Średni · Wewnętrzne imperium ≥ 4
Nie, zgadza się. Kto nie chciałby wierzyć w cuda?
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
971 · Kwestie umiejętności
Nie, zgadza się. Kto nie chciałby wierzyć w cuda?
Dziwnie kojąca jest dla ciebie myśl, że głosy te płyną przez powietrze, dopóki ich nie uchwycisz swoją metalową antenką, jak świetliki...
Po strychu twojego umysłu plącze się rymowanka: „I przeszłości, i przyszłości / co rozpłynie się w nicości”...
Ale... czy przedstawicielka Wild Pines nie powiedziała, że Revachol zwieńczy historię?
Czekaj, czekaj. Ma na imię El-coś tam. Jesteś tego pewien.
Jesteś tam zupełnie sam, błąkasz się po zniszczonym pustkowiu, wołając w noc. Nikt jednak nie odpowiada, słyszysz tylko szum niewidzialnych maszyn...
Nie, nie, nie. Wszystko źle zrozumiała. To rzeczywistość przesłania to, co dzieje się naprawdę. Nigdy jeszcze nie byłeś bliższy mrocznym prawdom istnienia...
O-o-ona wie doskonale, gdzie one są! Mają taki dla każdej osoby, wszystkie zaszyfrowane i ukryte w rozległym labiryncie pod Isherwood...
O-o-obawia się? Czego się obawia?
Nie. Znasz ten ton głosu. Słyszałeś go już. Za chwilę przekaże ci jakieś złe wieści...
Przez umysł przebiegają ci obrazy twojego roztrzaskanego o bruk ciała. To niebezpieczne.
To znaczy, że jest ona głosem wszystkich tych żywych dusz!
To tak jak ta kobieta w elektronicznym dzwonku... Duch w obwodzie...
Nie masz naprawdę zielonego pojęcia, jak może mieć na imię. Nigdy nie byłeś w takich rzeczach dobry...
Tak. Niewątpliwie, nieodwołalnie sam...
Wiedziałeś, że coś jest z tym człowiekiem nie tak! Jest astralną projekcją, biurokratycznym fantazmatem!
Nagle czujesz, że to bardzo, bardzo zły pomysł.