Rozumność
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
533 · Kwestie umiejętności
Coś w nim drgnęło. Kiedy spytał, czy rozmawiałeś z nią. Był zaciekawiony...
Kłamstwo, szanowny panie! Ona zawsze będzie cię kochać. Sama to powtarzała po sto razy.
Spojrzenie zdradzonego człowieka. Sekret wyszedł na jaw!
Machina jego umysłu pracuje, szanowny panie! Trybiki kręcą się szybko, by wyprodukować oszustwo! Pragnie ukryć swoją sympatię do ulubionego kanału: Naspeedowanych FM!
Przejrzałeś oto woal, którym chciał ci zasłonić oczy! Co z tym zrobisz? Co zechcesz!
Wszystko pomieszało ci się w głowie, zanim jeszcze zacząłeś wypowiadać słowa.
Kłamstwo przez telefon? Łatwizna! Po prostu wypowiedz je jak prawdę. I wtedy się nią stanie.
Naprawdę nie ma pojęcia, o czym mówiłeś. W dodatku zupełnie go to nie obchodzi.
Kiedy spoglądasz na teczkę, Evrart zakrywa ją dłonią i głaszcze. Czyżby próbował ukryć, że to nie jest prawdziwa teczka MOR-u? Bo na pewno nie ma na niej urzędowej pieczęci.
Kiedy spoglądasz na teczkę, Evrart zakrywa ją dłonią i głaszcze. Ukrywa ją przed tobą, bo to nie jest prawdziwa teczka MOR-u. To po prostu jeden z tych brązowych folderów, które widziałeś w szafce na dokumenty.
Evrart zasłania teczkę swoimi dużymi rękami, lecz jego mina mówi „wiem o tobie wszystko, Harry”.
Imię i nazwisko zdobył w Biurze Danych Osobowych, a reszty dowiedział się poprzez twe działania w Martinaise.
Nie doskakujże tak do tej teczki. To mało sprytne, pokazuje twoje nerwy. Najpierw go trochę wybadaj.
„Bez obaw, na twój temat też wiele wiem, mój sztywniacki kolego”.