · 15:00 · 16:00 · 17:00 · 18:00 Dalej Dalej
- 07:00 · 08:00 · 09:00 · 10:00 · 11:00 · 12:00 · 13:00 · 14:00 · 15:00 · 16:00 · 17:00 · 18:00 Dalej Dalej Dalej Dalej
- 01:00 · 02:00 · 03:00 · 04:00 · 05:00 · 06:00 · 07:00 · 08:00 · 09:00 · 10:00 · 11:00 Dalej Dalej Dalej Dalej
„Wypychacz, który go wykonał, twierdził, że to była jego bestia z wizji. Że spotkał tę bestię z wizji podczas odlotu po desykantach. Nazwał go »Megatherionem«”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Możliwe. Za to wypychacz, który stworzył tego niedźwiedzia, najwyraźniej nie. W sensie, że się nie postarał”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak naprawdę był jeszcze tylko jeden – polegał na wyszukaniu najładniejszych dziewczyn w okolicy i płaceniu im 20 centów na godzinę za obsługę budki”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„A przez »obsługę budki« mam na myśli siedzenie za ladą z wyrazem twarzy, jakby były gotowe okaleczyć każdego, kto spróbowałby przerwać im znudzone przeglądanie kolorowych magazynów” – odchyla się do tyłu z dezaprobatą.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 5
- „Znam dokładnie taką dziewczynę. Pracuje we Frittte jako kasjerka i nie jest szczególnie miła”.
- „Powinna pani nauczyć się wspierać inne kobiety, zamiast je atakować”.
- „To pomysł godzien nagrody! Bo jak inaczej wybierać ludzi, którymi chcesz się otaczać?”
- „Nie mam opinii na temat zatrudniania nastolatek. Chcę wiedzieć jedno – czy przysłużyło się to interesowi?”
- „Czego się spodziewali? Dwadzieścia centów za godzinę to żałosna płaca. Aż dziw, że w ogóle się stawiały do pracy”.
Wcześniejsze kwestie · 2
„Znam dokładnie taką dziewczynę. Pracuje we Frittte jako kasjerka i nie jest szczególnie miła”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Zatrudnianie nadąsanych nastolatek to powszechna praktyka. Niestety, one występują stadnie – mam na myśli pryszczate kumpele i przypominających goryle chłopaków kręcących się pod sklepem. Przynajmniej tak to wyglądało w przypadku Revacholskiego Miasta Lodów”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„A mieli już wtedy niedźwiedzia...” – dodaje, zamykając oczy, jakby przypomniało jej się coś bolesnego.
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 4
- „Zatrudnianie nadąsanych nastolatek to powszechna praktyka. Niestety, one występują stadnie – mam na myśli pryszczate kumpele i przypominających goryle chłopaków kręcących się pod sklepem. Przynajmniej tak to wyglądało w przypadku Revacholskiego Miasta Lodów”.
- „Nie. Dziewczyny zapraszały do sklepu swoich przyjaciół, co podwajało ilość lakieru do włosów i problemów z cerą oraz zmianami nastroju za ladą”.
- „Och, ale one przychodziły do pracy – i to nie same. Towarzyszyły im pryszczate kumpele i przypominające goryle chłopaki kręcące się w pobliżu stoiska z lodami”.
- „Nie mówię tylko o kobietach. Byli też mężczyźni – miniaturowi, przypominający goryle chłopacy kręcący się przy stoisku z lodami”.
Odpowiedzi · 1
„Niedźwiedź...” – powtarza, masując skronie kciukami, jakby próbowała pozbyć się bólu głowy.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 3
- „A mieli już wtedy niedźwiedzia...” – dodaje, zamykając oczy, jakby przypomniało jej się coś bolesnego.
- „Niedźwiedź...” – powtarza, masując skronie kciukami, jakby próbowała pozbyć się bólu głowy.
- „Jakby ten ich niedźwiedź im nie wystarczył...” – dodaje, zamykając oczy, jakby przypomniało jej się coś bolesnego.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie mówię tylko o kobietach. Byli też mężczyźni – miniaturowi, przypominający goryle chłopacy kręcący się przy stoisku z lodami”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak, niektórzy spędzają całe życie, uganiając się za atrakcyjnymi ludźmi” – stwierdza, biorąc „atrakcyjnych ludzi” w cudzysłów wykonany w powietrzu palcami. „Trzeba było dołączyć do przypominających goryli chłopaków kręcących się w pobliżu stoiska z lodami, gotowych do odstraszania klientów i podrywania dziewczyn”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jakby ten ich niedźwiedź im nie wystarczył...” – dodaje, zamykając oczy, jakby przypomniało jej się coś bolesnego.
Odpowiedzi · 2
„Nie mam opinii na temat zatrudniania nastolatek. Chcę wiedzieć jedno – czy przysłużyło się to interesowi?”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie. Dziewczyny zapraszały do sklepu swoich przyjaciół, co podwajało ilość lakieru do włosów i problemów z cerą oraz zmianami nastroju za ladą”.
Odpowiedzi · 1
„Czego się spodziewali? Dwadzieścia centów za godzinę to żałosna płaca. Aż dziw, że w ogóle się stawiały do pracy”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Och, ale one przychodziły do pracy – i to nie same. Towarzyszyły im pryszczate kumpele i przypominające goryle chłopaki kręcące się w pobliżu stoiska z lodami”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„»Forteca Katastrof«, studio radiowej gry...” – zamyka oczy, a jakieś odległe wspomnienie rozświetla jej twarz.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„To była interesująca grupa. Od czasu do czasu rozmawialiśmy o systemach gier fabularnych. Raz widziałam nawet, jak jeden z nich wdał się w bójkę z powodu Wirrâla...”
Wcześniejsze kwestie · 1
Zrozumiałe. Fantazje to poważne rzeczy. Umysł jest deską kreślarską historii.
Odpowiedzi · 1
„Traktowali swoją pracę bardzo poważnie. Nawet jeśli podchodzili... liberalnie do swoich harmonogramów”.
Odpowiedzi · 4
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 4
- „Ha! Rozgoryczeni inwestorzy...” – w jej oczach pojawia się jakiś zielony błysk. „No cóż, to prawda – nie byli w stanie dokończyć projektu na czas i stracili przez to finansowanie”.
- „Wypadek? Nic mi na ten temat nie wiadomo. Słyszałam tylko, że zabrakło im pieniędzy i nie byli w stanie dokończyć projektu na czas”.
- „To, co zwykle. Skończyły im się pieniądze i nie byli w stanie dokończyć projektu na czas”.
- „Zabrakło im pieniędzy i czasu” – kiwa głową. „Jak zwykle”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„No cóż... Słyszałam czasem ich rozmowy...” – stwierdza. Wygląda, jakby wciąż słyszała ich pogawędki toczone za zasłonami podczas przerwy na papierosa.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Chyba wydawało im się, że są historycznymi osobistościami wykonującymi jakieś wielkie zadanie”.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 2
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Też tak myślałam, bo gdy pieniędzy było coraz mniej, zaczęli narzekać na kapitalizm. Wie pan – że rynki są zmówione tak, aby nie pozwalać wybić się nowym firmom, i takie tam”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ostatecznie po prostu nie dokończyli projektu. Zabrakło im siły woli, by stworzyć coś naprawdę historycznego – i przychodzić do pracy na czas”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Też tak myślałam, bo gdy pieniędzy było coraz mniej, zaczęli narzekać na kapitalizm. Wie pan – że rynki są zmówione tak, aby nie pozwalać wybić się nowym firmom, i takie tam”.
- „Tak, ale gdy pieniędzy było coraz mniej, zaczęli narzekać na kapitalizm. Wie pan – że rynki są zmówione tak, aby nie pozwalać wybić się nowym firmom, i takie tam”.
Pojawianie się w pracy na czas jest trudne. Nie, inaczej – pojawianie się w pracy w ogóle jest trudne. Zwłaszcza jeśli się piło.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 3
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak czy siak, nie wszystkim się udaje” – rzuca na stół parę kości – jedna z nich zatrzymuje się tuż przy krawędzi metalowego blatu. „Taka jest natura gry”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Tak czy siak, nie wszystkim się udaje” – rzuca na stół parę kości – jedna z nich zatrzymuje się tuż przy krawędzi metalowego blatu. „Taka jest natura gry”.
- „To nie byłaby najmądrzejsza decyzja – straciłby pan wszystkie oszczędności” – rzuca na stół parę kości – jedna z nich zatrzymuje się tuż przy krawędzi metalowego blatu.
Kostka jest czarna, pełna przypominających śnieg małych, srebrzystych płatków.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„To nie byłaby najmądrzejsza decyzja – straciłby pan wszystkie oszczędności” – rzuca na stół parę kości – jedna z nich zatrzymuje się tuż przy krawędzi metalowego blatu.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak jak tworzenie czegoś nadzwyczajnego” – stwierdza i spogląda na półki zapełnione prototypami kości i odrzuconych modeli.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak, ale gdy pieniędzy było coraz mniej, zaczęli narzekać na kapitalizm. Wie pan – że rynki są zmówione tak, aby nie pozwalać wybić się nowym firmom, i takie tam”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Poznałem jednego z ich inwestorów. Twierdził, że nie mieli dość siły woli, żeby cokolwiek ukończyć”.
„Ha! Rozgoryczeni inwestorzy...” – w jej oczach pojawia się jakiś zielony błysk. „No cóż, to prawda – nie byli w stanie dokończyć projektu na czas i stracili przez to finansowanie”.
Odpowiedzi · 1
„Wypadek? Nic mi na ten temat nie wiadomo. Słyszałam tylko, że zabrakło im pieniędzy i nie byli w stanie dokończyć projektu na czas”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
„To, co zwykle. Skończyły im się pieniądze i nie byli w stanie dokończyć projektu na czas”.