Widok śladów po kulach coś w tobie porusza. Sprawia, że zapominasz nazwisko porucznika.
Psyche
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
612 · Kwestie umiejętności
Widok śladów po kulach coś w tobie porusza. Sprawia, że zapominasz nazwisko porucznika.
Niknące ślady są zbyt mocno zatarte, aby móc z nich cokolwiek wywnioskować. Zwykłe odpryski w piaskowcu.
Jeszcze gdzie indziej otyła kobieta siedzi na wiklinowym krześle, jej sylwetka na tle okna przypomina piłkę. Na zewnątrz widać Grand Couron. Dzień sierżanta Macka Torsona powoli ma się ku końcowi. Podchodzi do niej z wyciągniętą ręką, głównie żeby się upewnić, że naprawdę nie żyje...
I tak w całym Jamrock, Węglowym mieście, P.P.W.R. Znaleziono dziś czterdzieści dwa ciała. Czterdzieści dwie stacje oddechu.
„Proszę, weź się w garść” – myśli porucznik z 57. komisariatu.
Niedobrze. Zaufanie między funkcjonariuszami jest ogromnie ważne. Jeśli nie poprawicie swoich stosunków, może to mieć później poważne konsekwencje...
Porucznik Kitsuragi gdzieś tam przygotowuje właśnie raport. Dociera do ciebie, że go tu potrzebujesz. Musisz wrócić później.
Gdzieś w północnym Jamrock, w małej drewnianej szopie za Rozenkrantz Row, porucznik Nick Feuerbach kładzie dłoń na klatce piersiowej niewielkiego ciała, nie większego niż u małpki. Na zewnątrz pada lekka mżawka. W szopie panuje mrok.
Stoisz z otwartym notatnikiem jak jakiś osamotniony idiota – dociera do ciebie, że nie masz pojęcia, jak przeprowadzić sekcję bez porucznika, który gdzieś tam załatwia jakieś niesamowicie poważne sprawy.
I 41. komisariat. Blask jego biurkowych lamp, stukanie kubków z kawą, chmury papierosowego dymu i dzwoniący telefon... Twoja młodość. Da się tam jeszcze wrócić.
Nie piłeś – myśli. Więc może tym razem...
Czy bym tam pasował? Czy jestem dość szurnięty? Czy wytrzymam stres? Nie wie, jak dokończyć to zdanie.
Nawet teraz jesteś jego kumplem z pracy.
Może to była niewypowiedziana na głos umowa między tobą a młodszym funkcjonariuszem?
Mówią o zmianie. O mieście. O napięciach na ulicach. O wydarzeniach z kwietnia i krwi na ulicach z maja.
Niski budynek. Smagany wiatrem. I taki, w którym ciebie nie ma. Obok przejeżdżają powozy motorowe...
To coś więcej. Nie umie się zmusić. Ten jeden, ostatni raz...
Gdzieś pod łukowatym niczym pancerzyk biedronki, zdobionym dwoma kominami sklepieniem dawnej fabryki jedwabiu kapitan policji Ptolemy Pryce siedzi za ciężkim, drewnianym biurkiem. Pracujący tam lekarz, Nix Gottlieb, nalewa mu kawę. W gabinecie panuje milczenie...