Średni · Wytrzymałość ≥ 4
Rzeczywiście. Nie nazwałbyś sam siebie atletą.
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
473 · Kwestie umiejętności
Rzeczywiście. Nie nazwałbyś sam siebie atletą.
W sumie to tak... Jak to możliwe? Masz bardzo przeciętne płuca.
Nie. Dasz radę. Wciąż masz jeszcze masę energii do wykorzystania.
Zdecydowanie. Nigdy nie zrobiłbyś sobie czegoś takiego, o nie.
Akceptuje zagrożenia i niewygody swojej pracy jako coś oczywistego, ale wyobraź sobie, że musiał znosić potworne pustynne upały, przemierzać mokradła pełne jadowitych gadów...
Mógłbyś dostać udaru, zemdleć i uderzyć się w głowę. Mógłby cię ukąsić wąż. Mógłbyś zostać pobity za wchodzenie na prywatny teren.
Z solami kąpielowymi, które ukoiłyby ból twojej poobijanej, znękanej duszy.
Jego duch rwie się do dzieła, lecz ciało może być już zbyt stare, by wytrzymać trudy koczowania na wybrzeżu.
Podróż do wsi to długa i zdrowa wycieczka.
Jest tak wyczerpany ostatnimi wydarzeniami, że nie ma nawet siły się ciebie czepiać.
Chodziło przede wszystkim o cholerne cardio. Miałeś go masę. Dożyjesz dziewięćdziesiątki. Albo dostaniesz zawału od biegania.
Pełne wykorzystujących sytuację mikroorganizmów wydzielających ohydnie cuchnący związek diaminowy. Oczy zachodzą ci łzami...
Opuchlizna faktycznie nieco zeszła, od kiedy obudziłeś się tamtego ranka...