Rozmowa · Plaisance
Mówcy · 23
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak, właściwie to nie ma nic takiego w dzieciach obgryzających sobie ręce. Proszę zapomnieć, że o tym wspomniałem”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Boże... Mówiłam, żeby tego nie robiła. To strasznie obrzydliwy nawyk” – jej głos jest stanowczy. „Przejdzie jej. Niepokój to część życia”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jak to prawdziwe źródło?” – pyta, ściskając nerwowo swój wisiorek. „Ma pan na myśli... Obecność istoty trzeciej?”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 3
- „Tak, obecność, istota, złowroga energia. Jakkolwiek pani zechce to nazwać...”
- „Śledztwo pozwoliło mi odkryć dwumilimetrową entroponetyczną dziurę w rzeczywistości. To ona jest źródłem zagłady. Zarówno dla centrum handlowego, jak i całego Martinaise”.
- „Nie, nie obecność...” (Zamknij oczy). „Nieobecność istoty trzeciej”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Tak, która ma wiele imion...” – stwierdza, kiwając poważnie głową. „Sytuacja musi być bardzo ponura, skoro pan do mnie wrócił. Proszę powiedzieć, co pan znalazł?”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Śledztwo pozwoliło mi odkryć dwumilimetrową entroponetyczną dziurę w rzeczywistości. To ona jest źródłem zagłady. Zarówno dla centrum handlowego, jak i całego Martinaise”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 5
- Dalej
- Może najlepiej będzie jej jednak powiedzieć prawdę. No to dalej...
- „Nieobecność...!” – robi gwałtowny, głęboki wdech. Po chwili bierze się w garść i kontynuuje: „Sytuacja musi być bardzo ponura, skoro pan do mnie wrócił. Proszę powiedzieć, co pan znalazł?”
- Dalej
- „Tak, która ma wiele imion...” – stwierdza, kiwając poważnie głową. „Sytuacja musi być bardzo ponura, skoro pan do mnie wrócił. Proszę powiedzieć, co pan znalazł?”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Mała dziurka... w rzeczywistości. Może być ona połączona z szarotą, czymś w rodzaju punktu początkowego. To by wyjaśniało, czemu, historycznie rzecz ujmując, tyle rzeczy tu, w Martinaise, kończyło się niepowodzeniem”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Proszę pani, mój partner mówi prawdę. Znaleźliśmy entroponetyczną anomalię w Małym Sosnowym Kościele na wybrzeżu. Nie chcę wzbudzać paniki – sprawa wymaga dokładniejszego zbadania – ale... To nie wygląda dobrze”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
„Ale... Ale... Tego nie ma w żadnym ze starożytnych tekstów! Jak mam ochronić swoją księgarnię przed czymś takim?!”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Cokolwiek zrobisz, nie odbieraj jej nadziei. Jedynej broni przeciw całkowitej nieobecności.
Odpowiedzi · 3
- „Nie można jej ochronić. Nie przeciwko szarocie. Proszę zamknąć sklep i spróbować uciec od tej szczeliny tak daleko, jak to możliwe”.
- „Może pani ją chronić nadzieją, odmową poddania się. Tak właśnie zrobili ludzie w przeszłości – zbudowali dookoła tego felernego miejsca kościół, miejsce kultu”.
- „Musi pani znaleźć własną odpowiedź. I tak za dużo czasu spędziłem już na tym zadaniu”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nie można jej ochronić. Nie przeciwko szarocie. Proszę zamknąć sklep i spróbować uciec od tej szczeliny tak daleko, jak to możliwe”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Zwłaszcza teraz, gdy Annette wróciła do szkoły. Wreszcie się z kimś tutaj zaprzyjaźniła!” – spogląda na swoją córkę uczącą się cicho w kącie sklepu. „Nie, nie możemy opuścić Martinaise. Nie możemy”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 3
- Dalej
- „Poza tym mam gdzieś tu chyba seolickie łapacze nadziei... Muszę je znaleźć. Wszystko będzie dobrze, jeśli tylko je znajdę”.
- „Zwłaszcza teraz, gdy Annette wróciła do szkoły. Wreszcie się z kimś tutaj zaprzyjaźniła!” – spogląda na swoją córkę uczącą się cicho w kącie sklepu. „Nie, nie możemy opuścić Martinaise. Nie możemy”.
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Może pani ją chronić nadzieją, odmową poddania się. Tak właśnie zrobili ludzie w przeszłości – zbudowali dookoła tego felernego miejsca kościół, miejsce kultu”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ma pan rację. Nie mogę tracić wiary – zwłaszcza teraz, gdy Annette wreszcie zadomowiła się w szkole i wreszcie się z kimś tu zaprzyjaźniła” – spogląda na swoją córkę uczącą się cicho w kącie sklepu. „Nie, nie możemy po prostu wyjechać!”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Poza tym mam gdzieś tu chyba seolickie łapacze nadziei... Muszę je znaleźć. Wszystko będzie dobrze, jeśli tylko je znajdę”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 2
- „Ma pan rację. Nie mogę po prostu wszystkiego zostawić – włożyłam w to miejsce tyle pracy! Ta mała księgarnia stała się kamieniem węgielnym naszej okolicy – nie mogę porzucić tego okrętu i odejść”.
- „Ma pan rację. Nie mogę tracić wiary – zwłaszcza teraz, gdy Annette wreszcie zadomowiła się w szkole i wreszcie się z kimś tu zaprzyjaźniła” – spogląda na swoją córkę uczącą się cicho w kącie sklepu. „Nie, nie możemy po prostu wyjechać!”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Ma pan rację. Nie mogę po prostu wszystkiego zostawić – włożyłam w to miejsce tyle pracy! Ta mała księgarnia stała się kamieniem węgielnym naszej okolicy – nie mogę porzucić tego okrętu i odejść”.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Nieobecność...!” – robi gwałtowny, głęboki wdech. Po chwili bierze się w garść i kontynuuje: „Sytuacja musi być bardzo ponura, skoro pan do mnie wrócił. Proszę powiedzieć, co pan znalazł?”
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jak to prawdziwe źródło?” – pyta, ściskając nerwowo swój wisiorek. „Wrócił pan, żeby znowu dać mi wykład z ekonomii?!”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 2
- „Śledztwo pozwoliło mi odkryć dwumilimetrową entroponetyczną dziurę w rzeczywistości. To ona jest źródłem zagłady. Zarówno dla centrum handlowego, jak i całego Martinaise”.
- „Obawiam się, że mogę powiedzieć tylko jedno – musi pani natychmiast opuścić Martinaise. Pozostanie tu jest zbyt niebezpieczne”.
Wcześniejsze kwestie · 4
- „Jak to prawdziwe źródło?” – pyta, ściskając nerwowo swój wisiorek. „Wrócił pan, żeby znowu dać mi wykład z ekonomii?!”
- „Jak to prawdziwe źródło?” – pyta, ściskając nerwowo swój wisiorek wyraźnie poirytowana. „Przecież mówił mi pan, że nie ma żadnej klątwy!”
- „Jak to prawdziwe źródło?” – pyta, ściskając nerwowo swój wisiorek. „Myślałam, że ten problem został już rozwiązany!”
- „Tak? Jakie wieści pan przynosi?” – pyta, zaciskając palce na swoim wisiorku.
„Obawiam się, że mogę powiedzieć tylko jedno – musi pani natychmiast opuścić Martinaise. Pozostanie tu jest zbyt niebezpieczne”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Mam wyjechać?” – mruga dwa razy, trawiąc twoje słowa. „Proszę pana, nalegam, aby powiedział mi pan, co udało się panu odkryć! Nie mogę ot tak wszystkiego zostawić i wyjechać...”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jak to prawdziwe źródło?” – pyta, ściskając nerwowo swój wisiorek wyraźnie poirytowana. „Przecież mówił mi pan, że nie ma żadnej klątwy!”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Jak to prawdziwe źródło?” – pyta, ściskając nerwowo swój wisiorek. „Myślałam, że ten problem został już rozwiązany!”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„W porządku, ale proszę – tylko kilka pytań” – mówi, po czym zerka na zasłonę. „Lepiej nie drażnić duchów...”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Powiedziano mi, że w piwnicy tego budynku znajduje się wielka lodówka. Może mnie tam pani zaprowadzić?”
Wcześniejsze kwestie · 1
„Lodówka?” – pyta, bawiąc się swoim wisiorkiem. „Nie, nie wiem nic o żadnej lodówce. Nie interesują pana książki?” – wskazuje skinieniem głowy półki.
Odpowiedzi · 1
Z jakiegoś powodu okłamuje cię co do lodówki. Zdaje się, że będziesz musiał sam znaleźć drogę do piwnicy.
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Alternatywne kwestie · 1
„Dziewczynka, która wcześniej stała na zewnątrz, mówiła, że to miejsce jest przeklęte”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Przeklęte? Kto tak powiedział? Annette?” – mruga. „Już ja sobie z nią porozmawiam... To miejsce nie jest przeklęte – ma niezwykle magnetyczną energię. Dobrą dla działalności gospodarczej. Mój biznes kwitnie, proszę pana!”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Naprawdę, muszę dostać się do lodówki w piwnicy – to sprawa policyjna. Mam ciało denata, które wymaga schłodzenia”.
Wcześniejsze kwestie · 1
„Że co?” – na wspomnienie zwłok otwiera szeroko oczy. „O mój boże! To ofiara klątwy? Klątwa zaczęła zabijać ludzi? Ona teraz zabija?!” – kobieta łapie się obiema rękami za głowę.
Odpowiedzi · 2
„Ma pani rację, klątwa jest silniejsza niż kiedykolwiek. Dlatego musi mnie pani tam wpuścić, żebym przyjrzał się sprawie”.
Odpowiedzi · 1
„Ma pan rację...” – stwierdza przerażona. „Jest gorzej, niż sobie wyobrażałam. Trzeba uwięzić tę klątwę!”
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
Taaak, to twoja szansa! Wielka szansa! Tylko parapsychologiczny detektyw może sprostać tej sprawie.
Odpowiedzi · 1
Wcześniejsze kwestie · 1
„Dość już tego bełkotu. Rozmawiamy tu sobie, a ja mam gnijące ciało, którym muszę się zająć. Proszę mnie wpuścić!”
„Wykluczone” – stwierdza przerażona. „Ta klątwa jest groźniejsza, niż sobie wyobrażałam. Zdecydowanie nie mogę tam pana teraz wpuścić. Trzeba tę klątwę uwięzić”.