Średni · Percepcja ≥ 4
Znoszona bawełna z nutami pchlego targu albo śmietnika.
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
703 · Kwestie umiejętności
Znoszona bawełna z nutami pchlego targu albo śmietnika.
Jest słone. Soczyste. Nieco gumowate. Kac sprawia, że salami to staje się jeszcze smaczniejsze.
Nie jesteś pierwszym, który mu to mówi. Rezultat jest zawsze ten sam.
Wszystko w życiu tego gościa kręci się wokół kobiet i seksu... O co tu chodzi?
W gabinecie robi się bardzo zimno, niczym na pustyni po zmroku...
Zamknijcie się, nie słyszymy, co mówi!
Czuję skrzynie i palety przywołujące na myśl rozległe place pełne zimowych sosen, mieszankę bardzo starych aromatów wchłoniętych przez włókna ciężkiego dywanu, ale także wszechobecną, lepką słodycz kojarzącą ci się z jakiegoś powodu z orzeszkami kola...
Gabinet? Jakieś miejsce na oficjalności? Mówi się tak? W powietrzu unosi się nieco kurzu, który może przyprawiać cię o uczulenie.
„...nadzieją głupca” – mówią bezgłośnie jej usta.
Pod oczami ma wielkie sińce. Jest zupełnie wyczerpana.
Lista nazw pod stacjami wskazuje, że grałyby osoby z sześciu isoli: Mundi, Insulinde, Katli, Graadu, Samary, a nawet Iilmary.
Gdzieś w oddali płacz dziecka zagłusza ryczące radio. W mieszkaniu na górze rodzinna kłótnia wkracza w najwyższe rejestry, za rogiem zaś szumią moduły klimatyzacji.
Na dole kot przechodzi przez podwórze i znika w gąszczu krzaka.
Z wnętrza dociera do ciebie cichy odgłos miotły zamiatającej betonową podłogę.
Lecz zamiatanie po drugiej stronie ustało.
Gdzieś w budynku rozlega się dziecięcy płacz. Słyszysz też nastawione na talk show radio i odgłos lecącej z prysznica wody.