No oczywiście. I może jeszcze do tego czarne buty albo śnieżnobiała koszula. Ogłośmy to oficjalnie: glinotypem mojego pana jest „zwykły glina”. Opowiem o tym wszystkim. Wyślę telefaks.
Rozumność
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
533 · Kwestie umiejętności
No oczywiście. I może jeszcze do tego czarne buty albo śnieżnobiała koszula. Ogłośmy to oficjalnie: glinotypem mojego pana jest „zwykły glina”. Opowiem o tym wszystkim. Wyślę telefaks.
Nie wykrywamy fałszu, szanowny panie. Zbiera się, aby wyznać prawdę.
Próbuje uniknąć kłamania ci w żywe oczy na wypadek, gdybyś rzeczywiście był w jego mieszkaniu.
Nawet niemowlak by ujrzał, że nie mówi prawdy. Lecz boi się zanadto przyznać do kolejnych win.
Ten człowiek zanadto szanuje władzę, aby dostrzec, kim naprawdę jesteś. Udawaj, żeś trzeźwy na wskroś!
To prawda, szanowny panie. Człek ten nie wiedział po prostu, w co się pakuje.
Kręcenie się z niewygody nie czyni z niego jeszcze zabójcy. Chodzi o coś innego.
Wyczuwamy w tym szczerą skruchę, szanowny panie. Nie próbuje nikomu schlebiać.
Nie zabił go ani nic takiego, ale coś tu jest nadal nie tak.
Jego uśmiech, z pozoru mający zdradzać całkowitą otwartość, jest raczej grymasem doświadczonego sprzedawcy.
Degeneraci? Ten człowiek zanadto szanuje władzę, aby dostrzec prawdę namalowaną na twojej twarzy. Udawaj, żeś wzorem cnót.
Z twoich ust na wąsy, klatkę piersiową i ziemię przed tobą leci ślina. Nie wydobywa się z nich jednak żaden dźwięk.
Z twoich ust leci ślina, ochlapując ci klatkę piersiową i spadając na ziemię przed tobą. Nie wydobywa się z nich jednak żaden dźwięk.
Podrwiwa z ciebie. Och, to takie łatwe dla Pana Nauczyciela!
Melodia płynąca z twoich ust tworzy dziwaczny, lecz niezaprzeczalnie piękny kontrast z otaczającą cię posępnością.
Nie sposób napisać scenę, nie znając jej aktorów. Zadaj więcej pytań, zapoznaj się z nią nieco.