Łatwy · Wewnętrzne imperium ≥ 2
Słowa wydają się ciężkie, jakbyś musiał je wygarniać z samego dna duszy. Wypowiadałeś je już z pół tysiąca razy.
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
971 · Kwestie umiejętności
Słowa wydają się ciężkie, jakbyś musiał je wygarniać z samego dna duszy. Wypowiadałeś je już z pół tysiąca razy.
Coś się dzieje. Stój.
To właśnie chciałbyś powiedzieć. Ledwo docierasz do „jest pan”, kiedy nagle czujesz zmęczenie...
O wiele więcej. Pamiętaj, co powiedział straszyk, kiedy przemówił.
Dla niego nie ma nic. Tylko trzciny. Trzciny i spustoszenie.
Przywołując cię do siebie.
Kiedy już wypowiadasz te słowa, wydają się ciężkie jak cyna, musisz je wygarniać z samego dna duszy. Wypowiadałeś je już z pół tysiąca razy...
Coś się dzieje. Stój.
Stój. Coś się dzieje.
Zdecydowanie w twoim stylu jest rozwiązywanie pobocznych gówien.
Niby kogo? Nie znasz nawet jej imienia!
Nie. To nieprawda. To się stało. To się wydarzyło. Pamiętasz każdy szczegół – jego odgłosy, ruchy, obecność.
Kurtka cuchnie utratą i porażką. To może być ta, której szukał przygłup w kolorowym dresie...
Wspaniały widok: twoje ciało, udręczone rozległymi, nękającymi je wizjami, płonące ogniem podsycanym przez twój własny oddech.
O, znowu jest! Za chwilę odkryjesz na nowo zaginiony od dawna gatunek!